Wymień jedno słowo

NO i dla mnie też. :slight_smile:

No to Twoje zdrowie :clinking_beer_mugs:

ministra
:face_with_peeking_eye:

Serio? No sorry, nie da się. Ten człowiek mentalnie zatrzymał się w latach 30. XX wieku. Chociaż w latach 90 potrafił powiedzieć coś mądrego. Ciekawe jakby zareagował, gdyby mu to przypomnieć? :grinning_face_with_smiling_eyes:

Nie no…Dobra!
Chciałem by to symbolicznie zabrzmiało…
Po prostu nic mnie nie obchodzi,skąd kto pochodzi.
Szukam treści.
I czasem da się znależć.Do czego zresztą ten wzgardzany margines,ma prawo.

Tak sobie Was czytam i w zasadzie nic mądrzejszego nie mam do dodania.
A może dodam. Mnie jest wszystko jedno, kto jakie ma poglądy polityczne, jaką religię wyznaje, kim jest seksualnie, jakiej jest płci i rasy. Jeżeli jest przyzwoitym człowiekiem, który nie krzywdzi innych to już go lubię i szanuję. A jeżeli ma coś do powiedzenia w różnych tematach, jestem kupiony.

Tak.Jeśli ma coś do powiedzenia,potrafi zaskoczyć lub zadziwić…Jeśli ma tę zakrzyczaną przez rzeczywistość,indywidualność…Taaak! Wtedy wszystko się zmienia.Ale nie łudzmy się.
To TUTAJ nie ma miejsca więc nie ma o czym gadać…
Bo tutaj wkradła się najgorsza zaraza jaką można wymyślić.
To OBOJĘTNOŚĆ…I ten ostentacyjny zwis na wszystko co"nie moje" :anguished_face:

A drabina to żona draba … :upside_down_face:

A słonina - słonia.
Ale ja na pytanie niestety wbrew woli autora wymienię dwa słowa, które mnie wkurzają tak bardzo, że prawie się trzęsę, gdy je słyszę. Dzieje się tak niestety z powodu osób, które je wymawiają. Nie są to moje najulubieńsze osoby.

  1. u dwanastej (chodzi tu o południe lub północ) - żadnej z literek nie pomyliłam. Takie są wymawiane.
  2. Rewelacja w odniesieniu dosłownie do wszystkiego. Rewelacyjna jest pedikiurzystka, kubeczek, szalik, prezes spółdzielni, lekarstwo, film, dowcip, sprzedawca, masażysta itp… wszystko jest rewelacyjne. Fotel w moim mieszkaniu, moja łyżeczka na długiej rączce i nawet któraś z doniczek na moim balkonie. Chyba się kiedyś wyprowadzę.

Nie wiem czy w ustach innych osób te słowa tak bardzo wkurzałyby mnie. Przypuszczam, że nawet gdyby, to jednak mniej. O wiele mniej.
:thinking:

Wow, tego jeszcze nie znałem. Normalnie rewelacja!! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Mnie również drażni anglicyzowanie języka przy najmniejszej okazji. Nawet w mniejszych miejscowościach ciężko jest znaleźć fryzjera, wszędzie tylko beauty, visage i styling studio, wszędobylscy barberzy, i wiele, wiele innych. Co ciekawe, są to miejsca, gdzie w życiu nie zaglądał anglojęzyczny klient i z dużym prawdopodobieństwem porozumienie się w tym języku również byłoby kłopotliwe.

“Polacy nie gęsi”…

rofl

A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, their own language mają.

:sweat_smile: