Wszystkich tu szczepionka zabila? 😺

Czy poluzowano restrykcje i trzeba sie rozejrzec co dalej?
Stres pourazowy?

Zaćmienie słońca obserwują. :wink:

Mam nadzieje, ze nie golym okiem te obserwacje :stuck_out_tongue_winking_eye:

Ja przez dwie pary okularów przeciwsłonecznych i przyciemniany szyberdach zerknąłem na sekundę. Dłużej się nie dało :grimacing:

Ja miałem zaćmienie, jak mnie jeden w paszczękę trafił. Połączone z drętwieniem pięt. :joy:

Szkło uzywane w maskach spawaczy skuteczne. I domowy sposob szklo w postaci płytki przyciemnione nad plomieniem swiecy, z tym ze tego nalotu musi byc sporo

W domu mam samościemniającą przyłbicę spawalniczą i przez nią doskonale słońce się obserwuje, bo dobiera siłę filtra do mocy światła … ale zapomniałem ze sobą zabrać.
@birbant Mnie aż tak nie ćmiło, ale raz z racji dachowania to mi się ciemno przed “obiema oczyma” zrobiło. :wink:

Pasy zapiete miałeś?

Wierzę z tym dachowaniem.

Nie miałem zapiętych pasów. Leżałem sobie jak lord na tylnej kanapie małego Fiata 162p … a tu nagle z zakrętu autko sruuuu do lasu … :grimacing: :grinning:
Nawet nie pamiętam, czy tam w ogóle były tam jakieś pasy z tylu.

Tylne pasy przy tylnych siedzeniach? Niedawny pomysl

Tam sie nawet torebka z trudem dawala upchnąć

Wygimnastykowany byłem, więc jakoś się tam ulokowałem. Kiedyś tym fiacikiem na ognisko jechaliśmy w 7 osób i nikt nie narzekał. :grin:

Z tym że do kierownicę i zmianę biegów z konieczności obsługiwały dwie osoby. :smile:

był i moze jeszcze zyje czlowiek, ktory tymże fiacikiem powozil z tylnego siedzenia i to w sensie doslownym

Adam Sandurski, zapaśnik oraz mój kolega, bokser, Zbyszek Ejsmont.

No to bylo w takim razie ich więcej :rofl:

Ten akurat sie sportem nie zajmowal.

Wystarczyło mieć ponad 190.

Kiedyś ze Słupska do Bielska- Białej i z powrotem jechałem, prawie jednym ciągiem. Dwa dni to w kościach czułem. Ale znałem takich, co większe trasy tą zapalniczką robili.

Ten żyrafa mial 2 i pol centymetra