Amba Fatima, było i ni ma

No, niby tak, ale prawo dotyczy wszystkich. Poza tym, jak sobie wyobrażasz postawienie granicy pomiędzy tymi bardzo znanymi, średnio znanymi i mniej znanymi? O Dodzie można byłoby pisać Dorota Rabczewska a o średnio znanym piosenkarzu jak?
Poza tym istnieje w postepowaniu sądowym coś takiego jak dobrowolna zgoda podejrzanego na publikacje jego personaliów.

Nie wiem.Już nawet nie jestem człowiekiem mediów i nie muszę znać wszystkich odpowiedzi.Ale na obłudę zawsze będę napadał niczym lampart.
A owa zgoda dla mnie ośmiesza prawo.To jedna z tych chwil gdy oskarżony może wszystko a oskarżyciel nic…
To mechanizm który każe policji łapać tylko po to by mafia krawaciarzy od razu bandytę wypuszczała na wolność…

Przyznam sie, że nie rozumiem. Dlaczego ośmiesza? Oskarżony może dobrowolnie zrezygnować z utajnienia personaliów. Nie jest to głupie, zwłaszcza gdy wszyscy wiedza o kogo chodzi. Delikwent czuje sie niewinny i nie chce aby mówili o nim jak o potencjalnym przestępcy (Np. Jerzy K.) tyko woli byc nazywany po imieniu. Ale to jest JEGO wybór, i dopiero wtedy media i sąd może tez tak mówić.

Już ja widzę jak on rezygnuje :rofl:
Chodzi o to że Jerzy K. nie powinien mieć w tym momencie większych praw niż oskarżyciel.To jest historyczne nadużycie które zawsze bierze w opiekę sprawców a nie ofiary.I jeszcze media podpuszcza.
A już to że ktoś czuje się niewinny…No coorva,proszę,przestań!!!
Oskarżony ma dyktować warunki???
Tak można obronić najgorszych zwyrodnialców,z politycznymi na czele.

Nic nie rozumiesz, więc kończę dyskusje. Wyłącz emocje!

Przypomniały mi sie jeszcze dwie rzeczy:

  1. Kiedyś nie do pomyślenia było sprzątanie psich kup przez ich właścicieli, dziś jest to juz (prawie) standard.
  2. Kiedyś kupowano żywe karpie i w domu samodzielnie je mordowano. Ten zwyczaj też juz chyba odszedł do lamusa. Chyba nawet ustawowo nie można sprzedawać żywych ryb w sklepach.

ad. 1. Pamiętam te czasy, kiedy w trakcie wiosennych roztopów przy chodnikach masowo pojawiały się psie przebiśniegi. Obecnie faktycznie jest pod tym względem znacznie lepiej.

ad. 2. Obecnie, spełniwszy określone odpowiednimi przepisami warunki, bez problemu można sprzedawać żywe karpie w sklepach. Niemniej nie każdy zarządca sklepu ma na coś takiego ochotę lub warunki, a klienci również chętnie wybierają ryby już oprawione, więc sprzedaż żywego karpia jest coraz rzadsza.

I jeszcze sprostowanie – karpi nie mordowano a uśmiercano je w celu pozyskania pożywienia. Morderstwo w naszym kręgu kulturowym ma zupełnie inne znaczenie.

Ryby są harmonijne! :squinting_face_with_tongue:
A wracając do psów - prawie nikt już nie zakłada swoim czworonogom obroży, tylko szelki.

Kiedyś psy były karmione resztkami z kuchni. Obecnie nierzadko jadają lepiej niż właściciele … :sweat_smile:

A czy ktoś pamięta spluwaczki, które jeszcze w latach 70 widywało sie choćby w przychodniach i szpitalach? Znikły, nie ma!

Zainspirowane tym materiałem:
Polski obyczaj, o którym nie chcemy myśleć. Do niedawna robił to każdy (Kamil Janicki o historii)

A ja pamiętam.
Niemal krew się polała miedzy mną a mundurowym,śmierdzącym potem,dziadem.Ok. 1993-4 roku,w drodze na sylwestra…Ekspert od plucia,psia krwe :woozy_face:
Jechaliśmy na Szklarską ale koleżeństwo z Łodzi było bardzo niewyspane…I przez to agresywne :innocent:
Ów kanar wskazywał ale…My raczej tańczyliśmy z wilkami :wink:
Dzisiaj się śmieję ale troche racji ten kutas miał…
Piszę o tym swobodnie bo dla środowiska zrobiłem wtedy tyle co nikt.
Wasze zdrowie,Nadleśnictwo Choczewo!!!