15 grudnia mam kolędę. Wypada diabłu wpuszczać kapłana?

Oczywiscie! Dasz mu okazje do wyprobowania egzorcyzmow!

“Jeżuś malusieńki”… :grin:

Kolegę po fachu - zawsze… Możesz się dużo nauczyć :rofl::rofl::rofl:

Dobrze poznać przeciwnika. Na wszelki wypadek.

Jakiego przeciwnika? przecież to wręcz szwagry :rofl::rofl::rofl:

Szwagry? :thinking: Ja tam się nie znam. Zawsze myślałam, że szwagry, to facety, co z ta samą kobietą się całowały. No ale niech Ci będzie, że Devil, to szwagier księży :innocent:

A w zasadzie może i masz rację. Lilith jest taka puszczalska, że może i księży zdążyła oblecieć :stuck_out_tongue::rofl:

Piszesz o szwagrach po lasce. Ja mam na myśli prawdziwą rodzinę :wink:

To masz bardzo dobre zdanie o księżach. A o Devilu jeszcze lepsze :wink:
Ja tylko dlatego pomyślałam o Lilith, że przecież skądś Devil te rogi ma… :thinking:

Księża mają za to racice, dlatego w sutannach chodzą :rofl:

No to dzięki Tobie wreszcie się dowiedziałam, skąd pomysł na chodzenie w sutannach :rofl: Jednak to jest bardzo mądre forum. Tyle rzeczy można się dowiedzieć :sunglasses:

Wpuść tego księdza i poczęstuj go kielichem, bo chłopina zziębnięty będzie.

Kiedyś z sąsiadem spiliśmy wikarego na kolędzie. Taksówkę musieliśmy wzywać, bo o własnych siłach ów poczciwy kapłan, nie miał szans powrotu na plebanię.

Kiedys do nas (3. pietro) wtoczyl sie ksiadz. Od razu przeprosil tlumaczac, ze zaczal od dziesiatego…

To już dziś o 16-tej. Wpuścić typa? O czym ja mam z nim gadać?

On sam z Tobą pogada. Nie przejmuj sie. Przygotuj tylko kopertę i nie zapomnij mu jej wręczyć.

Nie mam zamiaru dawać mu hajsu. Ma pewnie więcej ode mnie.

Swój swojego nie wpuści? Polej chłopu, zmarznięty będzie. Zaliczysz chrześcijański uczynek.

Pogadaj z nim tak, zeby go przekabacic!

Ksiądz proboszcz już się zbliża
Już puka do mych drzwi
Pobiegnę go przywitać
W mym ręku wódka drży

Upij trochę, bo rozlejesz :wink: