Z kącika niezdarnej KUCHARKI

Jak pewnie nie wiecie, ale można się domyślić, gdy ktoś pozna mnie w realu na gotowanie mam spojrzenie świeże i spontaniczne. Jajka gotuję z przypomnieniami z telefonu podobnie jak wodę, więc zorientowałam się, że ostatnio gaz jest mniej kaloryczny. Gołąbki opanowałam, ale jakby mnie ktoś chciał zamknąć w domu jako żonę :face_with_raised_eyebrow: w celu obsługiwania go kulinarnie i uszczęśliwienia mnie to by zginął :joy: Niestety problemy ze smakiem od czasu wirusa sprawiają, że opanowałam inne metody rozpoznawania świeżości …jeśli się mnie nie stresuje :wink:
A Wy, jakie macie osiągnięcia w tej dziedzinie i czy znacie jakieś fajne strony z przepisami?

Nadganiam braki, bo wstyd tyle nie umieć :frowning:

Na poczatek proponuje podrecznik

1 polubienie

Myślisz,że kupić ? :face_with_peeking_eye:

Żona nie jest “od gotowania” ,cóż to za stereotyp .
W strony z przepisami za bardzo nie wierzę ,podobnie zresztą jak w książki kulinarne.
Gotowanie to zajęcie dla osób z problemami neurologicznymi i jest to rodzaj terapii dla nich.
Sporo osób przechodzi dzisiaj na diety “surówkowe” i jak najmniej przetworzone.
Rozumiem ,że im chłodniej na dworze ,tym bardziej chcemy zjeść coś “na ciepło” ,dlatego najlepiej zamówić coś w restauracji czy innym barze… :wink:


:rofl:

3 polubienia

Taka podstawa, ja moge Ci podeslac kilka przedwojennych poradnikow w wesji elektronicznej jak dawac sobie radę w kuchni (nawet bez lodowki) i nakarmic stado domowników z wyglodniala służbą włącznie :rofl:

jakby mi to ktoś zrobił z tym stadem :face_with_raised_eyebrow: …to by się przekonał czy warto

Wspaniale. I tego się trzymajmy :slight_smile: W kuchni, najlepiej lubię… czytać, ale nie książki kucharskie :slight_smile:

2 polubienia

Znam dwie takie strony. Jedna to mama a druga to babcia

2 polubienia

Co będzie, jak te dwie księgi przekroczą ostatni rozdział?
Sznycel po wiedeńsku à la @dedlx ? :thinking:

image

1 polubienie

Odzywczy mixt


Orzeszki, chipsy, pizza i kebab :joy::joy::joy:

I depra od takiego jedzenia :frowning:

Ee dlaczego?
W dobrej pizzy czy kebabie z duza iloscia jarzyn i jogurtem niczego szkodliwego nie ma. Tylko to musi byc surowiec dobrej jakosci.
Gorzej jest z zarciem udajacym te potrawy.

1 polubienie

Zostaną zapiski

po mojej babce zostala tylko tradycja ustna - ona w zasadzie rzadko prowadzila jakiesc zapiski, a jezeli to wykaz typu skladniki, a reszte sobie sam dopracuj.
zreszta dobry kucharz rzadko w kuchni urzeduje z waga laboratoryjna :wink:
sa ogolne zasady przyrzadzania potraw, jak je dopracujesz to mozesz sobie eksperymentowac do woli - najwyzej okoliczne wroble i wrony beda mialy wyzerke.

1 polubienie

Szkoda bo już troszkę się cieszyłem … :rofl:

2 polubienia

Dobra żona tym się chlubi,
że gotuje, co mąż lubi… :joy:

6 polubień

czyj mąż?

2 polubienia

Sąsiadki… :stuck_out_tongue:

2 polubienia

2 polubienia

Gdzieś widziałem taką makatkę z kuchasz.

3 polubienia