Nick herytiera przywodzi mi na myśl jedną panią, co nazywa się Katarzyna Barlińska i ona książki pisze.
Witaj u nas i czuj się jak u siebie. 
Niewielu już nas zostało ze starego forum, ale paczka jest dość zgrana i dobrze nam ze sobą.
Metaforycznie, to my jesteśmy takim wspólnym podwórkiem, gdzie od czasu do czasu zbiera się kilku sąsiadów, by sobie pogawędzić.
W razie kłopotów technicznych pytaj śmiało, każdy Tobie tu pomoże, mnie tylko nie pytaj, bo ja tu jeszcze też wszystkiego nie ogarniam… 
Witaj. Nie znam Cię, ale możesz na mnie liczyć, gdy będziesz potrzebowała parasola a akurat deszcz zacznie padać …
Natchnęła mnie Pani Pizgacz.
W konkursie stawała jeszcze “kluczka” i “ryczka”.
Dziękuję. Zapamiętam i postaram się nie wykorzystywać zbyt często. 
Znam te ksywy, pani dziedziczko. 
Co to jest “ryczka” zapewne wiesz. Ale moja “kluczka” nie jest taka oczywista. 
Herytiera też ma swoje drugie dno, podobnie jak obrazek w awatarze.
To znaczy się masz jakąś/kieś perły.Ciężkie czasy to zawsze może się take coś przydać 
A psa ulubionego masz?
Mam dwa ulubione psy: bulteriera i jack russell teriera. Pozostają na razie w sferze marzeń.
Co do kluczki, to z kolegą @Bingola bardziej, bo on żeglarz i na węzłach się zna.
Miałem koleżankę w szkole o nazwisku Ryczka. Ale za podnóżka nie robiła. Za to trenowała strzelectwo.
Ryczka miała być dlatego, że lubię rożne małe stołeczki. Upycham je w domu w różnych miejscach.
Moja “kluczka” nie jest żeglarska. Moja babcia mówiła tak na urządzenie do wyciągania wody ze studni. Taki długi kij z haczykiem na końcu. Zawieszało się na nim wiaderko, wsuwało do studni, zaczerpywało wody i wyciągało. Kluczka to wspomnienie dzieciństwa. Chociaż też związane z wodą. 
Zgadza się z tym drugim znaczeniem kluczki. Ale ja zapomniałem o nim i teraz mi przypomniałaś.
Wiedziałeś, że kij z haczykiem to kluczka? A ja myślałam, że to taka bardzo lokalna nazwa.
Przede wszystkim staropolska. Znam kilka staropolskich słów, bo to należy do mego hobby.
Kuchnia, bardziej bym to kojarzył z żeńską formą klucza …
Czym się klucz od kluczki różni?
Klucz się w dziurkę wsadza
a kluczka dziurkę ma …
I się wszystko zgadza …
Mnie czasami coś zachwyci. Ostatni właśnie herytiera. Choć muszę przyznać, że bardziej pizgacz. 
Wpadają mi też w ucho różne regionalizmy. Przypominają słowa z dzieciństwa. Wierzeje, fajerka. 
O tej Heretierze zdążyłem przedwczoraj poczytać. Jednak przyznam, że słowo Pizgacz tylko gdzieś dawno temu mi sie o uszy obiło, nic więcej …
W sumie pewnie przeczytaliśmy w tym samym czasie o Pani Herytierze. Poznałam ją koło poniedziałku. Zaczęłam czytać. Nie zachwyca ale pseudonim ma przedni.
Chyba pomyliles kluzę z kluczem?
Ja tutaj już prawie nie jestem, to tylko przypadek, że ta dzisiaj tutaj wylądowałem…