No cóż … moda ewoluuje. Niemniej dostosowuje się również do ogólnych społecznych trendów. W związku z tym na bezpłciowe czasy są bezpłciowe ubrania.
Jak współcześnie kształtuje się kwestia płci (wszystkich), każdy mniej więcej się orientuje. Ostatnimi czasy manifestowanie heteroseksualności staje się coraz bardziej passe, ponieważ obraża to uczucia manifestujących, nie rzadko w krzykliwy sposób, swą nieheteroseksualność. A wiadomo, że uczucia czujących się wykluczonymi są bardziej wrażliwe na brak nieobrażalności. Tak więc ubiory męskie stają się coraz mniej męskie, a kobiece w coraz większym stopniu mają kamuflować kobiecość. Ubrania mają chronić kobiety przed tym ”złym spojrzeniem” mężczyzn a mężczyznom pomagać nie kierować tych spojrzeń w stronę kobiet. Czy to działa? Najwyraźniej tak. Badania dowodzą, że całokształt otaczającej nas rzeczywistości wpływa na to, że młodzi uprawiają mniej seksu niż obecni seniorzy kiedyś, w analogicznym przedziałach wiekowych i zmniejszenie ilości bodźców wzrokowych może być jednym z czynników, że mózg nie wchodzi na ”odpowiednie obroty”. Tym bardziej, że w regionach świata, gdzie panuje większy tradycjonalizm i europejska postępowość jeszcze nie rozpycha się łokciami, ludzie wciąż uprawiają seks na satysfakcjonującym poziomie częstotliwości.
Toż to warunkowy liberalizm totalitarny
Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie - cytat z Sami Swoi
Jestem wyjątkowo cierpliwa, pod jednym wszelako warunkiem, że w końcu wyjdzie na moje - Margaret Thatcher
Nad stroną stawiającą warunki niebo ma być błękitne, a nad stroną podporządkowaną tym warunkom - szare
Przecież taka postawa plami niebo. Wprowadza nieregularność w jego błękicie. A przecież ogólnie wiadomo, że niebo jest jedno i dla każdego.
Nawet Kopernik nie wprowadził takich zmian na niebie, jakie swoimi podwójnymi standardami próbuje wprowadzić kobieta.
.co bezsprzecznie udowadnia, że Kopernik jednak nie była kobietą 
Teraz jest moda by spodnie wyglądały na kupione z lumpexu. Fabrycznie poniszczone i jakby brudne…Do tego tak z 5 rozmiarów za wielkie.
Skarpetki mają cudowną właściwość “Znikania w pralce”
Ja tam się nie odzywam…bo bym musiała zaś powiedzieć “zapomniał wół jak cielęciem był”
Dzisiaj niebo bylo blekitne, a na dole zasniezone Alpy😉
Pasażerowie spelniali warunki linii lotniczej, nie liczac jednej pani, ktora poczyniwszy zakupy na pokladzie zaczela testować perfumy. Nawet Dior czy inne świństwo rozpylone w obiegu zamknietym jest nieznosne.
A niebo czasem musi byc szare, zeby deszcz popadał
Ja dzis specjalnie patrzyla na mlodziez na lotnisku. Jakos przerazajace ro nie bylo, moze sa po prostu takie miejsca gdzie wtrwarza sie pewien szablon i niekoniecznie musi sie nam podobac?
Ale oczywisciblotnisko to nie wyrocznia, bo ram ludzie z roznych stron swiata. Ale na tle Anglikow nasza mlodziez wyrozniala sie na plus.
Mi nie znikaja, ale nie znosze szukania skarpwtek “do pary” stad unifikacja
uuu. To dopiero Cię pogoniono. Z Alicante do Łodzi przez Alpy Prawie na skróty
Nie tylko w układzie zamkniętym, co w środowisku obnizonego ciśnienia. Druga zasada termodynamiki mówi, że na pokładzie lecącego na wysokości 10 000 metrów samolotu, nawet zwykły sok pomidorowy smakuje intensywniej. A co dopiero Dior
Fizyczne wytłumaczenie zjawiska opadów atmosferycznych nie ma nic wspólnego z optyką. Kolor nieba jest tu nieistotny.
No pewnie, jak idzie porzadna burza to juz niw szare.
LZtreszta ty kkoloty? Atmosfera ziemska jest pod tym wgledem “nieziemska”
Dlaczego spoglądając w górę na niebo, ono jest błękitne?
Dlaczego zdjęcie Ziemi zrobione przez Voyagera1 z odległości 6,4 mld kilometrów nazwano Pale Blue Dot (jasnoniebieska kropka)
(nie widać? przyjrzyj się. ona tam jest. Ziemia. Jasnoniebieska kropka).
Dlaczego zorza polarna jest raz różowa, a innym razem seledynowa?
Dlaczego?
Why?
Warum?
Bo ludzie tak nazwali odbieranie określonych czestotliwosci siwtala.
Daltonista (a sa rozne wariacje) bylby innego zdania, zreszra nasz zmysł wztoku potrafi niejednego pdikusa splatać.
@ihtiel Są już dostępne buty - podobny krój, lewy i prawy, ale w innych kolorach, z innym wzorem - fajne, może nie na każdą okazję ale pomysł dobry.
@czarny_rycerz Częstotliwość uprawiania nie świadczy o jakości współżycia. Dobrze żeby współżyły osoby, które naprawdę tego chcą, są na to zdecydowane i wiedzą co się z tym wiąże. Jeśli ktoś ma się na to decydować z niewiedzy, presji czy innych czynników, które nie liczą się z jego indywidualną decyzyjnością to lepiej żeby sobie darował… Może część młodzieży woli “zajęcia indywidualne” bo są łatwiejsze do przeprowadzenia - a i potrzebne “materiały” są łatwo dostępne - klik i już. Z drugiej strony odzież zakrywająca powinna na chłopski rozum pobudzać wyobraźnię.
Pomijając wszystkie aspekty filozoficzne jestem za tym żeby odzież była przede wszystkim wygodna.
Moja corka tak się nosi - ma 3 paru tenisowek- biale czarne i czerwone. Miksuje różnie.
Wiesz…Kolorowo to było w latach 80-tych i był to czas chyba najgorszej mody jak tylko sięgam pamięcią…Te koszmarne marmurki,fryzury na czeskiego piłkarza…
Te wypchane ramiona w marynarkach u kobiet…
Białe skarpetki i buty z kokardkami u chłopaków Brrrrr…Oby to nie wróciło
Nie mam nic przeciwko czerni.Natomiast alergicznie nie cierpię dresów i czapek z daszkiem.I w ogóle chodzę od zawsze,własnymi ścieżkami.Moja ulubiona moda to czas swingin’ London,pełna kolorowych drobiazgów i egzotycznych dodatków.Naturalne twarze, długie włosy itp.
Ale dzisiaj żyjemy w czasach kompletnej pustki duchowej.W czasach pozbawionych kontrkultury,ożywczych myśli czy rewolt w sztuce.Moda jest tylko tego odbiciem.Obraz rozleniwionych,workowatych mrs or mr “nobody”, odpychający obraz zatarcia różnic między płciami.Przecietnosc na każdym kroku…Dobrze że choć istnieje rodzaj eleganckiej czerni na specjalne okazje.
Podoba mi się to. Często sama tak chodzę ubrana, a mam 40 lat. Wreszcie moda nie powodująca haluksów i obciążeń kręgosłupa, czy niewysypiania się przez jakieś upiorne wałki na głowie, jak moja babcia. Albo nakładania na twarz grubej szpachli. Mam wrażenie, że dawniej moda służyła wyłącznie udręczeniu i zniewoleniu kobiet. Aby czasem się na chwilę nie położyła- zniczy fryzurę. Aby za szybko nie uciekała. Próbowaliście kiedyś uciekać na obcasach?
Bardzo się cieszę, że z tym koniec! Cieszę się też, że żyję w czasach i rzeczywistości, którą jako dziecko mogłam oglądać tylko w RTLowskich talkshowach, na których mój ojciec szlifował niemiecki. Gdzie przyszedł np. staruszek w zielonych włosach i fikuśnych ciuchach i nikt się na niego nie lampił, jak na UFO. Dziś obserwuję podobne rzeczy w PL i jestem zachwycona wolnością wyrazu u ludzi w każdym wieku i na wszelkich stanowiskach. Np. babeczkę z 7 dych na karku- prześwitujący stanik przez bluzkę, tylko trochę bardziej jaskrawy, niż farba na włosach. Niby jakieś totalne bezguście, ALE! TA PANI SIĘ W TYM DOBRZE CZUŁA i tylko to jest ważne! Mogła tak wyjść spokojnie na ulicę, nie zabijana wzrokiem. SUPER!
Z drugiej strony młodzież ubrana wygodnie, lub bardzo oryginalnie. O to ma chodzić, by nikt nam nie dyktował w czym mamy się dobrze czuć. Przynajmniej ja to bardzo doceniam.
I tak, i nie. Owa jakość to oczywiście kwestia indywidualna. Niemniej idąc tym tokiem rozumowania, że pomimo o wiele większej świadomości, wiedzy, dostępności wszelkich udogodnień i gadżetów różnej maści, skoro maleje częstotliwość , czy można wnioskować … że jakość spada?
Nie dotyczy to wyłącznie młodzieży. Ten negatywny trend w bardzo znaczącym stopniu dotyka również pokolenia 20-30-40 latków.
Powiedz mi, jak na chłopski rozum ma zadziałać takie zakrycie ciała?
To są trendy na wiosnę 2025. Przecież to jest działanie na chłopski rozum, z tym że akurat w kierunku gaszenia wszelkich odruchów wyobraźni.
Ale w sumie nic straconego. Młodzież w końcu dorośnie, pójdzie do pracy, jak nic tam będą kwitły biurowe romanse …
… a nie stop, mamy również propozycję mody 2025 do biura.
Ale przynajmniej jest wygodnie …

Ale nic to, przynajmniej panie będą miały na czym zawiesić oko, bo w 2025 roku panowie będą prezentować się niezwykle … męsko(???).



Daj spokoj, wybieg dla wieszakow ze snem Szalonego Kpelusznika pokazales?
Zwykle projektant swoje, a ulica swoje. Często badziej pomyslowa.
Mnie w modzie meczy styl lump z lumpexu.
@stowaway , ubranie oprócz tego, że ma być wygodne jakąś manifestacja wlasnego ja , to również wtrazem szacunku do otoczenia.
Swoboda doboru tego co na grzbiecie to element kultury, osobistej rownież.
Bezmyslne kopiowanie czyjegos stylu? Brak pomysłu na siebie czy kompleksy?
Albo syndrom manekina na wystawie?
Zreszta nie szata zdoi czlowieka?
Srawdza się niewątpliwie na plazy nudystów. Na codzień raczej ciagle kroluje *jak cie widza tak cię piszą *