Witam. W Polsce mieszkają osoby na emeryturze lub rencie, osoby starsze, chore, niepełnosprawne, nieumiejące załatwiać spraw urzędowych i bankowych oraz zwyczajnie biedne. Ponadto są ludzie muszący zbierać dziesiątki tysięcy złotych na ratowanie życia lub habilitację.
Zmiana pieca to koszt w dziesiątkach tysięcy złotych, a to nie jedyny tego typu pomysł. Politycy domagają się lub będą się domagali zmiany dachów i samochodów spalinowych.
Moja siostra jest, akurat w takiej sytuacji. Chętnie by wymieniła na gaz lub prąd ale nie dość, że drogo, to na osiedlu gdzie mieszka nie jest doprowadzona żadna instalacja. Ludzie tam mieszkający są skazani na węgiel. A ewentualne doprowadzenie instalacji, to dewastacja przez lat pielęgnowanych obejść. Piękne dwa ogrody zostały by zryte na jej stare lata. Siostra i szwagier nie mieliby już zdrowia aby odrestaurować to, co przez lata własnymi rękami stworzyli.
Takie osoby mogą być karane i jednocześnie informowane o możliwości skorzystania z dotacji państwa. Przykładowo fundusz ochrony środowiska albo lokalne programy “czyste powietrze”.
Opieka społeczna może coś pomóc jeśli nie ma rodziny.
Nie wiem?
Ja ostatnio padlam ofiarą hiszpanskiego zielonego ładu. Zepsul mi sie bojler gazowy i nie bylo tego jak naprawic. Nowego nie kupsz. Terma elektryczna. Jeszcze mi faktura za prąd nie przyszla, ale ?
Wymiana ewolucyjna. Dopoki dziala obowiazku wymiany nie ma. Z autami podobnie, byle przeszly przeglad techniczny. Nie ma problemu wrakow, bo zezlomowaniem zajmuja sie sluzby miejskie, zglaszasz i zabiora grata. No chyba, ze sie jakis maniak trafi, ze odkupi do naprawy.
Z piecami węglowymi? Stare kaflowe dawalo sie przerobic na elekryczne. Tak bylo u mojej babci jeszcze w latach 70. Trochę zycie wymusiło, bo mieszkala sama a wegiel trzeba bylo przynieść.
Jak rozwiazac kwestie ogrzewania na wieksza skale? Czymś piece trzeba zastąpić? Problem jest czym? Ja nie wiem co jeszcze politycy wymyślą?
Ale pamiętaj, zawsze moze byc gorzej.
To jest wlasnie problem. Ja mam mieszkanie po rodzicach w bloku gdzie instalacja gazowa jest centralna, rura doprowadzajaca gaz do innych mieszkan jest u mnie w przedpokoju. I tego sie ruszyc nie da.
Mozna zrezygnowac z gazu na rzecz elektryki, ogrzewanie jest centralme z elektocieplowni, tam gdzie byla kotlownia sa wymienniki. Ale to bylo jak zbudowali EC 3 i i padlaczenie to było mętnie pamietam , ale 1960? Chodzili po okolicy i namawiali do instalacji. Ale to stare Baluty, do dzis sa miejsca gdzie kanalizacji nie ma. I tak za Gierka wyburzyli czesc ruder i osiedle wielka płyta zbudowana. Ocieplone bloki, ale co z tego? Po co mi kaloryfer na klatce schodowej tuz przy drzwiach wejściowych? Teraz sie zastanawiaja czy jednak nie zdemontowac? @birbant to jest problem jak mieszkasz tam gdzie instalacje centralne wiaza sie z jak piszesz rozkopaniem okolicy.
Z tego, co ja się orientuję, tego typu pomoc polega na tym, że człowiek najpierw musi wyłożyć swoje pieniądze, a potem czekać na zwrot z dotacji państwa.
Po pierwsze, nadal nie każdy da radę. Po drugie, istniały przypadki, że wrotu nie było, bo urzędnicy coś pomylili w papierach, a ludzie zostali bez ogrzewania, za to z długami w firmach pożyczkowych.
Ostatnio weszło zarządzenie unijne o usunięciu ogrzewania gazowego do 2040 w domach z kolei od 2027 roku będzie naliczona specjalna opłata dla tych których ogrzewają dom za pomocą gazu
Od 2030 roku kotły gazowe nie będą instalowane w żadnym nowym budynku Teraz jest to całkowicie nie opłacalne bo gaz okazał się nie ekologiczny akurat po sankcjach na Rosję Jedynie dozwolone ma być ogrzewanie za pomocą pomp ciepła choć przy obecnych cenach prądu…
Urzędnicy w Brukseli od dawna żyją w innym świecie z tego co słyszałem to jest dofinansowanie na fotowoltaikę z UE do wymiany pieców kotłowych też jest program unijny który ma pomóc minimalizować koszty
Do+tacja jest tylko dodatkiem do tego, co trzeba samemu wyłożyć.
Kilka lat temu zachęcano ludzi do wymiany pieców węglowych na gazowe. Ci, którzy to zrobili plują sobie w brodę, bo teraz uznano, że gazowe są be… więc trzeba je wymieniać, ale na co?
Stary,NIE WIEM!!!
Za każdym razem gdy pada pytanie o jakieś wspólczesne,aktualne działania w Polsce,najpierw sie boję a dopiero potem próbuję sobie to i owo poukładać.
I wiem jedno,choć tego nie pamiętam.
W Anglii,ok. 20 lat temu.po prostu zlikwidowano piece,kominy zabudowano cegalnymi kapturkami i wszędzie jest gaz.I nikt o tym nie dyskutuje.
Czy tak będzie zawsze…NIE WIEM
W Holandii jest gaz w blokach a w domkach gaz plus kominki opalane wyselekcjonowanym drewnem. Odstępstwa od przepisów są dość dotkliwie karane. Coraz więcej domów prywatnych i komunalnych ma baterie słoneczne na dachach.
Dobrze wiedzieć, że wielu ludzi ma ten problem, bo to daje nadzieję, że politycy zauważą ten problem. A jeśli politycy będą mieli ten problem zignorowany, to oni przegrają wybory jak w USA. A teraz narzekanie, że za negocjację pokoju w Ukrainie odpowia prezydent Trump, a ja bym się nie zdziwił, gdyby się okazało, że demokraci i amerykańskie elity też straszyły amerykańskich wyborców niemożliwymi do wypełnienia oczekiwaniami.