Czy powinno się wprowadzić kaucje na "malpki"?

Niedawno wprowadzony system kaucyjny okazał się wielkim sukcesem. Kaucjomaty są oblegane przez ludzi którzy wrzucają tam po kilkadziesiąt a rekordziści nawet po kilkaset opakowań. I pomału rozwiązuje się problem zaśmiecania terenu plastikiem. Zastanawiam się czy nie byłoby dobrze wprowadzić podobne kaucję na tak zwane małpki, w tej chwili całe ich mrowie Wala się w promieniu 100 m od każdego sklepu z alkoholem Popatrzcie na zdjęcie chyba każdy z was widział Taki widok


Pijaczkowie mogliby być wspaniałymi czyścicielami terenu, uzbierają kilkanaście małpek i już mają na kupienie kolejnej

Oj tak. Tego się pije więcej niż wody mineralnej

Małpki powinny zostać całkowicie zlikwidowane, bo to jest rozpijanie i tak już pijanego społeczeństwa. Najmniejsza butelka to powinna być 1 litr, i może coś by to dało. Litrówkę nie tak łatwo schować w ciuchy na budowie…

System należy rozszerzyć na inne butelki, opakowania itd. ale trzeba to trochę usprawnić. Automaty powinny być na zewnątrz ( w Biedronce widziałem w wiacie na wózki - spoko, ale Lidl ma je w środku ) , żeby można było oddać nawet o 3 w nocy jakby ktoś miał ochotę. Oczywiście musi być więcej tych maszyn. Raz, że szybko się zapełniają, a dwa co ma dla mnie znaczenie - czas. Z całym szacunkiem, ale nie wyobrażam sobie stać w długich kolejkach - to nie komuna. Dotychczas byłem tylko raz oddać puszki w Lidlu i o dziwo poszło bardzo sprawnie. 20 sztuk załatwione w 30 sekund i tylko jeden klik, żeby wydrukowało bon. Ja na tym akurat zarabiam, bo domownicy chcą to wszystko wywalać. Raz na tydzień czy dwa mam z tego darmowy obiad. Sam praktycznie zrezygnowałem z zakupu kaucyjnych produktów.

Nie można było tego wprowadzić 20, 30 lat temu ? Tak lubimy czerpać z Zachodu, a to akurat jest dobre! No może poza tym, że podobno podnoszą opłaty za śmieci, bo komunalka ma mniej.

O małpkach to już poematy można pisać :wink: a w TV propaganda i nagonka na nie…ale nic dziwnego,bo przeważnie kobiety rano przed pracą je kupują i chleją na potęgę :slight_smile: :wink:
Nie jestem za następnymi podatkami więc system kaucyjny uważam za łupienie ludzi!

System kaucyjny - nowy sposób wypłacania małolatom kieszonkowego - w pustych butelkach. :wink:

A na serio - faktycznie ograniczyło to ilość wyrzucanych śmieci. Nie mówię tylko o tych walających sie gdziekolwiek ale tych porządnie pakowanych w żółte worki.

Małpeczki i w ogóle butelki szklane wszelkie tez powinny tak vyc odkupywane.

A co do ustnienia małych ilości alkoholu to ja jestem.na tak. Taka litrowa czy pół litrową nawet to kosztuje dużo a jak nie potrzebuje tyle (np do nasączenia tortu) to potem stoi i wietrzeje.

Malpki sa za tanie po pierwsze (to sie zgadzam) i nie powinny byc dostepne. Poza tym za duzo narod pije i ja sobie nie zycze picia w moim imieniu mimo wyrabiania za mnie normy. :wink: @ihtiel tym podobno mozna okna myc i dezynfekowac cos, tylko trzeba rozcienczyc.

Polemizowałbym …

Patrząc na tych narzekających i ich argumenty, uważam że system jest wdrażany całkiem gładko. W Niemczech butelkomaty rzadko są poza obrębem sklepu, a całodobowego chyba nie widziałem. Jeszcze dobrze byłoby wprowadzić plastikowe etykiety na butelkach zamiast papierowych - to bardzo usprawni i zwiększy ilość recyklowanego plastiku.

Jak znikna mapki, powstanie rynek alternatywny buteleczek. Będą ci, co będą kupować duże butelki, żeby je rozlewać w pomniejsze. I myślę, że znajdą się chętni na zakup nielegalnie rozlewanych małych buteleczek… Czyli to tak łatwo problemu by nie rozwiązało.

Ale takie rozwiązane nie będzie dostepne na co drugim rogu ulicy, tak jak teraz.

Powtórzę tylko za"Misiem"
“Nie bój,nie bój…I tak Ci wyłączą”
Otóż jestem PRZEKONANY że to padnie prędzej czy pózniej.I nie dlatego że skup butelek był w Polsce"zawsze nierozwiązywalny".
W Polsce w obliczu KAŻDEGO sukcesu,powodzenia,udanego procesu,OD RAZU zawiązuje się"koalicja przeciw" która pod byle pozorem ów sukces udoopi!
Zaraz znajdzie się bydło które"udowodni" kto na tym zarabia i,a jakże, że “to wszystko z naszych podatków” :angry:
Zrób coś,odważ się,powiedz głośno a od razu dostaniesz wyrok! A jeszcze Ci udowodnią jak będzie trzeba, :enraged_face: że masz “dziadka z wermahtu”

A ja mam zdanie przeciwne – system WRESZCIE działa bardzo dobrze, jest powszechny, łatwo dostępny, prosty w obsłudze i zwracający kase. Idąc do sklepu wiem, ze musi on przyjąć z powrotem moje butelki i nie musze ganiac po mieście i szukać gdzie je oddac.

Nie masz wcale zdania przeciwnego a jedynie mówisz o czymś innym.
I ja także jestem entuzjastą tego co się dzieje!
Tyle że przewiduję szybki koniec z przyczyn które opisałem powyżej.
Kwestia roku lub 2 lat.
Baaardzo chciałbym się mylić.

No tak, to prawda, juz działacze Konfederacji protestują przeciwko temu systemowi, przeszkadzają im tez nakrętki przymocowane do butelek, bo jak wiadomo, to najważniejszy problem ludzi we współczesnym swiecie.

Niby drobiazg ale to całkiem niezły przykład ukazujący dlaczego,w trosce o zdrowie psychiczne oraz niczym nie skażoną urodę życia,nigdy więcej nie zwącham się z żadną opcją polityczną.

Jestem zadowolona, że ten system wprowadzono. Lata temu przyglądałam się jak to funkcjonuje w Skandynawii, nawet oddałam kilka puszek coli znalezionych na trawniku i kupiłam sobie za to inny napój. Jestem za tym, żeby system uwzględniał także większość butelek szklanych. Butelki szklane po piwie, sokach i wodzie powinny być zwrotne i używane ponownie. Podobny system powinien także obejmować “klasyczne” słoiki, zwłaszcza litrowe i półlitrowe.

Tak to właśnie działa w Niemczech, wprawdzie słoiki to tylko specyficzne do jogurtów i chyba do jakichś sałatek, odbierane “ręcznie” w punkcie obsługi w marketach, ale są z kaucją. Znam trochę system recyklingu od wewnątrz - serwisujemy maszyny pewnego producenta granulatu. Odpowiednio zorganizowany recycling mógłby objąć blisko 99,99% używanego przez nas plastiku. Podejrzewam, że podobnie jest ze szkłem. Teoretycznie prawie wszystkie surowce moglibyśmy odzyskiwać ze śmieci.

Jestem jak najbardziej za. Nie tylko o recykling w przypadku buteleczek po małpkach chodzi. Również o to, że sporo całkiem fajnych zakątków i kącików jest nimi zawalonych. Nawet jeśli pijący ich ze sobą nie zabiorą (ale raczej zabiorą), to zabiorą je inni, którym przyda się nawet te parę groszy.

Jak wiesz mieszkam na malowniczej wsi. Niestety ścieżka przez naszą działkę biegnie do wodopoju. I często właśnie małpeczki są wywalane.

Już się pojawił i zdechł tak samo szybko . Nazwali to alkotubki.