Weekend Panie i Panowie

Bałeś się potwierdzić :rofl: :rofl: :rofl:

Nie jestem Twoim mężem, więc nie ma się czego bać :rofl: :rofl: :rofl:

Ale i tak się boisz! :stuck_out_tongue: :wink:

Boję to się płci pięknej na drogach, dlatego zawsze wyprzedzam panie. Dzika zwierzyna na drogach jest bezpieczniejsza :crazy_face:

Nieprawda. Niepotrzebnie. Mam koleżanki, które są świetnymi kierowcami. Ja nie jestem, bo nie nadaję się, nie lubię i nie chcę.

Ja to mam taką teorię, że syf z drogi tworzy warstwę zabezpieczającą na karoserii, dzięki której nie pojawia się rdza. I chyba coś w tym jest, ostatnie auto na zasolonych kanadyjskich drogach wytrzymało 10 lat i odrobinka rdzy pojawiła się tylko na spawach po wewnętrznej stronie drzwi. :wink:

Wybacz, ale jedyna kobieta, której jazda mi imponuje, to Danica Patrick. :stuck_out_tongue: :rofl:

Ale ja wcale nie chce Cię przekonywać do tego, byś lubił jazdę innych kobiet. Każdy lubi to,co lubi! :blush:

Mój samochód jest zawsze umyty, ma w baku paliwo, jeździ terminowo na przeglądy. Sam? NIe mąż dba o niego, nawet szyby i wycieraczki sprzątnie :slight_smile:
Tak, wiem, że mam dobrze :slight_smile:

A mi jest dokładnie wszystko jedno w jakim stanie jest nasz samochód. Byleby jeździł.

Bez paliwa nie pojedzie :slight_smile:

Paliwo też mnie nie interesuje :blush:

witaj w klubie. moim ulubionym samochodem jest limuzyna z kierowca.

Zakupy, trening w ogrodzie, praca…jutro podobnie :slight_smile:

I tak powinno być! :wink:

Fucking right :joy: