Wojna... Po czyjej jesteście stronie?

Sprawa to raczej tygodni. Kiedy się zacznie.

Mowa oczywiście o Iranie i jego licznych i wpływowych przeciwnikach (Arabia Saudyjska, Izrael).
USA chcąc nie chcąc (bardziej nie chcąc ale prestiż i Izrael oraz Arabia Saudyjska naciskaja - egzotyczna koalicja, prawda?) musi się zaangażować.
Iran do tej wojny przygotowuje sie od dawna. Jego próby podważenia wpływu USA na gospodarkę świata od lat drażnią Amerykanów.
I już z Irakiem pokazał iż wieloletnia wojna mu nie przeszkadza…
Rosji na rekę wojna. Cena ropy wzrośnie i jej wpływy. Iran musi też gdzieś kupowac broń…

Prawdopodobnie największym przeciwnikiem (i najbardziej wpływowym) są Chiny.
Wojna w tym regionie to paraliż najważniejszego dla nich szlaku morskiego do Europy. Drogie paliwo też im się nie spodoba…

Nasze władze oczywiście pójdą ślepo za sojusznikiem. Poddodziały specjalne i F16 pewnie sie już szykują (nasze F16 już od lat trenują w tamtym regionie).

Z kim jest Wasza sympatia?
Z koalicją czy Iranem?

Moja?
Lubię kulturę pólnocnoamerykańską (może nie całą). Perską też doceniam.
Martwi mnie to iż na wojnie skorzystają Ci co nie powinni (i których nie lubię). Szejkowie z Zatoki Perskiej, Arabia Saudyjska, Izrael, Rosja…

2polubienia

Na wojnie korzystaja jednostki,cierpia miliony.
Wybor jest prosty,jestem,za pokojowym rozwiazaniem problemu.
A juz najwyzszy czas,by USA jie wciskalo sie gospodsrke innych krajow

4polubienia

To wojna moze mniej o rope, to wojna dolara z reszta swiata.
Zastanawiam sie na ile da sie zdestabilizowac Iran od wewnatrz, bo to jednak inna odmiana islamu i kultury niz Afryka czy Irak. Obawiam sie, ze trzeba bedzie postawic na nauke chinskiego. Tam gdzie dwoch sie bije zwykle korzysta trzeci i niestety nie bedzie to skolcona Europa z koniem trojanskim w postaci PiSPolski. Paradoksalnie przez to Polska (juz podzielona wewnetrznie) moze stracic najwiecej - historia kolem sie toczy.

4polubienia

Ale obie strony zdaja sobie sprawę z tego jak wojna będzie przebiegać.
Pozornie Iran nie ma szans. Pozornie. Bo od lat stworzył siatkę organizacji walczących w różnych krajach. Czasem terrorystycznych.
Ma kanały przekazywania broni, ludzi, pieniędzy.
Prawdopodobnie poukrywane na świecie składy broni i masę kasy zgromadzonej na tajnych kontach. Gotowe plany ataków. Wyszkolonych ludzi.
Polem bitwy stanie sie pół świata.
Amerykanom trudno będzię przeciwdziałać atakom na ich obywateli i firmy w krajach gdzie USA nie jest mile widziane. Takie kontrataki wywołaja tylko światowy sprzeciw przeciw USA. Wyobrazcie sobie reakcję Francuzów, Niemców czy Polaków gdyby siły specjalne lub lotnictwo USA dokonywałoby akcji militarnych na terenach tych krajów. Opinia publiczna by wpadła w szał. Demonstracje przeciw USA…

1polubienie

Oczywiście że za Iranem. Zawsze jestem za tym dobrym. Tak samo jak byłbym za Turcja czy Rosja.
Oczywiście biorąc pod uwagę wojnę z USA.
USA walcząc z kimś, zawsze jest tym złym XD

1polubienie

To nie igrzyska olimpijskie aby"kibicować".
Uwazam ze wojny nie będzie.Sluchalem wczoraj Trumpa z uwagą i było to chyba jego najłagodniejsze wystąpienie od czasu elekcji[dotyczące Iranu].
Iran to zimnowojenny,fanatyczny reżim ale w czasie wojny z Irakiem,wina była obustronna a zbrodnie Saddama o wiele większe.Śledziłem to wówczas z korespondencji radiowych i chyba tylko libijskie szaleństwa Kadafiego oraz masowe zbrodnie Taylora w Liberii,mogly się z tym sporadycznie równać.
Ale,aby odpowiedzieć na pytanie,podkreślam i będę to robil nieustannie,ze jest to zupełnie obojętne czy się z Amerykanami kochamy czy tez nie.
Obowiazkem świata cywilizowanego[nawet jeśli jakiś kraj z tym pojęciem jest na bakier,jak Saudowie] jest wspierać USA jako opoke i jedyna siłe opierającą się naciskowi Rosjii i dominacji Chin.Iran to w tym wszystkim raczej wrzaskliwy kurdupel choć oczywiście teoretycznie może odegrać role Sarajewa przed I wojną swiatową.
Nie wierze w to jednak…No chyba ze chcą szybciej niż planowali,dostac się do swego"raju" :grinning:

1polubienie

Nie do końca rozumiesz jaka to byłaby wojna.

Dam ci kilka przykładów:

Na londyńskim lotnisku podchodzi do lądowania samolot lecący z USA, w którym 70% pasażerów to Amerykanie. Ktoś odpala w jego kierunku rakietę przeciwlotniczą (przenośną). Rakieta trafia w lewy silnik. Pilot z trudem uszkodzona maszyną ląduje. (takie rakiety zazwyczaj nie zestrzelą samolotu pasażerskiego). Następuje paraliż lotów w Europie. Do “normy” sytuacja wraca gdy wojska krajów europejskich zabezpieczą najwazniejsze lotniska (to ogromne koszty). Czyli po 2-3 dniach.

Na przedmieściach Wrocławia podsłuch NSA namierza dwóch waznych agentów Iranu. Kierują akcją planowanych zamachów na bazy wojskowe USA w Niemczech. Trzeba ich usunąc. Liczą sie godziny, minuty. W powietrzu USA mają samolot bezzałogowy (jego obecność w naszej przestrzeni powietrznej uzgodniona z naszymi władzami). Jest uzbrojony (tego nasze władze już nie wiedzą). Wydano rozkaz odpalenia rakiety. Rakieta trafia. Agenci Iranu giną. Ofiar postronnych nie ma. Opinia publiczna zadaje pytania. PiS sie próbuje tłumaczyć że nic nie wiedział. Nikt im nie wierzy…
W całej Europie obywatele pytaja czy nad ich głowami też lataja amerykanskie uzbrojone drony…

W małej wiosce w pobliżu Bergen namierzono obecność grupy planującej zamachy na amerykanów. Sztab Iranskich terrorystów. Postanowiono wziąść ich żywcem i zdobyć tajne dokumenty.
Z UK startuje kilka śmigłowców USA z żołnierzami i kilka samolotów. Wczesnym świtem desantuja żołnierzy w wiosce. Delta szturmem zdobywa podejrzany budynek. Marines blokują cała wioskę. Trwa przeszukanie wioski. Trwa od 4 rano do 3 nad ranem następnego. Nad okolicą cały czas latają amerykanskie myśliwce i samoloty zakłucajace łączność i norweskie radary.
Po 25 godzinach siły USA opuszczaja teren Norwegii.
Oczywiście ze względu na czas i tajność władze Norwegii o akcji dowiadują sie w chwili desantu (o 2 nad ranem, zanim informacja dotrze do członków rządu potrwa jeszcze 2-3 godziny).

1polubienie

Ha,ha,ha…No i?
Taka wojna trwa od bardzo dawna,z tą róznica ze to nie"Tożsamość Bourne’a" oraz na szczęście wszelkie al kaidy oraz isisy,przynajmniej na razie,trzymane są za mordy.
Stac już ich na “tylko"pojedyncze zbrodnie jak w Sri Lance.
Poza tym,ta wojna nie będzie się toczyc o Europe i dlatego ja raczej przewidywalbym sceny rodem z pustynnej burzy.Przez jakiś czas…Bo jak się nie zlikwiduje ajatollachow to mogą faktycznie"kąsać” w terrorystyczny sposób.Ale to znacznie później.

2polubienia

Mylisz się.
Iran zdając sobie sprawę ze swej bezsilności od lat ma przygotowane plany ataków które czekaja tylko na realizację.
Efektem będzie iż norma stanie sie dla nas obecność wojska na ulicach i wszechobecne kontrole i utrudnienia. Każdeg z nas z tego powodu dotkną niedogodności. Każdy to odczuje. Ludzi będzie ginąć stosunkowo niedużo ale koszty ponoszone przez nas będą ogromne. Paradoksalnie koszty Iranu prowadzenia takiej wojny będą ok. 1000x niższe… A przygotowali się na kilkanaście lat takiej wojny…

2polubienia

A ja powiem jak żołnierz w tej piosence…“w dupie z wami i waszymi wojnami”

https://youtu.be/o2JUFe9sND4

Uważam że z pozycji wygodnego fotela jest niesmaczne dywagować o takich rzeczach, wojna to nieszczęście, ktokolwiek bierze w niej udział. Zeszmaciliśmy się jako ludzie, skoro kupczymy czyimś losem. Jako ludzkość chyba wyprano nas z człowieczeństwa… :roll_eyes:

4polubienia

Alez to wcale nie wyklucza tego co napisałem.
Przede wszystkim jednak,nie wierze w żadną wojnę.
No chyba ze zwycięży ktoś[?] na podobieństwo Saddama kto w wojnie widzi same cnoty,świętości itp.
Iran jednak az tak nie wygląda.To nie jest zjednoczone spoleczenstwo choć w szkołach koranicznych,w dalszym ciągu zaczyna się dzień od"Śmierć Ameryce".
Polecilbym ksiazke Betty Mahmoody"Tylko razem z córką" ale to chyba jednak trochę odbiega od tematu :grinning:

1polubienie

Ale przecietny Iranczyk nie odczuje tej wojny…
Przecież USA nie będzie bombardowało miast, szpitali, szkół…
Zaatakują cele wojskowe? Skuteczność nalotów jest kiepska. To co wazne dobrze chronione/ukryte pod ziemią.
Zniszczą infrastrukturę Iranu? Czyli elektrownie, rurociagi, mosty…
W odwecie polecą w powietrze podobne instalacje w USA i u jego sojuszników.
Eksperci juz od dawna wiedzą co i gdzie zaatakować by wyłączyć prąd w USA lub innym kraju…
Można to wszystko chronic ale kto poniesie te koszty? Obywatele…
Iran ma mocne karty i wie o tym…

Inna sprawa iż ataki na tankowce wyglądaja na odwet.
Widocznie USA lub Arabia Saudyjska coś zrobiła Iranowi o czym nie wiemy.
Cały czas toczy się wojna niewypowiedziana z Iranem o której mało, prawie nic, do nas dociera…
Brak odpowiedzi na ataki na tankowce (6 w 3 atakach po 2 w ciągu 1,5 miesiąca) o tym świadczy.
Dopiero zestrzelenie super nowoczesnego drona skłoniło USA do reakcji… Odwołanej…

Ja nie jestem aż tak pewny, że wojna w ogóle się zacznie. Jakieś parę dni temu Irańczycy zestrzelili amerykańskiego drona. Tylko że to nie był taki zwyczajny dron. Ten konkretny kosztuje ćwierć miliarda dolarów, lata na wysokości 18 kilometrów i stanowi ważną część systemu obserwacji pola walki. Amerykanie chcieli w odwecie zbombardować irańskie instalacje wojskowe, ale Trump się rozmyślił i atak w ostatniej chwili odwołał. Jak wyjaśnił na Twitterze, powiedziano mu że w ataku zginie jakieś 150 Irańczyków i wtedy stwierdził że taka cena nie jest proporcjonalna do amerykańskich strat, a poza tym są sankcje więc jemu się nie spieszy.

To gadanie o 150 ofiarach to szukanie usprawiedliwienia i można je między bajki włożyć, ale sankcje są i mają na Iran bardzo zły wpływ. W zasadzie wszystko, co Iran może chcieć kupować albo sprzedawać jest nimi obłożone. Więc USA jak najbardziej mogą sobie siedzieć z założonymi rękoma i czekać; to Iran musi znaleźć rozwiązanie jak najszybciej.

Ktoś by mógł pomyśleć, że w takim razie Iran będzie dążył do jak najszybszego rozpoczęcia wojny. Ale to też im się zupełnie nie opłaca. Iran nie jest w stanie zaatakować USA, może co najwyżej zaatakować amerykańskie interesy w ościennych państwach i zacząć tworzyć jeszcze większy chaos w regionie. Fajnie, ale jeżeli to oni to zaczną to przy okazji stracą poparcie dla swojej sprawy. A to jeden z bardzo nielicznych atutów, jakie Iranowi jeszcze pozostały.

Więc za najbardziej prawdopodobny scenariusz uważam ustępstwa ze strony Iranu, i dla zachowania formy również jakichś niewiekie ustępstwa ze strony USA.

2polubienia

Problem w tym że Iran nie ustapi jesli chodzi o zbudowanie broni jądrowej.
To jest od dawna ich celem.
Nie ma też żadnego prawa które zabraniałoby jakiemuś państwu budowy broni jadrowej.

Iran z bronią jadrową może nie bać jakiegokolwiek przeciwnika.
Mowa o kraju z ogromnymi złożami ropy naftowej.

Każdy chciały położyć na nich łapę. Właściciel który moze bronić się atomówką nikomu kto chce mu to odebrać sie nie podoba.
To wyjaśnia o co naprawdę chodzi…
Izrael oczywisćie twierdzi iż broń atmowa jest potrzebna Iranowi by zniszczyć Izrael. Stąd ogromna desperacja Żydów by do tego nie dopuścić.

Atak lądowy nie wchodzi w rachubę. Przy optymistycznych ocenach trzeba 500 tys żołnierzy. Kilka lat. Kto za to zapłaci. No i zginie pare tysięcy atakujących…

Atak na cele w Iranie (rakiety samosterujace) skończy się odwetem Iranu. Od 25 lat ten kraj wymyśla jak odwdzięczy się za taki atak…

Piszesz o dronie. Ale obok niego leciał samolot rozpoznawczy z 35 osobami. I osobami sterujacymi tym dronem. Iran celowo nie zaatakował tego samolotu tylko drona. Pokazał iż potrafi precyzyjnie zaatakować wybrany cel i nie dał amarykanom pretekstu do ataku. Śmierć 35 specjalistów byłaby na pewno takim pretekstem.

Iran twierdzi iż za prowokacjami stoi Izrael. Smiertlenie bojacy się iż Iran wejdzie w posiadanie broni jądrowej.
USA iż to Iran.
Osobiście wierzę UK. Oni twierdzą iż Iran.

A sprawa jest naprawdę powazna.
Możliwe iz za decyzją o nie zaatakowaniu Iranu stoi to że ponoć Rosja i Chiny zagroziły USA iż w przypadku ataku jadrowego na Iran (a wg,. wywiadów chińskiego i rosyjskiego wojskowi z USA rozważaja taką ewentualność bo konwencjonalnie nie są w stanie zadać groźnych ciosów Iranowi, a operacja lądowa nie wchodzi w grę) dostarczą do Iranu taktyczne rakiety z głowicami jadrowymi. Wtedy Iran “znukuje” Izrael, Arabię Saudyjską i ZEA.

1polubienie

Zapomniałem dodać.

Atak USA skończyłby się kontratakiem na cele w USA i amerykanskie w kilku krajach na świecie.
Wtedy USA musiałby odpowiedzieć bardziej radykalnie.
Właśnie taktycznymi ładunkami jadrowymi.
Wtedy takie same dostarczono by Iranowi. Podobno Chiny już zaczęły je przygotowywać do transportu. A Rosja zadeklarowała ochronę ładunku na swoim terytorium. Z opcją zakazu wywozu ich poza teren Iranu.
Iran użyłby ich niezwłocznie…
Przed końcem czerwca wybuchłaby pierwsza wojna z użyciem broni atomowej przez obie strony…

Słyszałem że trump się rozmyslil w ostatniej chwili po telefonie z Izraela który bal się o siebie. Iran nie mogąc zbytnio odpowiedzieć USA, może wyladować się przecież na ich najbliższym sojuszniku którego ma w zasięgu a którego też nienawidzi XD

Decydenci USA to wiadomonacyjna banda łotrów spod ciemnej gwiazdy. Możliwe, że Siły Wyższe w końcu zaingerują i zrobią z nią porządek, np. zatapiając cały kontynent północno-amerykański.

1polubienie

wojny z terroryzmem jeszcze nikt nie wygral, a jest to jedna z najbardziej kosztownych wojen obronnych. co do wojska na ulicach? hmmm, na razie sa kamery, i zwiekszone sily policyjne - u mnie w wiosce sie juz zaczelo - stonka turystczna zaczyna sie gromadzic a za nia wszelkie bolaczki tego swiata.

Dalabym ci wiecej plusow za te wypowiedz
Tez tak uwazam!

1polubienie

Za nikim. Cieszę się że nas to nie dotyczy. Nie wiem czy jako sojusznik nie będziemy musieli dołączyć do tego piekła.
Zaczyna się upadek tego świata.

2polubienia