Czy da się jakoś grzecznie odmówić zostania chrzestną?

Kilka dni temu ciocia (moja chrzestna) została mamą.
Już wcześniej mi sugerowała, że poprosi mnie o zostanie chrzestną jej córeczki. Teraz niedługo chyba zaczną iść prośby bardziej wprost. Wszyscy, że “dziecku się nie odmawia”, “ale to w ogóle nie podlega dyskusji”, “może wreszcie znormalniejesz” (w sensie zaczniesz chodzić do kościółka),“rozniosą cię wszyscy na językach”, a ja sobie obiecałam już dość dawno, że więcej nie udaję, że jestem wierząca (chociaż nie jestem), bo komuś to odpowiada i na pewno nie będę deklarować rzeczy, których nie zrobię (w sensie jakieś wspieranie katolickiego wychowania dziecka czy coś).
Można jakoś jednak odmówić czy wyrok wydany?

4 polubienia

Cóż ja kilka lat temu odmówiłem i do dziś nie mogą mi wybaczyć. A czemu odmówiłem? Bo nie chciałem jeździć z prezentami na każde urodzinki, imieninki, komunie itp. Szkoda mi kasy. Poza ty nie lubię rodzinnych zlotów.

5 polubień

Można odmówić. Powiedz że kochasz dzidziusia i zawsze mu pomożesz, gdy będziesz wiedzieć że potrzebuje. Ale ta sytuacja jest ponad ciebie i nie jesteś w stanie tej prośby spełnić.

Może też ty wyprzedź ich, mówiąc, że nie chcesz nigdy być chrzestną matką, takie masz zasady i poproś o zrozumienie.

5 polubień

Vera kosciół jak kościół. Liczą sie prezenty. Bogate. Inaczej wyjdziesz na dziada. Jeszcze dużo zalezy jaką masz rodzinę. Moja jest czepialska. Chwalą się, wymądrzają, dociekają. Wystarczy mi że widze te głąby w święto 1 listopada. Przy każdym grobie śmiechy i dyskusje o życiu. No bo w końcu raz w roku sie widujemy tylko. Ta ma dziecko, ten się rozwiódł, tamta ma super prace, ten poszedł z inną itd. Jeszcze o tym pogadamy przy okazji.

6 polubień

Mnie nigdy nie brano pod uwagę, bo wiedzą że nigdy do kościoła nie chodziłam i nie bylam chrzczona.
Mój mąż odmawiał, on z kolei po osiemnastce nie chodził już do kościoła. Każdy wie że znajomych co on myśli o wierzeniach, więc nikt nie nalegał, bo by i tak do kościoła go nie zaciągnęli.

3 polubienia

my sie zawsze wykrecalismy nieuregulowana sytuacja w KK, zwykle argument, ze jak bardzo chca to niech sobie uzgadniaja z proboszczem czy mozemy (w podtekscie to moze kosztowac) wystarczal.

4 polubienia

Obiecałaś sobie, że więcej nie udajesz, więc bądź konsekwentna.
Powiedz, że jesteś niewierząca i to ich bardzo zniechęci.
Obecnie nie stać Cię na takie wydatki, a w przyszłości też nie wiesz jak się życie ułoży.
Mnie wrobili jak miałam niespełna 16 lat w chrzestną matkę i podziękuję za taką przyjemność.
Nie daj się wrobić, kochaj dziecko pomagaj, ale nie bierz na siebie tego obowiązku szczególnie prezentowego.

6 polubień

taa, przy tym targowisku proznosci jakim sa pozniejsze “obowiazki” chrzestnych to juz dzis @vera223 powinnas zaczac odkladac na prezenty… jak by Cie wrobili.

4 polubienia

To po pierwsze co napisałaś, a po drugie osoba nie wierząca i nie praktykująca, nie jest odpowiednia z zasady. Jak ona ma dziecku przekazać wiarę i być tą prawdziwą matką chrztu? To się nie uda.

5 polubień

A moze też powiedzieć że przeszła na islam.
Albo na satanizm i w tym okresie udaje się na sabat wzywać szatana.

4 polubienia

Zawsze to jakaś wiara xd

1 polubienie

i że z niemowlaków składają ofiarę wrzucając je do ognia w kręgu w który wpisany jest pentagram.

1 polubienie

Wystarczą kurczaki :rofl:

1 polubienie

bo ja wiem? nie takie cuda sie zdarzaja - moja matka chrzestna swoich dzieci nie ochrzcila, juz wtedy byla skomuszala, ale siostrze nie wypadalo odmowic. a same chrzciny? lepiej mi nie przypominaj, mialam wtedy 3.5 roku i pamietam, ze byl to niezly cyrk.

4 polubienia

Ale to dziwne - ona nie wie, że Ty nie nie jesteś wierząca? Skoro nie udajesz? Postaw sprawe jasno - to jest uroczystość religijna, a ja nie spełniam kryteriów.

8 polubień

Wiadomo że cyrków też jest sporo.
Co rok w okresach komunijnych mówi się o nich.
Przy chrztach wcale nie jest ich mniej :wink:

4 polubienia

jak nie wiecej, bo jak to dziecka nie ochrzcic?

2 polubienia

Polski katolicyzm jest w 90 % tylko jarmarczną tradycją i zwyczajem. Może 10 % ludzi przeżywa to w sposób mistyczny

4 polubienia

niedlugo to nie bedzie jarmark, a religia panujaca kolego (obym sie mylila)

1 polubienie

Skoro nie wierzysz,nie mozesz byc chrzestna.
Chrzest to wyznanie wiary w imieniu dziecka,przez osobe wierzaca.
Wygadana jestes,wiec sobie poradzisz.
Moim zdaniem,to by bylo nie fer wobec dziecka.
Takie jest moje zdanie,jako osoby wierzacej.
Najprosciej mowiac,byla bys falszywa chrzestna(nie spelniajaca warunkow)

3 polubienia