Ale to nie tlumaczy fenomenu, czasem opisywanego - obsrewacji siebie i otoczenia “z zewnatrz”.
A to juz by zahaczalo o teorie istnienia jakiejs formy orzejsciowej materii, bardzo niestabilnej. Gromadzacej dane z organizmu w celu orzeniesienia na inny nosnik?
Ci od duchów zdaje sie nazywaja to ektoplazma ?
No niedokladnie, bo to raczej lep na duchy, nie sam duch.
Tak, ale Vetulani z tego co wiem, był przedstawicielem czysto naukowego podejścia do tych problemów. Nie brał pod uwagę lub nie wierzył w jakiś duchowy element. Był ateistą. Nie twierdzę, że to dobre czy złe, ale ja biorę pod uwagę istnienie jeszcze czegoś o czym na dzisiejszy stan wiedzy nie mamy pojęcia co to jest, jakkolwiek byśmy to nazwali. Czy to będą jakieś nieznane energie, siły, równoległe światy lub wymiary czy dusze to już odrębna sprawa. Nie opieram się tylko na wierze, ale choćby na podstawie własnych doświadczeń. Vetulani nie brał takich spraw pod uwagę, bo jako naukowiec bazujący na akademickiej nauce po prostu robić tego nie mógł. Nie zmienia to jednak faktu, że jego wkład w rozwój nauk przyrodniczych jest oczywisty.
Jak do tej pory w historii ludzkości nie potwierdziły się żadne inne siły niż znane nam z fizyki. Wszystkie “duchowe” czy inne pierwiastki okazały się wynikiem działania fizyki, błędem pomiaru lub statystycznym.
Ale ja nie twierdzę, ze są jakieś duchowe czy jak tam je zwał siły. Nie ma na to dowodów.
Ja po prostu biorę to pod uwagę, że mogą być takie o których na razie nie wiemy. Na podstawie własnych przeżyć mam prawo tak sądzić.
To zasadnicza różnica.
Zgadza się, np radiestezja, tzw. żyły wodne czy wiekszosc form medycyny niekonwencjonalnej.
A co z siłami i zjawiskami jeszcze nam nieznanymi ![]()
Czy nauka osiągnęła już szczyt poznania i wszyscy mogą się rozejść, bo już wszystko wiemy?
Jeśli obecnie wiemy znacznie więcej, niż wiedzieliśmy 1000 lat temu, to nieuchronną konsekwencją tego rozumowania jest fakt, że obecny poziom naszej wiedzy pozostaje mniejszy od tego, którym będziemy dysponować za kolejne 1000 lat.
Lub ograniczeniem wynikajacym z naszego odbioru swiata poprzez okreslone zmysly. Te, ktore sa korzystne dla przetrwania tu i teraz.
Wyobrazasz sobie telepate, aktywnego, we wspolczesnym społeczeństwie? Albo by sie wykończył z nadmiaru bodźców albo by go zabili jfakby uslyszeli co mysli o iinnych ![]()
.
Bialkowa struktura zarowno ciala jak ukladu nerwowego ma swoje wymagania i poza tym? Zaczynamy budowac protezy, ktore byc moze z czasem stana się czescia nas i poszerza zakres odbioru rzeczyeistosci.
I moze to nie będą ludzie, ale tez nie roboty.
Ale to juz inny temat - zwiazany z formami życia, nie czy mamy duszę.
Cos tam pewnie mamy.
I kłopoty etyczne też.
Ale nie przeczytaliście?
Do tej pory wszystkie z uważanych za duchowe, nadprzyrodzone czy inne nieziemskie zjawiska okazały się normalnymi zjawiskami fizycznymi lub matematycznymi. Po prostu niektóre zjawiska nie były wcześniej znane naukowcom. Praktyka wskazuje, że kolejne “nadprzyrodzone” zjawiska zostaną kiedyś wyjaśnione w banalny sposób.
Oj nie. Owszem to funkcjonuje jako cud? Tu mie wiem? Kocham życie i otoczenie, które mi na to pozwala. Moj Anioł stróż ma ciężkie życie.
Nigdy nie miales przeczuć, wrażenia dziwnych miejsc?
Nie chodzi o jakieś duchy, a o inność?
Czy każdy to nie wiem, ale część osób tak mówi i pewnie to jest prawda - nie mam powodów żeby nie wierzyć. A ci, którzy umarli taką szybką i drastyczną śmiercią mogli tego nie doświadczyć.
Czas jest jednym z wymiarow.
Oczywiście.
Raczej sie zastanawiam, czy kazdy po zrobieniu salatki uwaza, ze jej nie tknie ![]()
No sa na tym forum tacy, co nie tkna, podobnie jak potraw z kapusty. Inni ryzu, kaszy czy owsiank masz swiateczna zgadke? Dopasuj kto czego nie jada? Lub zje z duzym wstretem?
Dla ulatwienia dodam, ze ja salatkozerna i mam maszynkę ulatwiajaca zycie
..bo tak sie narobil.
A np radiestezja? Przez wiele lat traktowano ją poważnie az okazało się za to bujda na resorach, podobnie jak mityczne “żyły wodne” czy inne cieki podziemne, których istnienia nigdy nie potwierdzono doświadczalnie.
Ale naukowcy nigdy tego nie traktowali poważnie.
Ja bym polemizowalam bo koty ponoc wyczuwają żyły wodne i na nicch śpią?
Tak, jesli sa to kanały przesylowe elektrocieplowni i lub moj ulubiony fotel. Ale w tym drugim przypadki to jest turkuc podsiadek.
Ale nie ma czegoś takiego jak żyły wodne, zapytaj geologów.
Przeciez żartuję.
Sa miejsca gdze woda się zbiera i powstaja zrodla, sa też poziemne rzeki czy soczewki wodne. Pozostalosci po innych epokach geologicznych. Wody podskorne? Oazy? Ale ich wplyw na nasze samopoczucie? Ludzio chętniej zamieszkuja tereny gdzie woda jest dostepna, może jacyś dobrzy obserwatorzy zobacza jakas uschnieta roślinę? No to w tym miejscu woda się gromadzi, mozna sorobowac kopac studnię?
