Chwalińska - Sawangkaew.
SET 1.
1:0 do 30. Maja wgrywa kończąc cudownie w swoim stylu.
2:0 do 15. Maja już jedzie swoimi sztuczkami i przełamuje.
3:0 AD
4:0 do 30 rywalka zupełnie, jak do tej pory nie radzi sobie ze skrótami, dropsztqami i slajsami Polki.
5:0 Stoicki spokój Polki.
1:5 pierwszy gem dla Tajki. Tutaj Maja sobie trochę poluzowała.
5:2 rozkręciła się Tajka, Polka tak jak w poprzednim gemie grała trochę niedokładnie.
6:2 najdłuższy gem tego seta. Maja musiała powalczyć by partię zamknąć, bo Sawangkaew przestała już być dziewczynką do bicia. Mniemam, że w II secie będzie dużo trudniej.
SET 2.
1:0 do 15 Maja zaczęła podwójniakiem ale później spokojnie wygrała gema udanie prowokując rywalkę do do autów.
1:1 Maja załatwiła się trzema minimalnymi autami.
2:1 do 0 kapitalny gem Polki!
2:2 znów długi gem walki. Majka miała break-pointa, ale, niestety, dwa niewymuszaki zabrały jej przełamanie.
3:2 odetchnąłem z ulgą bo przełamanie wisiało na włosku. Z 15:40 do przewag, w których Maja dwukrotnie broniła breka, ale to ona dowiozła wygraną.
4:2 mamy przełamanie, brawo, teraz to potwierdzić.
5:2 to nieprawdopodobne, najpierw trzy fatalne błędy i 0:40 a potem 4 fenomenalne zagrania pod rząd.
5:3 pech Mai, pośliznęła się gdy mogła skończyć a później Tajka zagrała bardzo dobrze dwa razy.
Qrva, przerwa medyczna dla Polki, coś się stało z kostką podczas tego poślizgnięcia…
5:4 z 0:40 do 40:40 i, niestety, 2 wmiany dla Tajki…
5:5 Sawangkaew wraca do gry. Obie w tym gemie stworzyły piekne widowisko, czas na wygranie gema przez Maję.
Cholera, Maja ma kłopoty z nogą…
5:6 wyraźnie widać, że Polka ma kłopoty z nogą…, to się źle skończy i nie tylko ten mecz mam na myśli…
5:7 Maja w ogóle nie dobiega do piłek. Podejrzewam, że będzie krecz.
SET 3.
Czekamy na decyzję, Majki nie ma na korcie.
Nieustępliwa Maja podjęła decyzję, że gra. Obawiam się, że zdecydowała się na blokadę.
1:0 przy swoim podaniu. Na razie porusza się normalnie. Jak długo?
2:0 mamy przełamanie a mnie łamie się serce. Tajka usiłowała zmusić Polkę do biegania, ale przerzucała poza kort.
2:1 do 0. Wogóle w tym gemie nie mogła podjąć gry, moim zdaniem to koniec. Pojawia się pomoc medyczna. Magda jednak gra dalej.
2:2 drugi gem do 0. To nie ma sensu.
2:6 Maja co mogła to zrobiła. Podejrzewam, że jakiś czas nie pojawi się na korcie. Czym jest skręcenie kostki znam na własnej skórze. Leczyłem to pół roku. Przy dzisiejszej medycynie to pewnie krótszy okres, ale to paskudnie upierdliwa kontuzja.. Nie rozumiem dlaczego Tajka okazuje radość? Nieładnie. Mało tego, na trybunach jacyś tajscy nieokrzesańcy wykonują tańce radości. To zwyczajne, prymitywne chamstwo.
Przerzucam kanał by oglądać Hubiego z Ruudem. Podam tylko, że I set wygrał Polak 6:4. Dalej komentować nie będę bo tutaj nie ma sensu. Podam tylko końcowy wynik i może rzucę parę uwag.