A nie lepiej bluszczem czy dzikim winem obsadzicc?
Smietnikowych ogrodow Semiramidy jak w Babilonie sie zachcialo?
Dodales jeszcze wodę?
A zimą? Wiekszosc roslin wymarznie.
No chyba, ze jakies skandynawskie mchy i porosty?
Ale klimat na to pozwala…
Nie jest to pomysl nowy, takich konstrukcji jest więcej, ale koszty budowy i utrzymania? To raczej jako ciekawostka niz popularne budownictwo.
Mimo wszystko skuteczniejsze jest tradycyjne zalesianie uwzgledniajace rozmaitość lokalnych gatunków.
330 680 - badzmy dokladni, jak juz. Tanio a eksluzywnie. To bedzie prawdziwa FATA MORGANA jak nadejda upaly … Jest jeszcze ta toaleta za 647tys. w Parku Skaryszewskim ze sciezka z trocin za kupe pieniedzy oraz bazarek za 6melonow na Kamionku, gdzie nic sie nie dzieje.
Za te cene za WC to by mogli zafundować transport w cenie, bo tojtoja nie uswiadczysz w metropolii a w zimie krzaki nie maja lisci…
Najgorsze, ze jeszcze 7 miejsc w tym roku maja zazielenic a jak drzewa rzna to albo w srodku wakacji, zeby nikt sie nie skapowal albo w czasie, gdy ludzie w pracy. Ale krzaki sadzaja w miejscach, gdzie parkowaly samochody, tylko takie, ze nie zrobisz…
Ja nie napisałam, że mi się nie podoba, zdecydowanie budynek jest ładniejszy niż był. Ja tylko kpię z wypowiedzi radnego uważającego go za “ekologiczny” i mający wpływ na jakość powietrza w mieście.
Tu masz te, które mi się nie podobają:
No, ale to już rzecz gustu.
Było o pączkach a rozwinęło się o betonowej architekturze, i na większą skalę.
A z pączkami jak się skończyło?
Pączki poszly do kontenera “odpady organiczne” pewnie. Tylko czy niektore wyroby pączkopodobne nie powinny trafic do odpady chemiczne, zmieszane?
Grozne dla środowiska? Do ekologicznego smietnika z ogrodem na zadaszeniu.
Bez wody. A jeszcze mokry śnieg zimą…
U mnie smietnikow nie ma, kontenery stoja w rządku na ulicy, odbior jest zautomatyzowany, wiec jakakolwiek wiata czy zabudowa by wymagala dodatkowego etatu.
teraz doszegl jeszcze jeden na odpady organiczne.
Echo de menos España Ya falta poco
U mnie worki wywalamy w odpowiednim dniu.
Być może nielegalnie - tego nie wiem - ale zaprzyjaźniona placówka oświatowa otrzymuje regularnie “wczorajsze” paczki i drożdżówki. Piekarnia w której kiedyś pracowałam sprzedawała jednodniowe pieczywo za pół ceny - tyle że w osobnym punkcie.
Podatkowo taki dobroczynny gest jest nielegalny.
Załóżmy, że produkcja jednego pączka, to koszt 3 PLN. Pączek w detalu kosztuje 5 PLN, jednak przy filantropijnych działaniach te pięć złociszy za pączka nie zasili konta producenta. Nie było sprzedaży, nie ma przychodu. Logiczne.
Ale 3 złocisze kosztów (mąka, drożdże, jajka, mleko, energia, personel) wytworzenia pączka zostją i producent chętnie by je odliczył (co zazwyczaj robi), obniżając należny podatek dochodowy.
Legalna droga to :
Produkcja (załóżmy) 1000 pączków. Koszta 3000 PLN.
W Tłusty Czwartek sprzedało się 900 sztuk po 5 PLN. Przychód - 4500 PLN. Zysk 1500 PLN.
Ale co z niesprzedanymi pączkami w ilości 100 sztuk? Czy można je ku uciesze dzieci oddać za darmochę do pobliskiego przedszkola
MOŻNA.
Ale kosztów produkcji tych niesprzedanych 100 pączków (300 PLN) nie można wrzucić w księgi jako koszt uzyskania przychodu.
Takie jest stanowisko Urzędu Skarbowego.
Jak filantropia, to po całości. Oddałeś w gratisie wytworzony produkt, oddaj też koszta związane z jego produkcją.
Pączek z nadzieniem.
Smacznego
To tego idiotyzmu jeszcze nie zmienili?
Ale sa sposoby
Tłusty czwartek ponad tydzień temu minął, a my wciąż o pączkach. Tylko mi smaka robicie, a tu o polskich pączkach to tylko można pomarzyć.