Już miałem Ci to zapodać, ale zdążyłeś. Te dwa gemy bardzo dobre ze strony Włoszki. Ale w tym trzecim już tak dobrze nie idzie.
Przewaga Sabalenka…Jak teraz to…No i nie zdążyłem…Chciałem napisać że Paolini raczej wielkich szans nie ma.
Też tak uważam.
Ale walka. Sabalenka już tak nie dominuje 4:5. Dawaj Jasminko!
Wróciłem ze skype’a…Jest ciekawie.Setball
Świetnie to Sabalenka rozegrała…Szkoda.
Angole mowią:“pure magic”
A teraz gra jak natchniona.Paolini jej nie pokona.Chyba że ilość błędów Sabalenki spowoduje jakieś dziwne sytuacje.
Koniec…
Sabalenka w finale?
Nie spieszyłbym się.Jeśli ktoś ją pogoni po korcie…
Ale czy dzisiaj,prócz Igi,ktoś taki istnieje?
Inne czasy ale na takie młócki,najlepsze były kiedyś Belgijki.Clisters i Henin
Tak na marginesie
Chyba w półfinale. Z grupy wychodzą po dwie zawodniczki. Szkoda. Paolini, walczyła dzielnie, ale Sabalenka jest w znakomitej formie. Jednak niczego nie przesądzajmy.
Wiem ale kto ją zatrzyma? I jak?
Może Iga.
Rybakina za to przegrała już drugi mecz i ma z głowy. Z Paolini i z Zheng. Ona pewnie Sabalenki nie zatrzyma.
A to byłby numer…
Ale…Jak ją znam,prędzej się wycofa.
Oglądałem dłuższe fragmenty z powtórek jej gry. Widać, że kompletnie nie jest w formie. Dziś gra Iga i to najbardziej mnie teraz interesuje. Jak zagra podobne do tych pięciu gemów z Krejcikovą, to jestem spokojny.
O której,bo jestem troche rozregulowany…Oby nie znowu o 3 czy 4 po poludniu…
U mnie wg programu zaraz po 16…
Fuck!!!
Czyli akurat jak będe w drodze do pracy…
Iga - Coco 1:1-każda wygrała swój serwis. Iga serwowała pierwsza.
Ufff… 2:1-przy swoim podaniu Iga broniła 4 break-pointsów, jeden raz asem.
Wymęczony gem, bardzo wyrównany, ale dwa znakomite zagrania w końcówce, przy siatce i genialny forhend. Za dużo, niestety wyrzutów w aut.
2:2 i Iga spieprzyła ostatnie zagranie w odpowiedzi na świetny forhend Gauff. Szkoda, bo przełamanie było blisko.
3:2-znowu na styk, gem obustronnych błędów, auty Igi, ale to Coco przegrała dwa ostatnie punkty autami.
3:3-w tym gemie zdecydowanie lepsza była Gauff, choć też popełniła błędy, to Iga o 2 więcej. Iga miała 2 świetne winnery, ale to wszystko.
3:4- Iga przełamana po nie najlepszej grze, jak nie siatka to aut.
3:5-kicha. Iga przegrywa mimo podwójnego błędu Coco. Zaczyna się “deptanie w miejscu” . W końcówce najpierw aut i nie trafienie rakietą w piłkę.
3:6 - ostatni gem i żadnych zmian w grze Igi, Siatka, aut, aut, siatka…
No cóż, to nie koniec meczu.
0:1 przy podaniu Gauff, która miała break-pointa, zmarnowała to pdwójnym błędem, a to był jej trzeci błąd w gemie i mimo to Iga tego nie wykorzystała, waląc na auty, a jakże… Coco ma już 5 błędów serwisowych, ale, jak widać Idze to nie pomaga.
1:1-tym razem to Amerykanka nie trafiała w kort. Ale ostatnia wymiana była rewelacyjna i wygrała ją Iga.
2:1- mamy przełamanie! Gauff ma dziś katastrofę serwisową, znowu 2 podwójne, tym razem Iga wreszcie to wykorzystała. W sumie naliczyłem Coco 8 podwójniaków. To 2 wygrane gemy, do licha…
2:2-przełamanie powrotne do 0. Iga aut, siatka, aut, podwójny błąd serwisowy. Coco nawet się nie zmęczyła.
2:3-przełamanie było bliziutko, ale znów kort dla Igi był za mały, a siatka za wysoka. Coco zrobiła 9 podwójniaka, ale wybroniła gema asem.
3:3-Iga wyciągnęła z 15:40 i to jest ok. Ale punkty traciła w sytuacjach trudnych do stracenia. Na szczęście Coco podobnie. Za to 2 ostatnie punkty Igi fenomenalne, potężny return, a potem piękny narożnik.
4:3- Iga przełamuje, znów 2 podwójniaki Coco i dwie dobre akcje Igi oraz szkolniak rywalki.
4:4- boszsz…, co nasza Iga wyprawia? Wszystkie punkty straciła bijąc poza kort.
4:5-jest kiepsko. Iga “pomaga” rywalce, jak może…
4:6- nie tegom się spodziewał. Iga teraz musi wygrać z Pegulą, która na razie dołuje. Ale jak zagra to co dziś, może przegrać. Była cholernie, najłagodniej ujmując, nieprecyzyjna. Gra Gauff tyłka nie urywała, ale dziś na Igę wystarczyło. Z Krejcikową może nie pójść tak dobrze. Zobaczymy, nie prorokujmy…
Ładniejszym meczem był pojedynek Krejcikovej z Pegulą. 6:3 6:3. Amerykanka tylko na początku dotrzymywała kroku Czeszce, a później nastąpiła dominacja Barbory, która grała momentami niesamowicie. Błędy też jej się przydarzały, ale nie takie jak Idze i Coco. Coco oddała serwisem 3 gemy, 12 błędów, ale na Idze to nie robiło “wrażenia”…, niestety.
Idę się przejść.
Nie widziałem ostatnich 4 gemów ale…nie żałuje.Jeden z najbrzydszych meczy Igi [poza Wimbledonem].Wielka szkoda bo Coco tez grała słabo.
Mecz błędów które w ogóle nie powinny mieć miejsca wśród zawodniczek z top-5…No ale ocenianie tego sezonu to rzecz bardzo kłopotliwa.
Wszystkie zawodniczki bez wyjątku,mimo opuszczania nawet po kilka turniejów,graja w kratkę.
Wokol Igi jednak było najwiecej szumu,miala chyba najdłuższa przerwę a efekty tego są żadne.
Wydaje się ze wygra z Pegula a Krejcikowa powinna wygrać z Gauff…I wtedy 3 zawodniczki będą miały po 4 punkty…I co wtedy zadecyduje?
Wtedy ilość wygranych i przegranych setów będzie się liczyć.
Co za mecze, wszysrtko mnie ominęło, na szczęście.
Tak, to nie był mecz godny gwiazd, które go rozgrywały. Bywa.
Jak tak obserwuję karierę Igi, to odnoszę wrażenie, że Iga nie ma jednorazowych słabszych meczy. Ona albo seriami wygrywa i zachwyca ,a jak jej zdarzy się wreszcie słabszy mecz, nawet jak go wygra, to później jest coraz słabiej i potyka się nawet na tenisistkach, które są bliżej planktonu niż topu.
Właściwie to tak jest ale…Ja już chcialbym aby sie ten sezon skończył bo to jedno wielkie dziwadło a dziewczyny wyjdą z tego bardzo mocno pobijane.
I doprawdy,nie mam pojęcia czego sie spodziewać po Australian Open.