Życie uczy pokory...?

Właśnie się dowiedziałam, że komuś zmarł syn…
Znam tą kobietę z FB. Nie jest Polką. Jest w grupie forograficznej, która prowadzę… Codziennie komuś przyznajemy wyróżnienia za najładniejsze zdjęcie…i dziś wybrano jako Specjalne Wyróżnienie zdjęcie pewnej kobiety…wybrał to zdjęcie nowy admin…i taka byłam trochę niezadowolona (choć nigdy nie kwestionuję kogoś wyboru), bo zdjęcie ładne, ale mało konceptualne. Jako prowadząca grupę, choć wg mnie wybór nie był trafny, pogratulowałam autorce, mam ją nawet w znajomych, a ona mi pisze, że na tym zdjęciu jest ręka jej syna, który niedawno odszedł. I że to wyróżnienie jest dla niej bardzo ważne. I że bardzo nam dziękuje, chociaż to tylko zabawa. Że jest jej wyjątkowo miło z tego powodu.
Tak mi się przykro i głupio zrobiło, że uznałam jej zdjęcie za nieodpowiednie…bo .uj z tym, że nie jest do końca konceptualne… ale jak wiele można dać nawet przypadkiem i nawet, gdyby miało być to niesprawiedliwe wobec innych.
Jak niewiele wiemy o ludziach, z którymi każdego dnia czymś się dzielimy, wymieniamy jakieś grzecznosci. itp.

Bo wobec tragedii wszystko staje się jakieś trywialne…wręcz śmieszne.

5polubień

Uczy, jednak nie każdy te lekcje przyswaja , ludzie niechętnie słuchają innych, częściej skupiają się na sobie i tym co mają do powiedzenia.

1polubienie

Niedaleko mojej pracy jest sklep, do którego często zachodzę po bułki. Któregoś dnia, już parę lat temu, pod sklepem zaczął przesiadywać bezdomny mężczyzna. Nie żebrał, tylko po prostu siedział, podnosił śmieci z ulicy i wrzucał do kosza, mówił dzień dobry każdemu, wyglądał trzeźwo i na tyle czysto na ile to w jego sytuacji było możliwe. Szybko wrósł w krajobraz, stał się takim można powiedzieć ‘naszym’ bezdomnym. Regularni klienci zatrzymywali się żeby z nim porozmawiać, ja też zazwyczaj parę słów z nim zamieniłem.

Gdzieś na początku stycznia tego roku poszedłem do sklepu, pierwszy raz po świątecznej przerwie. Przy kasie wypatrzyłem skarbonkę, do której można było wrzucić datek ku pamięci pana L.J. Kto to taki? - zapytałem… i w ten sposób dowiedziałem się, jak ten bezdomny miał na imię. Nie przedstawił mi się, a ja też nie wpadłem na to żeby go zapytać. Lee zmarł w wigilię ubiegłego roku na skutek powikłań po zapaleniu płuc.

Tak, to uczy pokory.

5polubień

Ona o tym nie opowiadała, nawet jednym postem się nie zdradziła, że przechodzi przez smierć syna. Faktem jest, że jej aktywność w grupie bardzo wzrosła, bardzo dużo publikowała, czasem nawet mnie drażniła, bo zdjęcia nie były dobre. Myślę, że szukała ucieczki od myslenia.

Też mam takiego bezdomnego. Jesienią mi mówił, że jedzie na odwyk. Gratulowałam mu i obiecałam trzymać kciuki. Minęło już ponad pół roku i go nie ma. Mam nadzieję, że ułożył sobie życie, a nie że stało się coś niedobrego. Myślę o nim za każdym razem, gdy idę do osiedlowego sklepu.

2polubienia

W Twojej ocenie te zdjęcia nie były dobre .

Dobre są, ale nie w tej grupie. Fotografia konceptualna jest specyficzna.

1polubienie

Musiałam odrobić lekcje, co to za fotografia :stuck_out_tongue_winking_eye: Pokora, to także akceptacja inności , szczególnie w necie , trudniej nam zrozumieć ludzi nie znając ich . Kilkanaście lat temu rozpisywała się gdzie popadnie , na kazdym temacie miałam coś do powiedzenia, obecnie wiecej czytam - słucham ludzi, żeby ich zrozumieć i życie widzieć innymi oczami. Kto dużo gada , mało widzi.

2polubienia

Na pewno. Jednak czytanie wszystkiego na forach może uwstecznić.

Dlatego czasem na FB dziwi mnie podejście ludzi którzy zapraszają na akord do znajomych…nie wiem po co…bo przecież później nie jesteś w stanie zobaczyć co taka osoba publikuje. Nie chodzi o w chodzenie w jakieś zażyłości, bo można mieć znajomych z którymi łączy nas jedynie hobby i prywatne sprawy nie są ważne, ale mając 600 osób w znajomych kompletnie nie masz pojęcia co ci ludzie publikują, czy jest to fajne, dobre, nie masz szansy czerpać inspiracji, nie masz szansy zauważyć jakie kto ma podejście nawet w ramach tego hobby.
Dla mnie to jakieś nieporozumienie.
Po prostu dla niektórych liczy się “ja ja ja”. Myślą że jak mają tylu obserwujących czy tylu na liście znajomych, to wszyscy ich obserwują i czują się wtedy dowartościowani - no nie mam pojęcia!

1polubienie

Ja też, nie mam już dawno konta na Fejsie i tym podobnym.

1polubienie

Ja mam z uwagi na fotografie i prace digital i grupy z tym powiązane.

1polubienie

Ja miałam konto w Loży Prześmiewców po wykasowaniu prywatnych , szlag mnie trafił z tymi zaproszeniami jak leci , kuźwa nawet koleżanki mojej 10 letniej sąsiadki ((( pomijam fakt dopisywania ideologii do każdego pierdnięcia, hurtem wstawiane zdjęcia … Dla mnie to plotkarski portal i tyle.

1polubienie

Dlatego kiedyś zrobiłam selekcję i zostawiłam tylko tych ludzi z którymi cokolwiek mnie łączy, szczególnie zamiłowanie do sztuki. Nie mam wśród znajomych ludzi którzy się lansują czy robią codziennie zdjęcie kotleta czy selfie :smiley: Nie zniesłabym tego :smile:

1polubienie

A co miałam zrobić jeśli to sąsiedzi, koleżanki , dawni znajomi z NK ? Wiele osób ma tam konta z czystej plotkarskiej ciekawości , mi to zwisa, nigdy nie byłam babą z ławeczki osiedlowej.

1polubienie

No wiem, czasem głupio, ale jak z kimś nie utrzymuje kontaktu w realnym życiu a tylko kiedyś tam się znaliśmy to powyrzucałam.
Nawet ciotkę wywaliłam, bo mi jakieś posty wklejała z Rydzykiem. No nie mogłam tego znieść, mogłam dać do nieobserwowanych ale…kiedyś mnie poniosło i ją skasowałam. Cała rodzina ma tego dość. Tylko nikt nie ma śmiałości powiedzieć cioci że jest dewotką po prostu. :smiley: Spotykam się z nią tylko na pogrzebach, więc wytrzymam nawet jej obrazę :smiley:

1polubienie

Życie hartuje Z pokorą bywa różnie. Niektórzy słyszą życie ale go nie słuchają.

3polubienia

Bardzo mądre stwierdzenie .

1polubienie

Hartuje tych co muszą liczyć na siebie, resztę to tak sobie. Niektórzy całe życie potrafią tylko narzekać i oczekiwać wsparcia. A pokory uczy tych którzy nie uważają się za naj pod każdym względem.

Życie uczy pokory a pokora uczy życia …

2polubienia

Zapewne, inaczej postrzega się różne sprawy.

1polubienie