Australian Open...Już czas!

Zdążyłem na 3 seta!!!
A ten gem na przełamanie to coś niesamowitego!!!Brawo Magda!!!
Grasz dokładnie jak Bjorn Borg :innocent: :wink:

Ten drugi serw Magdy dzisiaj jest do niczego…
No niestety…
2:3 a była szansa i to wielka…
Zacharowa gra z jakąś dzikością serca co nie zawsze lubię.Ale kiedy jest skuteczna,robi wrażenie.

hehe…, jak wygra z Zacharową, to w następnem meczu rozwali Coco… :rofl:
Ona już czeka na tę, która wygra niniejszy mecz. :grinning:
Zrobiła niejaką Parks na 6:0 6:2.

Zacharowa jest jednak znacznie lepsza niż myślałem.Ciężko będzie…

I już 3:3.
Ta Zacharowa wygrała z Jabeur gdzieś niedawno.

I zrobiło się 4:3 a ten ostatni gem to tragedia.Zeszło powietrze z Magdy.Gra jakby traciła wiarę…
Zacharowa sie prawie nie myli i robi się nieznośne ciśnienie…

Magda przejebała swój serwis do zera. Szlag człowieka trafić może.

Ale 4:4 i gramy dalej.

A teraz uderzyła że tylko klękać…4:4
Oglądam na stojąco…

One tak na zmianę. Która trafi na końcówkę, to wygra… :sunglasses:

Kolejny niesamowity gem…
Magda,teraz juz poważnie,przypomina mi Szwajcarkę Patti Schnyder…Ale o tym potem…

Trzeba przyznać, że ogólnie mecz zrobił się ładny. Weszły na niezły poziom.
Mamy break- pointa.

y…, yy…, yeeeeeeaaaah…!!! :+1: :grinning: :+1:

Woooooow!!! :star_struck: :star_struck: :star_struck:
Analiza potem.
Ale jedno muszę już teraz.Nie spodziewałem się tak wysokiego poziomu.
Angielski duet komentatorów ledwo żyje z zachwytu :rofl:
Kilka piłek których nie widziałem od czasu Belgijek Clijsters i Henin…

Pełna zgoda. Odchodzę od kompa do innych spraw. Nareczka.

Śniadanie jakies zjedzcie. Kibicowanie wyczerpuje.

Fajna angielszczyzna Magdy!
Obie panie rozmawiając,miały rację.Magda jest jak ściana w defensywie.Tu sie pojawia rzadko stosowane pojęcie czyli tzw. pressure points czyli punkty wręcz wymuszone na przeciwniczce.
I na tym tle wielkie brawa dla Zacharowej która potrafiła z tych opresji wychodzić z winnerami!!!
Jak to możliwe że nigdy o niej nie słyszałem albo nie zwracałem uwagi? :thinking:

Gdybym był trenerem Magdy,jedna sprawa.Ona jak wspomniana Schnyder,gra za bardzo NA przeciwniczkę.Magda musi częściej mijać lub ryzykować grę wzdłuż linii!
Ale…Widziałem dzisiaj tylko 3 seta więc nie upieram się…
Co ciekawe,niemal cała statystyka na korzyść Zacharowej.Tylko błędów więcej popełniła i malutka róznica przy pierwszym podaniu…
Natomiast,juz tak na zimno…Drugi serw Magdy napawa mnie przerażeniem.Musiała być zdenerwowana,tak jak powiedziała bo tego inaczej nie sposób wytłumaczyć…

Ja muszę iść spać.Jestem po dyżurze…I odpadam :innocent: :star_struck:

Przesyłam Ci fajną wiadomość; - Iga z Noskową gra jutro, tj 20.01, nie wcześniej, jak o godz. 9.00. To oznacza, że będzie sporo później.
Za to Hubi w środku nocy.

Czyli Ige zobaczę.W każdym razie będę już w domu.
Nie przypominam sobie Noskovej i znowu ta niepewność spotęgowana grą min. Zacharowej…
Wszystko jednak bije na głowę ciekawość, na ile będzie stać Fręch z atakującą non stop,Gauff :thinking: :innocent:
Nie zobaczę natomiast Hurkacza chyba ze znowu pogra 5 setów :innocent:
Wracajac do Noskovej…Zaczyna się robić irytująco bo niektórzy komentatorzy już podzielili skore na niedźwiedziu i trabia iz Czeszka ma szanse urwać ewentualnie…4- 5 gemów…
Niektórych sport nigdy niczego nie nauczy :face_with_raised_eyebrow:

Hurkacz - Humbert.

Hubi przerąbał I seta 3:6. Za dużo błędów w wymianach.
Ale w II zagrał bardzo ładnie i wygrał 6:1.
Zaraz rozpocznie się III set. 0:1. 3:2. 4:2. 5:3. 6:6. 4:0 6:3 7:4. 7:6.
SET 4. 1:0. 3:1. 4:2. 5:3. 6:3 i uniesione ręce Hubiego. :+1: :grinning: :+1:

Takiego Huberta oglądać można zawsze. Wybaczyć mu można sporo fajansiarskich, niewymuszonych błędów, bo kapitalnych zagrań było więcej. Do tego serwis. Hubi “zabijał” rywala serwem waląc 17 asów, a bezpośrednich punktów serwisowych nie nadążyłem liczyć.
Generalnie, bardzo udane widowisko tenisowe.

Magdalena Fręch stoi przed wysoką, twardą ścianą w postaci Gauff.
Dzięki swojej grze w AO awansowała na 49 miejsce, no, ale Coco jest czwartą rakietą świata i zdecydowaną faworytką. Nikt od Fręch nie będzie wymagał wygranej, dzięki temu nie będzie pod presją. Nie sądzę by wygrała ten pojedynek, choć to sport i wszystko wydarzyć się może, ale może pokazać się ze swej najlepszej strony. A gdyby się udało, to byłoby niesamowite. W tym turnieju jest rzeź faworytek, przydała by się kontynuacja w tym przypadku.

I nie daj Boże tego w meczu Igi.
Iga już raz wygrała z Noskovą w W-wie 6:1 6:4. Widziałem ten mecz i w II secie były z Czeszką kłopoty. To ambitna, waleczna tenisistka rokująca na przyszłość. I tak jak Fręch, będzie grać bez presji, rzucając na kort, wszystko, co u niej najlepsze. Iga musi to poskromić i wierzę, że to zrobi.
Linda jest top-50.
Ale przestrzegam nadmiernych optymistów, bo mogą być problemy i nie musi być łatwo i przyjemnie. Wszystko zależy od dyspozycji Igi. Jeżeli wejdzie w swój rytm, nie będzie; zmiłuj się. Ale Iga nie jest maszyną i też się myli.
Linda wygrała tu z Bouzkową i jakimś planktonem.