Złośliwość rzeczy martwych

@gra, te koty są chyba najdroższe z “kanapowych”.

@Devil Mnie się zdążyło. Też torebka podobnie przycięła materiał przy zamku i nie chciała się otworzyć. Szukanie rzeczy, które spokojnie leżały pod ręką i czekały, a potem nagle 5 minut przed wyjściem zaginęły w tajemniczych okolicznościach, to u mnie standard :upside_down_face:

Pewnie mogłabym dokarmiać jakąś znajdę, ale wpuścić do domu? I jeszcze zapłacić? Ani toto przutylić, ani pogłaskać.
P.s. wiem, że są drogie, ale są … nieapetyczne :wink:

Ciii, to jednak zwierzątko. Na taczce nas stąd wywiozą :stuck_out_tongue:

To takie coś jak tak zwane “fakju śruby”. Chcesz coś przykręcić, już prawie wkręciłeś śrubę a ona złośliwie wypada z ręki na podłogę i wpada pod szafę. Wtedy mówisz sławetne “fakju” :wink:

A potem powstaje taki kanal filmowy"Horror"i takie monstra wypierdzielają ludzi lub “tylko” zagryzają w jakichs piwnicach.Kazdego dnia są przynajmniej 3-4 tego rodzaju arcydzieła :exploding_head:

@birbant Dlatego mam w domu 3 ładowarki i czasem zdarza mi się mieć w torbie doładowany powerbank.

Najdroższe do niedawna byly rasy savannah, ale teraz mają konkurencję
https://www.google.com/amp/s/www.biznesinfo.pl/kot-101119-ks-najdrozsza-rasa/amp

Nie diabeł ogonem nakrył, tylko ja jestem pewna, że to “coś” czego nie widzę poszło w inny wymiar :rofl:

@efka @joko, sfinks nie dla mnie chyba…? :open_mouth:
U mojego Lesia oprócz obserwowania go najbardziej kocham właśnie to jego futerko !!!
I przytulasy :smiley:
Kot bez sierści, to jak… :thinking:
Ktoś dokończy ? :wink:

Ja mu krzywdy nie robię, ale kochać nie muszę. :slight_smile:

no, czyli do diabła :slight_smile:

Ryba be ogona :slight_smile:

Ptak bez ogona?:smiley:

Chłop, co nie pieści! :innocent:

hmmmm.:smiley:

No chyba rymłam? :innocent:

Znaczy się , że zrymowałaś?:smiley:

A co, nie???