Dzis zmiana czasu. Może już dosyć tej zabawy zegarkami?

Powariowali z tym czasem umownym.
Problem to nie tylko czas poludnikowy, ale równoleżnikowy.
Ale jak sie do PE wysyla na synekury? To to towarzystwo śledzi od flądry nie odróżni.

Jak zostanie letni to zimą będzie się robiło jasno dopiero przed 9. Masakra!

2 polubienia

No niestety, coś za coś. Za to po południu zyskamy godzinkę :wink:

Czylo do pracy jak pod kolem podbiegunowym, ale po poludniu szansa zobaczyc slonce?a na polnocy Polski? Czy Skandymawii?
Na geografii cos tam o różnicach czasu slonecznego uczyli, ake to bylo dawno i w ogole kobiety tak dlugo nie żyją :joy::joy::joy:
Ktos się podejmuje to podliczyc?
@zirael? :stuck_out_tongue_winking_eye:

2 polubienia

Mi pasuje :stuck_out_tongue_winking_eye:

Ja to juz nie wiem, jest mi wszystko jedno, byle czas biologiczny zgadzal sie w miare z czasem funkcjonowania spoleczenstwa. Czyli poniewaz jestem sowa? To jak dluzej ciemno rano mam szanse się wyspać

1 polubienie

Ja chyba wole zimowy

Wszystkim nie dogodzimy. Przy okazji jakichś wyborów można zapytać obywateli o parę spraw, np. o czas.

1 polubienie

Czas umowny to czas umowny, ale jet lag to jest zjawiskiem powszechnym nawet przy godzinie roznicy rytmu zycia.
No chyba, ze chodzisz w kieracie, to przystosowanie sie flory i fauny do nowego rytmu trwa czasem nawet miesiac, albo lepiej.
Zwroc uwage, ze ludzie pracujacy w systemie trzyzmianowym czy dyżurach? Z czasem, jesli jest to powtarzalne? Przyzwyczajają się.
Ale juz wynalazek szatana jak czrerobrygadowks?
Świadomie pisze o rytmie dzialania organizmu.
Ponoć najdluzej zyja ludzie, ktorzy nigdy od miejsca urodzenia dalej niz sasiedniej wsi sie nie ruszali, jedli w sezonowo, w kolko to samo i wykazuwali aktywnosc fizyczna zgodna z porani roku? Ale co to za życie?
Ale zmianie czasu nalezaloby postawc szlaban.
Wystarczy innych stresów.

No nie wiem. Zaczynać pracę czy szkołę po ciemku? Słabe to. A po południu to juz żadna różnica czy robi sie ciemno o 16 czy 17

2 polubienia

Ja i tak wstaję 0 6

A ja wole jak jest dluzej widno.
Na sama dlugosc dnia wplywu nie mamy, ale np. Hiszpania ten srodkowoeuropejski ma wymiszony lenistwem Hitlera. I nie mialabym nic orzeciwko temu, zeby zostal zimowy. Portugalczycy chyba tez, choc juz teraz maja godzine wczesniej niz “reszta świata” :wink:

Wszystkiemu winien Kopernik. Mikołaj.
Wszystko było dobrze jak w miejscu stało, to mu się qrwa zachciało Słońce wstrzymywać i Ziemię rozkręcać.
:neutral_face:

.Polak potrafi :rofl:
1 polubienie

Czy o takich sprawach musi decydować Bruksela? Proszę o uzasadnienie tej urawniłowki.

P.s. mnie jest obojętne, jaki będziemy mieli czas, letni, czy zimowy. Ważne, żeby skończyć z tą huśtawką. Co roku dwukrotnie chodzę mało przytomna przez kilka pierwszych dni, zanim sama się przestawię.

Jest to w gestii poszczegolnych panstw, i w zasadzie kazdy kraj moze zrobic “po uwazaniu”
Jednak ze wzgledu na wymogi wspolnego rymku wymaga to ujednolicenia.
Nie nalezy tego mylic z podzialem na strefy czasowe, choć jest to czesto tak odbierane.
Idealem by było zmienić tak, zeby wilk byl syty i owca cała czyli wiazalo by sie to z przesunieciem zakresu stef czasowych.
Wymagaloby to ustalenia kto i kiedy, a samo wdrozenie zmiam - rok i troche pracy darmozjadow z PE.
Ja nie twierdze, ze Parlament Europejski jest niepotrzenbny, ale niech oni wezma sie za myslenie?

2 polubienia

Właśnie tego nie rozumie. Jeśli wymaga to ujednolicenia ze względu na handel, to jak sobie radzą ze strefami czasowymi? Dlaczego ich nie zlikwidują? Gdyby zlikwidowali strefy zachodnioeuropejskie i wschodnioeuropejskie, a zostałaby tylko strefa środkowoeuropejska, to dopiero byłby równy czas w całej UE. Strefy są przecież tylko umowne.

2 polubienia

Kopernik byla kobieta…gdzie @Devil nie moze tam babe posle…

2 polubienia

Temat sztywnej płci Mikołaja był poruszony w temacie o luźnych ubiorach nastolatek.

Wygląd nastolatek

Tym razem zegar się przestawił ale często jest za słaby sygnał i nie ruszy się cwaniak jeden :wink:

2 polubienia

Tak, ale wez pod uwage roznice czasu slonecznego. W UE sięgają blisko 3 godzin. Nie liczac roznic dlugosci dnia w zależności od szerokosci geograficznej - tylko w Polsce jet to godzina.
Tu nie chodzi o strefy czasowe, a sam fakt przesunięcia wskazowek zegara i zmuszanie ludzi do dzialania, ktore obecnie jest juz zbedne. A powoduje czesto klopoty zdrowotne, bo lagodne przejscie od najkrotszego do najdluzszego dnia to juz ludzkosc opanowala. Problemem nie sa strefy tylko kiedy to zatrzymac? Wg obecnego czasu letniego czy zimowego? - tu wlasnie koscia niezgody jest zmiana dlugosci dnia w zaleznosci od szreokosci geograficznej.