W jakim wieku kupili byście dziecku taki sprzęt i zezwolili byście bez opieki jeździć?
12 lat
Więc wczoraj wracam z pracy, już moja wioska mam na liczniku max 20 km/h bo wymijam drugie auto i nagle zjeżdża mi z chodnika dzieciak max 5-6 lat. Zatrzymałem kilka cm przed nim. Trąbie a dzieciak pojechał w pizdu dalej. Matki nawet nie widać
Chyba żadnym. A jesli juz to 16+
Moja uczennica (lat 6) była wieziona przez brata (lat 11) i się wygrzmocili. On nic ale ona do szpitala trafiła. To było akurat rok temu. Dobrze ze juz ok.
A ja prawie tego dzieciaka pod autem miałem. Mam suv typowy do jazdy w błotach. Na 200% dzieciak by był pod autem.
Dzieci sie teraz ma a nie wychowuje. Jakby byla lepsza opieka a nie chow stadny szkolno-przedszkolny i pasienie smartfonem to moze i by mozna bylo zaryzykowac i wczesniej niz 16-latkowi dac. A tak to chyba te 16+to takie minimum.
Dzis byl artykul o urazach glow u dzieci..nawet nie wiedzialam, ze takie urazy istnieja jak tam opisane ![]()
Ja też - zanim ta dziewczynka o której wspomniałam - miała ten wypadek.
Te pojazdy powinny być całkowicie zabronione, dla wszystkich. W Paryżu już to zrozumieli.
Dzieci nie mozna ograniczac, ani zmeczyc i stresowac, bo sie spoca. Efekty widac. Tam, gdzie dzieci sie upycha pod cudza opieke ma byc milo i ladnie a potem rodzice nie znajacy swoich dzieci, nieswiadomi np.tego, jak ich dziecko i w ogole dziecko mysli, dziala nie ograniczaja dzieci nadal. Dziecko nie przewiduje pewnych rzeczy, bo ma kore przedczolowa na swoim etapie rozwoju, ale nic nie mozna powiedziec. Zreszta ludzie nie ucza 2-3latka kojarzyc przejscia dla pieszych z zagrozeniem, to co tu mowic o 12-latkach np? Moze pani ministra nie wpadnie na pomysl wycieczek rowerowych szkolnych, bo to by byl hardcore. Sprawa prac domowych i tego, co nadal obie robia juz pokazala, jakie dobre pomysly sa wprowadzane w zycie.
Wszyscy dzisiaj mają studia i pani ministra dba o to by ktoś jednak zajął się prostszymi pracami. To stąd te pomysły z pracami domowymi itp, by nie każdy potem na studia się dostał.
Jestem przeciw. Mówi i się pisze Pani Minister.
Też mi się nie podoba, ale punktu widzenia współczesnych norm językowych Pani Ministra nie jest błędem.
Niby nie ale brzmi hujowo.
bo oni zamiast sie zajmowac problemami to sie zajmuja nazywaniem siebie
I tu masz rację. Nie ważne czy minister czy ministra byle by zajmowała się problemami i była skuteczna.
W Holandii są zabronione.
W żadnym. Moim dzieciom kupowałem rowery i uważam, że to wystarczy.
Niestety niewielu rodziców przemyślało kwestę bezpieczeństwa. Ze względu na specyfikę podróżowania danym pojazdem, hulajnogi są znacznie bardziej niebezpieczne niż rowery. W przypadku jazdy rowerem i utraty równowagi, siedząc na siodełku w pierwszej chwili odruchowo mamy szansę podeprzeć się nogami. Kiedy natomiast tracimy równowagę a hulajnodze, wówczas obie nogi wraz z pojazdem odjeżdżają w swoją stronę razem z dłońmi zaciśniętymi na kierownicy, wówczas w pierwszej kolejności mamy szansę podeprzeć się … głową.
Rowery nie są niebezpieczne.Nie same w sobie.Tylko idiota czyni je niebezpiecznymi…
Że o hulajnogach można powiedzieć to samo?
W zasadzie,tak!
Jak mawiał trener Leo B.nawet Ronaldo nie zrobi Ci krzywdy,póki to Ty masz piłkę…I nawet hulajnoga nikogo nie zabije,póki nie używa jej idiota…To tak w kwestii formalnej.
Problem zaczyna się wtedy gdy pojawia się szpan.Lub alkohol.
Rower wymaga wysiłku.I tak jak żaden murzyn nigdy nie będzie pedałował pod górkę,tak żaden szpaner nie będzie się męczył gdy może na hulajnodze śmigać między ludzmi.Na ogół bezkarnie ![]()
A taka samonapędzająca się hulajnoga nie daje nic prócz niebezpieczeństw.Z uwagi na powyższe,plus łatwizna,lenistwo,brak wyobrazni czy raczej egoizm-tumiwisizm…
Co do odruchu"nieużywania nóg" przy hamowaniu…Nie wiem…Minęlo 55 lat,odkąd ostatni raz używałem czeskiej hulajnogi i…Zwyczajnie nie pamiętam ![]()
Ale widziałem w Anglii rowerzystki które jadąc z górki,ani nie hamowały ani nawet nóg z koszyków nie wyjmowały…Pozostawał jedynie obłęd w oczach i zjazd w krzaki.Mowa oczywiście o tych tracących kontrolę…
Idąc tym tokiem rozumowania, po wykluczeniu czynnika ludzkiego, listę niebezpiecznych rzeczy samych z siebie można by policzyć na palcach obu rąk i jednej stopy. Ale również bezsprzecznie faktem jest, że dzisiejsze czasy nie skąpią ilości osób bez wyobraźni w zakresie zależności przyczyn i skutków. Niemiej dając tej samej osobie rower i hulajnogę elektryczną, na tym drugim pojeździe będzie miała większe prawdopodobieństwo spodziewać się czegoś niespodziewanego …