Wirtualny narzeczony?

Wirtualna narzeczona?

Lepsze to niż do klasztoru…:wink:
Czy inne sluby wieczyste :joy:
A tak serio? Niestety produkty naszej wyobrazni, czyli uzywanie narzedzia/ oprogramowania zwanego umownie AI ma dzielanie silnię uzalezniajace.
Taki elektoniczny fenantyl.
Japonia to dość specyficzne spoleczenstwo, gdzie często odrobina intymnosci czy samotnosci jest luksusem. Więc akurat nie oceniajmy tego jako zla wcielonego.
W końcu jak sie zestarzeje to juz pewnie dorobi się robota na wzór wizerunku z ekranu i opiekuna mieć będzie?
Tylko kto to będzie naprawiał?
Mimo wszystko czlowiek jest zwierzeciem stadnym…

1 polubienie

Świat kretynieje w oczach…
Nie mam słów do skomentowania czegoś takiego.Niemniej patrząc na to stworzenie…Może trzeba ją pochwalić za inicjatywę?
Może to lepsze niż siedzenie w kuchni nad"plujką",z paczką Extra mocnych [przy zamknietym oknie…] i wylewanie jadu na wszystko co cierpliwy net podsunie?
Byle nie weszło to w krew jakimś cynicznym humanoidom.Bo od razu powstanie kolejna wersja"rolnika co żony szuka" przy użyciu wszelkich chwytów :angry:

1 polubienie

???
Aż mnie zaskoczyłaś…Nie skupiam się na tym,nie jestem w temacie ale…To aż tak niebezpieczne? :thinking:
Boże…Co ma zrobić odpowiedzialny rodzic w tym i następnym pokoleniu… :thinking:

Jak świat swiatem rolnicy zawszę żon szukali. Tyle, ze kiedys przez ogloszenia lub biura matrymonialne…

Teraz ludzie chca wszystkiego “na wczoraj”.
I żebyś nie wykrakał. Wyspa robotów by to nazwać? Kazdy ze swoim pozytronowym partnerem? Podlaczonym do superkomputera?
Może byloby weselej niz w klasycznym reality?

Ja nie mam nic przeciwko, do póki dotyczy to ludzi niemających szans na związek w realu. Nawet małe coś to zawsze więcej niż nic.