Wta atp toronto 2026

Pierwszy set dla Shnaider 6:3.
To był tenis podobający mi się, sporo wymian, sporo ciekawych tenisowych zagrań z obu stron. Jessica musi zredukować ilość niewymuszonych błędów własnych, bo w przeciwnym razie nie odrobi straty.
Nic się nie zmieniło w secie II, Shnaider wygrywa 6:3.

I to z Dianą Iga będzie się męczyła o półfinał. Jeżeli Iga będzie normalnie serwować, to powinna wygrać. Shnaider łączy siłę z techniką i urozmaicona grą. Lubi skróty. Gra dobrze przy siatce. Ale robi dużo niewymuszonych błędów.

Taak!!! Bo już parę razy było mi wstyd…
Odwrotność jakaś dziwna

Całkiem zapomniałem napisać, że Sabalenka wypadła z gry. Przegrała z Alesandrową 6:7 6:4 4:6. I wcale nie jest mi przykro, że przegrała. :smiling_face_with_sunglasses:

Nie żebym się specjalnie tym zajmował ale ona ostatnio coraz częściej"opala sie w kusym bikini" jak donoszą śliniące się media…
I nie pamiętam w obecnej chwili,kiedy Sabalenka wygrała po raz ostatni…

Samsonowa prowadziła 4:3 ponieważ Rybakina robiła dużo niewymuszonych błędów. To jej drugi mecz w tym turnieju, który widziałem i wtedy też tak było. Ale wtedy z jakimś planktonem z trudem wygrała. Lecz od tego stanu wygrała 3 gemy zamykając mecz. Pomogła jej w tym rywalka, której przestało wychodzić i też waliła niesamowite skuchy jedna za drugą. Set dla Jeleny 6:4. Poziom gry w tej partii rozczarowujący.

W secie II Rybakina przegrywa 2:4 robiąc pudła w tzw stuprocentówkach.
No i przegrała 4:6. Oj Jelena, Jelena, jak tak dalej będziesz nie trafiać w kort albo trafiać w siatkę, poprawiając strzałami w trybuny, to ty tego meczu nie wygrasz. Prawdę mówiąc to i Samsonowa waliła skuchy, ale tym razem lepsza w tym była Jelena.

W III partii jest już 0:2. Nie rozumiem co ta Jelena wyrabia? Przegrywa proste piłki. Pierwszy gem to jej podanie i wyjątkowo, jak na nią, kiepski serwis. 0:3- Rybakina dała się przełamać zdobywając sama z siebie tylko 1 punkt. Reszta to siatki i auty.
No i proszę, tym razem Samsonowa sama się przełamała w taki sam sposób, jak Rybakina w poprzednim gemie - 1:3.
Po trzech fatalnych gemach Rybakina zredukowała ilość własnych niewymuszonych błędów co od razu spowodowało gwałtowny deficyt punktowy u Samsonowej. Ogólnie ten III set przypominał tenis bardziej niz poprzednie, a to za sprawą Jeleny, która pokazała kilka znakomitych zagrań. Było też kilka niezłych wymian. Gdy Rybakina przestała się notorycznie mylić widać było różnicę umiejętności między obiema tenisistkami. 6:4.

Iga - Shnaider.

SET 1. Iga przełamuje - 1:0. Iga w swoim podaniu potwierdza przełamanie - 2:0. Niestety. w trzecim gemie wreszcie Diana dochodzi do głosu - 2

Iga - Shnaider.

SET 1. Iga przełamuje - 1:0. Iga w swoim podaniu potwierdza przełamanie - 2:0. Niestety. w trzecim gemie wreszcie Diana dochodzi do głosu - 2:1. Iga swoim podaniem utrzymuje przewagę przełamania. Dobrze serwuje, gra pewnie. - 3:1. Shneider broni swojego podania, ale Iga wygrywa niezachwianie swoje i przełamuje rywalkę na 5:2 po serii autów. Diany. Teraz serwuje Iga. I mimo podwójniaka Iga pewnie zamyka seta - 6:2.

SET 2. Każda wygrywa swoje podanie - 1:1. Po pięknej grze na przewagi Iga przełamuje - 2:1. Przełamanie potwierdzone, piękna gra Igi - 3:1. W tym gemie obie wygrały, każda po jednej pięknej wymianie, ale później Shneider zrobiła podwójniaka i reszta punktów dla Igi, która kapitalnie biegała - 4:1. Fenomenalny gem Igi, robiła co chciała - 5:1. Serwuje Shneider. Iga w podaniu rywalki rozjeżdża ją., zamykając mecz na swoją korzyść.- 6:1.

To był mecz jednej tenisistki, a była nią Iga Świątek. Pewna, klarowna gra i ku memu zaskoczeniu bardzo dobry serwis, po którym przejmowała inicjatywę i kreowała wydarzenia. No, no, czyżby powrót?

A Ewa Swoboda zastaje wicemistrzynią Europy! :grinning_face:
Idę, wreszcie spać…

W półfinale Iga zmierzy się ze Świtoliną, która pokonała Aleksandrową 3:6 6:0 6:3.

O półfinały walczyć jeszcze będą; Gauff z Bencić i Rybakina z Osaką. Ciekawi mnie jak zagra Rybakina. Osaka jest w niezłej formie, a, ja widząc dwa mecze Jeleny, nie mogę powiedzieć tego o niej, że dobrze grała do tej pory w Toronto. Ale zawsze, będąc pod ścianą odbijała i wychodziła cało z opresji. Ona jest mocna mentalnie jak diabli.

Rybakina - Osaka 4:6 7:6 6:4.

Gauff - Bencić - walkower z powodu kontuzji Bencić.

Mecz Rybakiny z Osaką trwał ponad dwie i pół godziny i był świetnym widowiskiem, bardzo emocjonującym. Rybakina, jak to ona, od połowy drugiego seta odwróciła niekorzystny dla siebie przebieg meczu. O finał zagra z Gauff.

Iga w finale po wygranej ze Switoliną 6:3 1:6 6:3.

Rybakina wygrała z Gauff 7:5 6: 6:3.

W meczu Igi łamałem się dwukrotnie. Pierwszy raz w secie II, drugi raz kiedy Rybakina wyszła na 3:2 w secie III, przełamując Igę.

Pierwsza odsłona to dobry tenis i bardzo dobra, skuteczna gra Igi. Grała pewnie i dokładnie, dobry serwis, a Ukrainka kąsała bardzo mocno. Ale to co stało się w II partii, rozwaliło mnie. Iga była bezradna jak dziecko we mgle i błyskawicznie zrobiło się 0:5. Z reguły w takich sytuacjach w ostatnich sezonach Iga nie podnosiła się. Ale w III secie się podniosła i spotkanie się wyrównało, było 2:2 wtedy straciłem wiarę po raz drugi bo Switolina przełamała Igę. Jest 2:3, serwuje Iga i zaczyna pisać tenisową poezję. Cztery gemy pod rząd padło łupem Igi, która imponowała w każdym aspekcie tenisowego rzemiosła. Switolina nie istniała.

Co do Rybakiny, to zaczęła jak zwykle seryjnymi błędami, Coco zrobiła ich mniej i wygrała I seta, Ale w drugim secie Jelena od stanu 2:2 przestała się tak często mylić, przejęła od tej pory inicjatywę i praktycznie zamiatała rywalką do końca meczu.

Prawdziwy popis.Ze Switoliną chwilami wracało stare ale zaryzykuję że to co najtrudniejsze już za Igą.
Z łodygą Rybakiną nigdy nic nie wiadomo ale Iga chyba wreszcie znowu jest faworytką…
Mamy już 3 medale na mistrzostwach i min. dlatego nie marnuję czasu na forum.
Poza tym prawie nie ma mnie w domu.Wakacje to wakacje!

6:2 6:3

“Zmiana” trenera czyni cuda.
:tennis:

Iga wygrywa zdecydowanie 6:2 6:3.