Wierzycie uczonym, że istnieją na Ziemi kontynenty, a pod nimi

płyty kontynentalne, które zachodzą jedne pod drugie i wywołują trzęsienia ziemi?

Czy gdyby dostarczyć na Marsa tyle wody, aby przykryła ona 3/4 powierzchni Marsa, to czy od tego powstałyby kontynenty, których przecież teraz tam żadnych nie ma?

Na Ziemi zsumowane największe głębokości i najwyższe góry dają niewiele ponad 20 km w pionie, co do promienia Ziemi (6 tys km), stanowi raptem 1/300 (0,3 proc), a więc możemy uznać, że nasza Planeta jest bardzo gładka, i żadnych kontynentów i płyt kontynentalnych na niej nie ma, za to są wymysły uczonych szukających łatwowiernych naiwnych.

A może byś pieska adoptował chociaż jak masz pow.60lat to w Polsce nie możesz :confused:

Mam nawet powyżej 75 lat…

Szkoda, bo one tam samotnie siedzą w schroniskach :frowning:

Jak więc wytłumaczysz powstanie Rowu Mariańskiego i Himalajów?

Ktoś/coś wykopało wielki dół i z wykopanego materiału, kamień po kamieniu, sformułował wielkie góry :thinking:

Skoro upierasz się, że Ziemia wkrótce urodzi drugi księżyc, to przy monolicie globu ziemskiego, którą dziurą ten księżyc się wyłoni?
A może nastąpi to przez pączkowanie? Jak drożdże.

Naprawdę?

Istnienie tych formacji w żaden sposób nie podważa tezy mojego pytania.

Nie pytałem, na co wpływa istnienie tych formacji geologicznych, tylko co wpłynęło na uformowanie się tych formacji.

Powtarzam: Twoje pytanie ma się nijak do tezy mojego pytania. Może jeszcze mnie spytasz, dlaczego w Rowie Marsjańskim istnieje życie, lub dlaczego w Himalajach żyją irbisy (pantery śnieżne?

Naturalną cechą tezy jest fakt, że można ją podważyć. Twoją tezę podważa właśnie fakt istnienia wspomnianego Rowu Mariańskiego i Himalajów.

50 milionów lat temu w miejscu Himalajów był ocean. Dowodem popierającą tę tezę są skamieniałości amonitów, znalezione w Nepalu na wysokości ponad 5000 m n.p.m.

Te amonity są dowodem, że w tym rejonie miliony lat temu był ocean, a wypiętrzenie Himalajów, spowodowane ruchem płyt tektonicznych, wyniosło jego dno na tak dużą wysokość.

.a może te prahistoryczne głowonogi były zwolennikami alpinizmu i same się tam wspięły :thinking:

Zapewne dotykałeś brzucha kobiety w zaawansowanej ciąży i zauważyłeś przez skórę znaczące ruchy niemowlęcia. Nieraz wypina ono którąś kończynę, co nie trwa długo, ale przy czasie Planety, miliony lat mogą być chwilą. Są to bardziej zmiany pionowe Ziemi, nawet gdy widać pęknięcia na jej powierzchni. Drugi Księżyc ma prawo się ruszać, zmieniać pozycje, ale ciężko byłoby obronić tezę o istnieniu płyt kontynentalnych i kontynentów.Zwracam Ci honor, bo Twoje pytania i uwagi mają sens i uzasadnienie w dyskusji nad tym tematem.

Ludzka kobieta jak rodzi, to też prawie jest nie do wyobrażenia, że niemowlę przejdzie przez kanał rodny, a przejdzie…

Hoko, w świecie fantazji wszystko jest możliwe. Na Wyspach Bergamutach podobno jest kot w butach.
Widziano także osła, którego mrówka niosła…

Zapodałem ładny i poważny temat.

Napisałam mu w innym temacie, że mógłby wyprowadzać pieski w schroniskach. One tam sa tak samotne i wiele dożywa swoich dni w tej psiej samotności bez granic.

Nie bałabyś się mu dać pieska pod opiekę? Kto wie, co by mu przyszło do głowy, kiedy nie pokaże wystarczającej miłości psiakowi.

Żeby go surowymi jabłkami karmił?

Na pewno widziałeś rzeki płynącej lawy, czy skały osadowe twardniejące pod wysoką temperaturą, wiec o monolicie skał ziemskich nie wypada mówić. A Himalaje czy Rów Marjański, to nie są wielkie nierówności, co wcześniej pokazałem (0,3 procent)

Mariański

Ty juz lepiej niczego nie pokazuj… :zombie: