15 grudnia mam kolędę. Wypada diabłu wpuszczać kapłana?

Chcę z nim pogadać :smiling_imp:

zblakanego wedrowca wpuscic mozesz… a nawet powinienes.
tylko uwazaj, zeby sie nie obrazil jak nie bedzie odpowiednio przyjety
tu obowiazujacy zestaw powitalny (tylko pamietaj w tej buteleczce ma byc woda swiecona nie wódka)


a w ogole to mnie dziwi, po koledzie w Adwencie chodza?

Kurcze muszę odwracać wzrok od takich przedmiotów bo mnie od środka pali. Wpuszcze ale bez krzyża.

Chyba że odwróci tak jak tutaj:

Toć to swój do swojego, więc wypada. A nawet ciekły poczęstunek z procentem powinien być.

Wpuscic!
I przedstawic nam rezultaty rozmowy :stuck_out_tongue:
Zobaczymy kto kogo przekona
image image

Tylko że ja nie mam zeszytu z religii :pensive:

No to…ciezko bedzie
ale do 15 grudnia jeszcze masz czas, mozesz sobie pozyczyc
image

pozycz od jakiegos dziecka.

o jezu :confused:

Dobra myśl. Wstąpię w tym celu na jakąś plebanię.

A znasz kolędę o jeżu?

Wlasnie tak mu poradzilam

Nie znam. Znam tylko zaklęcia na przywołanie duchów. Na sabacie nas tego uczą. Szkolenia mamy co roku.

A ja znam. Zaczyna sie od slow “Jeżu malusienki …”

A ja znam kolędę w które są słowa “bujaj się jezuniu” ale głupio mi tak przy wierzących.

Nie wpuszczam od kilkunastu lat.

Panu Bogu zapal świeczkę a sobie weź ogarek.

Pewnie, że wypada. Macie wiele wspólnych tematów :slight_smile: