Czy Świadkami Jehowy wystawiającymi swoje kramiki na ulicach nie powinna się zająć Straż Miejska?

Od kilku lat świadkowie Jehowy nie chodzą już po domach, zmienili taktykę na mniej ofensywną, a mianowicie, rozstawiają swoje stragany na rogach ruchliwych ulic i czekają cierpliwie aż ktoś do nich podejdzie. I tak się zastanawiam, czemu straż miejska nie interweniuje tak, jak w przypadku ulicznych handlarzy? Tamci sprzedają swoje produkty, a Jehowici sprzedają szczęście (a przynajmniej jego obietnice). A szczęście jest przecież bezcenne! To też chyba podpada pod handel obwoźny?

Bo tamci sprzedają towary a ci jakiegoś boga :wink:
Polak liczy się z bogiem.

1lajk

Mi tam oni nie przeszkadzają w tej formie, dopóki stoją po rogach i nie utrudniają ruchu. Nawet w moim miasteczku już się rozstawiają.
W ten sposób, będzie można np. zgarnąć wolontariuszy zbierających do puszek za “sprzedawanie możliwości zrobienia dobrego uczynku” lub ludzi rozdających ulotki.

2lajki

Ale wolontariusz czy ulotkowiec jest pieszym w rozumieniu prawa, natomiast rozstawienie straganu jest zajęciem pasa drogowego (czy tez chodnikowego). A za to są naliczane opłaty “placowe”

1lajk

A niech sobie stoją. Nie drą się, nie są namolni, nie zaczepiają, to niech stoją tak, jak ławeczki czy inne takie. Może mają za to jakieś zasługi w swojej religii? Może to dla nich ważne? Dopóki nie są nachalni dopóty według mnie mogą stać. Chłopiec czekający na spóźniającą się dziewczynę też stoi i też czeka na swoje szczęście :wink:

1lajk

@joko, sprzedawcy pączków czy sweterków tez nie są namolni ani nachalni a jednak funkcjonariusze iść ścigają.

No tak ale ja byłabym za stosowaniem zasady: żyj i daj żyć innym. Może tu chodzi o to, że wyznawcy jehowy nie wykazują żadnych zarobków?

2lajki

I gdybyśmy się tak do wszystkiego czepiali, to ja mogłabym oskarżyć pobliski kościół za to, że zbyt głośnymi dzwonami zakłóca mi spokój szczególnie w niedzielę. A może te dzwony dla katolików mają jakieś znaczenie? Jeśli tak, no to niech już sobie podzwonią. Jeżeli coś kogoś uszczęśliwia nie robiąc mi przy tym żadnej krzywdy, to niech sobie ludzie mają to swoje szczęście. Jest go przecież tak mało…

3lajki

A czort wie, moze jakies placowe placa? Pytales w UM?
Bo w pueblu maja swoj kosciolek czy jak ta swiatynie nazwac przerobiona z dawnego baru, wiec tan gdzie byly stoliki na zewnatrz wystawiaja stoisko, ale to jest w oplaconej dzierzawie i jak sie dodatkowo chca pokazac to na glownym placu zglaszaja pikiete. Podchodzi wtedy pod wolnosc manifestacji. Ale to nie chodnik czy jezdnia.

2lajki

No nie wiem, czy płacą, raczej wątpię.
A co do dzwonów @joko, to w Warszawie bylo już kilka takich protestów, bo postawiono kościół w środku osiedla miedzy blokami i ksiądz o 6 rano każe bić w dzwony. To tylko tradycja z czasów gdy ludzie nie mieli zegarów, dzwony wzywały na msze.

1lajk

Ale oni chyba to rozdaja?

Materiały sa za darmo, ale szczęście nie ma ceny!

1lajk

Ja sie tylko ciesze, ze przestali nawiedzania w domu…!

2lajki

Ja pamiętam dawno temu w latach 80. otwieram drzwi, a tam dwóch facetów, którzy mówią do mnie: “My do pana z dobrą nowiną!” A ja na to: “Ach, wspaniale, pewnie przyszli panowie założyć mi telefon? Tak długo czekałem…!”

3lajki

Moje osiedle jest największym w mieście.
Stoją sobie ze swoim “kramikiem” obok wejścia do Biedronki blisko ławeczki, nikogo nie zaczepiają i nikogo nie namawiają do podchodzenia do nich.
Straż Miejska często patroluje osiedle w tamtych okolicach, a nawet Policja i nie widziałam, żeby ich kontrolowali.
Osobiście jestem szczęśliwa, że nie przychodzą mi co niedziela do domu, a jak komuś przeszkadzają przed sklepem niech to zgłasza odpowiednim służbom.

3lajki

Prawie sie posikalam!!! :joy:

Mam nadzieję, że tymi ludźmi jako organizacją wreszcie się ktoś zajmie.
Tyle się teraz mówi o pedofilii w kościele, a u nich nie lepiej… może nawet gorzej.
Pal sześć już te ich potykacze, które musieli sobie sami kupić bodajże za 180.00zł.

Sprawa przykładowo jest taka, pedofil gwałci dziecko, jeśli nie ma dwóch świadków tego czynu sprawę do osądzenia pozostawia się Jehowie. Przestaje się o tym mówić, a wręcz nie wolno, by nie szkodzić organizacji.
Lub taka sprawa.
Dziewczyna oskarżyła ojca o wielokrotne gwałty, podała to na policję, wygrała sprawę w sądzie. Mówiła po wygranej publicznie o tym, że ma ojca pedofila.
Jest on ŚJ i nikt tam w tej organizacji mimo wyroku z tym nic nie zrobił. Mało tego oskażył on swoją córkę o zniesławienie, bo ona o tym mówi.
ŚJ na jego korzyść zeznawali w sądzie, nie wykluczyli go z organizacji.
Na szczęście nie wygrał w sądzie z córką, bo ona ma prawo mówić prawdę.
Ma to miejsce w Koszalinie.

3lajki

I dlatego wszelkie organizacje, w tym religijne, gdzie panuje podległość i posłuszeństwo są siedzibą tego typu patologii.

4lajki

Tam nieszczęście jest o tyle duże, że dochodzi do psychomanipulacji.
Ludzi zniechęca się do kształcenia się… wiadomo po co.
Nie mogą oglądać materiałów, mówiących o nich w negatywny sposób. Powinni natychmiast to wyłączyć.
Może z dwa tygodnie temu, gdy zapytałam się kobiety głoszącej po domach, czy wie o pedofilii u nich to mi powiedziała, że takich rzeczy u ŚJ nie ma.
Pokazują w internecie złe na nich rzeczy, bo chcą ich oczerniać, a te wszystkie sprawy sądowe pokazane na you tube to jest plan filmowy i aktorzy. :woozy_face:
Zatkało mnie wtedy, normalnie szczęka mi opadła, gdy ta kobieta to powiedziała. I widać było, że ona w to wierzy.

5lajków

W każdej religii sa tacy fanatycy. Gdy byłem z synem na strajku klimatycznym pod Sejmem w wakacje to podeszła do nas kobieta z krzyżem obwiązanym drutem kolczastym i zaczęła przekonywać, że zmiany klimatu to kara boska za znieważanie portretu Maryi (słynna sprawa z tęczą). I przekonywała nas, że najlepszym sposobem na walkę z zagrożeniem przyrody jest różaniec.
Aha, ktoś zaczął z nią dyskutować o pedofilii w kościele, ona miała na to gotową odpowiedź - nic takiego nie ma miejsca, te przypadki o których głośno w mediach to są agenci podstępem wprowadzeni do kościoła.
I weź tu z taką dyskutuj. Wyprany mózg i tyle.

6lajków