Czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego cały dzień dziś snułam się po świecie przekonana, że jest piątek?
Dopiero jak TV na dziennik włączyłam uswiadomili mi, że dzis to nie jutro?
![]()
No cóż…moze bardzo potrzebujesz weekendu? Mi tez ciagle miesza sie jski dzień. I - niestety - bylam bardzo rozczarowana tym ze to dopiero czwartek.
Moze to demencja?
Samotność zwiększa ryzyko zgonu o 32 proc…moze to samotnosc, ale my @okonek nie damy sie czuc samotnie. A harmonik narozrabia ile trzeba. ![]()
K K K K K
. . . . . . . ![]()
Masz piąte K
na życzenie
Tak się dzieje gdy bardzo czekasz na weekend
Wlasciwie to nie czekam na weekend.
Bo juz to tylko symbol.
A przy tej pogodzie?
Chmury, deszcz i wichura. Jak nigdy nad Morzem Śródziemnym? Prawie cały dzień przy zapalonym swietle?
W końcu chyba zapas melatoniny się wyczerpał?
Czwartkowo-piątkowe zawirowania czasowe występują również w kierunku przeciwnym. Z niedzieli na sobotę. Bywały w moim życiu takie niedziele, podczas których byłem głęboko przekonany, że wszystko, co się dzieje, dzieje się w sobotę.
Wada tych wstecznych anomalii polega na tym, że piątek przeżyty omyłkowo w czwartek można jeszcze raz przeżyć w piątek. Soboty natomiast nie da się przeżyć na zapas w niedzielę. Tego deficytu czasu nie można już wyrównać.
Te dni nazywam straconymi sobotami.
Były dwie.
A może trzy?
.nie pamiętam ![]()
Zawirowania czasowe (ubytek czasu) bywały opisywane na wszystkich kontynentach przy okazji spotkania z niezidentyfikowanymi obiektami.
Może Ty też coś widziałaś, ale nie chcesz napisać.
Śmiało, tu sami swoi ![]()
A bo ja wiem? Parę km od lotniska to w paskudną pogodę UFO od samolotu nie odróżniasz.
Zrobię Ci w sierpniu przeszkolenie, jak samoloty od NOL-i odróżniać.
Tymczasem polecam spojrzeć dziś wieczorem na niebo w okolicę Księżyca.
Pod nim dziś będzie widoczny Saturn.
Deszcz leje.
Wieczorem, okonek, wieczorem…
![]()
Opady ostatnio przelotne, od poniedzialku do niedzieli.
