Chrapiecie?

Chrapiecie? Zawsze, w niektórych pozycjach, a moze po spożyciu?

Nie :slightly_smiling_face:

Tak.

Tej przypadłości nie mam.

Nie wiem…Ale z pewnoscią,zdarzało sie :upside_down_face:

Pojęcia nie mam.

Mąż mówi, że ja nie chrapię.
On chrapie jak leży na wznak, to są koncerty, ale mojej mamy nikt nie przebije w chrapaniu, daje takie symfonie, że ściany drżą :rofl:

Mam kolesia, co śpiewa przez sen. Żebym tego nie słyszał, nie uwierzyłbym.

Mój mąż jak ma ciężki dzień w pracy, to czasami mówi przez sen :wink:
Urywane słowa, albo jakiś zlepek czegoś co mu się w danym momencie śni, także jakby miał kochankę nic się nie ukryje :rofl:

Mówienie przez sen rzadkością nie jest. Moja druga córka gadała, gdy spała. I chyba do tej pory tak ma.
Ja, natomiast chrapię, śpiąc na plecach i zaraz to chrapanie mnie budzi. Ale, coś mi się wydaje, że ostatnio zaczynam chrapać, śpiąc na boku, bo rano, coraz częściej bywa, odczuwam, że mam zdrapane gardło. I to chrapanie, gdy śpię na boku, w ogóle mnie nie budzi.

A nie fałszuje? :sweat_smile:

Mąż jak śpi na wznak to chrapie, ale zauważyłam, że jak jest po jakiejś dawce alkoholu to chrapie też śpiąc na boku.
Wystarczy, że ruszę kołdrą i przestaje, ale za chwilę dalej zasuwa i piłuje :joy:

Jula, jak była mała i gadała, to na sto procent następnego dnia była chora!!!

Właśnie, że nie fałszuje, co mnie jeszcze bardziej zadziwia.

To geniusz zapoznany… :joy:

Melodie bywają znane, ale tekstu nie można zrozumieć…

Logopeda pomoże…

Gdy dobry Boże nie pomoże, logopeda dopomoże…

Z tego co wiem, to nie.

Nie wiem. Chyba nie.