Jak najładniej a jak najbrzydziej ktoś Cię nazwał?

Nazywano mnie kiedyś Książeczka. To od tego, bo lubiłem książki i nadal je lubię a ostatnio nawet tworzę własne i wydaję.
Najbardziej mnie chyba irytuje, jak mnie ktoś do Gołoty porównuje …
Wiele razy mi się to zdarzyło …

Może na Jamesa Bonda nie wyglądam, ale kuźwa Gołota!? :crazy_face:

Nago ona,
taka to z benaska persona… :crazy_face: :rofl:

Dostaniesz kiedyś ciepłe piwo, to Ci się odechce gupich żartóff :stuck_out_tongue:

:stuck_out_tongue:

Tylko nie ciepłe piwo, tylko nie ciepłe piwo…, ok? :joy:

Mieli,mieli…Duszku.

Przeczytałam że Cię nazywano kiedyś “Księżniczka”…

Pantera albo Sonia. Moje “metalowe” ksywki.
Pantera od kapeli i tego,żem czarnula,a Sonia od Red Soni…

To mi przypomnialo gdy pewien rudzielec o ksywie,uważaj,Belmondo,nazwal mnie intelem a wg.jego ojca bylo to gorsze najgorszych klątw.
Zaden ze mnie bokser ale z roweru go zrzuciłem i odczuł to tak ze mialem spokój do końca obozu w Sępólnie Krajeńskim…
Byl chyba rok 1977 ale wlasnie wtedy wszyscy zwariowali na punkcie Wichrowych wzgórz Kate Bush i nikt sie tym"belmondem" nie przejmował… :joy:

Księżniczka to moja (naprawdę!) poetycka nazwa książki.
Czasem mówiłem: Idę sobie jakąś księżniczkę kupić lub przelecieć …

Byłaś więc gdzieś niedaleko, ale z drugiej strony …

Ja nie chcę być żadną księżniczką! :face_with_raised_eyebrow: Żadną i basta :grin:

Czasem trzeba tupnąć bo sie ludziom pisać nie chce!

Krzyś…sorry,no jakby nie patrzeć jednak bliżej Ci do Gołoty niż do księżniczki.:person_shrugging:

Niech już będzie ten Gołota … Z księżniczką zdecydowanie wygrał …

Jak mu to kiedyś powiem to nie będzie zbyt dumny, ale przynajmniej tak się na nim odegram :grin:

Jak najładniej, to nie napiszę, bo się wstydzę, a jak najbrzydziej to też nie, bo jak sobie przypomnę, to się wkurzam. No, może nie wkurzam ale nie lubię.

To Ty taki niedzwiedz jesteś?Chybiłem z moim wyobrażeniem…Ale na ksywe "Gołota"bym sie agresywnie nie godził!!!

O Przepraszam… Gołota jest naszym najlepszym pięściarzem…
Myślałeś że Krzyś jest drobnej postury? :grin:

Też się nie godziłem, ale Gołota lub księżniczka?

Nie miałem wyboru

Liczę, że jutro już nikt nie będzie tego pamiętał …
Cygan dla towarzystwa się kiedyś powiesił, do północy zostało raptem 2 h …
Jakoś to wytrzymam :face_with_hand_over_mouth:

Piochus nie kłam. Nie nazwałam Cię ćpunem tylko napisałam żebyś odstawił używki.

Ty nie licz za bardzo, bo się przeliczysz. Okazuje się, że wtedy gdy nie jest to konieczne, mam całkiem dobrą pamięć :face_with_hand_over_mouth:

Gołota,o czym pisalem juz pare razy,był JEDYNYM polskim sportowcem któremu nigdy nie kibicowalem.A co do najlepszosci…Biorąc wszystkie lata pod uwage,moze miesci sie w top"15"
Dla mnie to jeden wielki wstyd.
A co do ciekawszej częsci pytania…No moze nie drobnej ale takiej zwyczajnej :innocent:

Ha,ha…@anon18020312,nie masz szans…Ona wszystko pamieta co do przecinka :rofl: :rofl: :rofl:
Załamać sie czasem mozna… :upside_down_face: