No i Rybakina pokonala Sabalenke.A Paolini dostala baty od Chinki.
A nasza dziewczyna nie zagra z Pegula tylko z rezerwowa czy Kasatkina…Ciekawie ale zdania nie zmienię.
Byle to się szybko skończyło.
To są maksymalne jaja! Umierająca Rybakina zatrzymuje rozpędzonego walca drogowego. To, że Jasmina może przegrać z Zheng, tak przypuszczałem. Dawałem tu 50:50. Ale z tą Kasatkiną, nie tegom się spodziewał.
No takie przepisy.Juz o tym zdążyłem zapomnieć…A jednak.
Iga - Kasatkina.
Jest nieźle, 2:0. Pierwszy gem super gra Igi i do 0. W drugim przełamuje do 40, po wyrównanej wymianie ciosów.
3:0 do 30-Kasatkina gra jakoś niepewnie, popełnia głupie błędy. Dwa piękne winnery Igi.
4:0 do 0. No, nareszcie Iga zagrała tak, jak umie. Oby tak dalej. Forhend, winner, presja, zmuszanie do błędów rywalki i piękny serw kończący zamyka gema.
5:0. do 30 I znowu zamknięcie gema piekielnym punktem serwisowym. Dwa błędy Igi i piękne, dokładne akcje.
1:5 do 15. Nie był to udany gem dla Igi. Znowu niewymuszone auty.
6:1 do 30. Iga zamyka seta asem. Tym razem bardzo udany gem.
Iga gra lepiej niż z Gauff, ale ułatwia jej to Kasatkina, która wydaje mi się nie być dobrze przygotowana.
Miazga.Oby tak szybko i do końca.Daria jest bezradna.Ale dziwne by było gdyby z ławki rezerwowych nagle wyskoczył diabeł wcielony
Szczęśliwie Iga nie musi grać z Pegulą o tą brakującą wygraną. Tutaj wygląda nakautująco przeciwko Kazatkinie.
Pegula była w beznadziejnej dyspozycji.Walki starczało jej na 3-4 gemy.
Też mam takie wrażenie, moi panowie.
Iga, nawet jak to wygra, to awansuje tylko wtedy gdy Gauff pokona Krejcikovą. Ale się, kurna, porobiło…
Odpukać ale odpaść po 2 wygranych…To byłby szczyt.
Nie no…Tak jak lubię Darię tak na tę grę,patrzeć się nie da.
Iga kończ!
Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. 3:0
Daria absolutnie nie w formie.
5:0 i zaraz Sky sport bedzie miał dziurę w programie
Spoko, wcisną więcej pieprzonych reklam.
Do tej pory kibicowałem Gauff tylko wtedy gdy grała z Sabalenką, teraz zmuszony jestem gdy zagra z Krejcikovą… Ale się pomachlaczyło…
Ten meczyk potwierdził tezę o tym,jak kto komu leży.
Oczywiście Daria grała o nic i bez motywacji.Troche kasy to dla niej nic nowego.
Iga grała o życie i zagrała znakomicie…
Tak powinno się wykorzytywać dany na korcie,czas
Szybko,pewnie do hotelu.
Trochę słabo widzę ten następny mecz, Gauff będzie grała o nic przecież…, a Krejcikowa jest na tyle mocna i zawzięta, żeby coś stworzyć. No nie ważne, nie chcę psuć nadziei…
To samo miałem napisać. Nadzieję mam w tym, że Coco to ambitna sztuka, tego jej odmówić nie można, no i jak zagra byle jak, to się świat tenisowy może rozwrzeszczeć o podłożeniu się. Myślę, że o tym wie. Ale jest jeszcze jeden problem. nazywa się; Krejcikova. Teraz na pewno poczuła świeżą krew i nie sądzę by odpuściła. A grać potrafi.
Gauff gra o uniknięcie meczu z Sabalenką.To dużo a ona akurat nie ma podstaw by być tak pewną siebie by nie kalkulować.
Jest obecnie jednak spora różnica miedzy Sabalenką a resztą.Ten wczorajszy mecz należy mimo wszystko,traktować jako przejaw dekoncentracji.
Albo początek obsuwy.
Ale masz rację, że Coco może kombinować, aby z gabryną stękającą spotkać się jak najpóźniej. Mecz Gauff z Czeszką niebawem. I zobaczy się wtedy, co warte są nasze spekulacje, a raczej obawy.
Faktem jest że Sabalenka sporo już zawaliła okazji wejścia na szczyt czy wygrania turniejów których nie miała prawa przegrać.Gra bardzo nierówno ale,mimo wszystko widzę ja w finale.
Zobaczymy.
Żeby było ciekawiej, to i Coco potrafi zaskoczyć zawalaniem prostych spraw w tenisie. Przecież, jak ona będzie grała tak jak z Igą, to z Krejcikovą przegra.
Obie z Igą grały trociny w mule.
A po tym meczu trudno ocenić grę Igi, bo Daria jej na wszystko pozwalała.
Ale na pewno Iga grała o wiele lepiej niż z Coco.