Wyobraź sobie,że klonujesz swojego męża ,żonę,inną ważną i bliską Ci osobę

@okonek Ci którzy jedzą owoce… ciekawe i harmonijne… :stuck_out_tongue_winking_eye:

Tez o tym pomyslalam :rofl::rofl::rofl:

W tej powieści nie występowało klonowanie. Tam planeta, na której bohaterowie książki wylądowali, na podstawie ich myśli wykreowała fizycznie osobę, o której dany bohater bohater najwięcej myślał. W jaki sposób to zrobiła, tego nie wiemy. Są opisane reakcje tych ludzi i sytuacje z tego wynikłe, A to bardzo pasuje do istoty tego pytania.

Mozna to podciagnac pos swoiste klonowanie, bo postac fizyczna mialy - choc wlasnie to mialam na mysli - powstawaly klony psychiczne, na ile to byla realizacja marzen glownych bohaterow, na ile rzeczywiste odtworzenie danej postaci?
U Lema temat ten byl traktowany roznie :thinking:
Od przygodowego Ijona po Solaris.

Spoko. Akurat w Solaris Lem nie wnika w samą istotę podróbek, tylko, niejako odpowiada po swojemu na pytanie, które zadała @Mamita
Nie pytała, przecież o klonowanych, tylko o naszą ewentualną rekcję na pojawienie się takowych powtórnie w naszym życiu. I, właśnie to Lem opisuje.

To prawda. Moja odpowiedz to? nic nie jest tym na co wyglada. I trzeba to brac pod uwage.
Inaczej depresja gotowa

To tylko dowodzi że na dużo wynalazków, odkryć nie jesteśmy psychicznie przygotowani, bez szoku i paniki

Czarne Lustro ciekawe, kawałek udało się podpatrzyć :+1:

Najchętniej to siebie. Jedna ja chodziłaby by do pracy a druga ja miałaby czas na inne sprawy.
Ewentualnie pewną bliską mi osobę - by miała dla mnie czas.

@birbant Jeśli ktoś ma Netflixa jest też serial “Katla” - wprawdzie nie planeta ale wulkan jednak wątek podobny, nie jest to jakiś mega wybitne ale klimatyczne i psychologicznie całkiem mocne.

@ihtiel Całkiem niezły pomysł z tą pracą…

@birbant Tylko ci z Solaria Lema byli wytworami podświadomości… Byli zbiorem przekonań i wyobrażeń jakie mamy o bliskich, fakt zetknięcie z klonami było świetnie przedstawione. “Solaris” to jedna z moich ulubionych książek: nie lubię jak obcy są człekopodobni i mówią po angielsku :stuck_out_tongue_winking_eye:

a jak przypominaja z trudem “cos” i tez po angielsku gadaja?
rekordy to bil chyba serial Gwiezdne wrota :wink:
przynajmniej z tego co ogladalam w przyplywach szalenstwa.

@okonek Polecam “Nowy początek”. Obcy nie są ani człekopodobni ani nie mówią po angielsku :stuck_out_tongue_winking_eye:

Ja pier…A co to za pomysły???
No i jesli juz to skąd mam wiedzieć jak bym sie w tym wszystkim czuł???

Widziałem coś podobnego dzisiaj.I w ogóle,wielokrotnie.I zawsze byłi to Koreańczycy lub Japończycy.