Jak nauczyć się oszczędzać?

Teraz,tez mam malo butow 5par.
Ale gdy bylem zdowy mialem ich 35 :grin:

@vera223 to jest średnio ?
Haha!
Skromna!
:smile:

Noo, w momencie, kiedy większość znajomych z klasy i z grupy z angielskiego ma więcej, a ja wiem, że miałabym więcej, gdybym sama na siebie nie zastawiła pułapki podczas odpowiadania, to jest średnio :neutral_face:

To nie jest wyznacznik sukcesu.
Jeszcze się w życiu przekonasz.
Pieprzyć klasę, pułapki i oceny w sumie.
Życie Ci pokaże :smile:
Zresztą wierzę w Ciebie .

Gdy się na piwie spotkamy, oszczędzać nie będę i już.

Haha :smile:
Już się doczekać nie mogę :heart:

Po co?
Jak mam zachcianke to kupuję sobie…
Z czasem (wiekiem) zachcianek mam mniej…
Nie oszczędzam czym zaskakuję otoczenie.
Zwłaszcza to że potrafię kupić coś do wspólnego używania ludzi zaskakuje.
Właśnie zastanawiam się nad…lodówką turystyczną do użytku zespołowego i gotowy jestem nawet 400 zł na to wydać.
I planuję zbudować stół z ławkami do ogrodu, taki zestaw na 10-12 osób by z sąsiadami czasem posiedzieć… Wyjdzie ok. 400-500 zł…
Wiem dziwny jestem… :upside_down_face:

Taka lodówkę czy stół to można kupić od ręki.
I ja też wtedy nie oszczędzam bo po co ?
Pytam o oszczędności typu nowe auto i inne …

A tak auto…
Kusi mnie Land Rover…
Ale czy mi naprawdę potrzebny… :upside_down_face:

To już inna sprawa :smile:
Ja powinnam zaraz dostać mieszkanie i stąd to pytanie.
Wydatków będzie aż za dużo :smile:

Jak to …dostać mieszkanie?
Zawsze sądziłem że mieszkania się kupuje…

Ja dostanę z TBS .
Bo po rozwodzie od razu złożyłam wniosek jak się zostało na lodzie i samemu .
I tak teraz mają dla mnie mieszkanie…

Nic nie dostajesz. Po prostu wynajmujesz. Na specyficznych zasadach ale to tylko wynajem.

Ja niestety,tez mam problem z oszczedzaniem.To nie tak,ze szastam na prawo i lewo kasa,ale niestety kupuje za duzo.Staram sie jednak nad soba panowac.Kiedys kupowalam za duzo jedzenia,czesc ladowala w koszu.Teraz kupuje mniej,przeciez zawsze mozna dokupic :grinning:.Najgorsze sa niestety wyprzedaze,oj kusza i to bardzo.Najbardziej jednak szlak mnie trafia ile kasy idzie mi z dymem :rage:.Dlatego nie moge nic radzic innym.Jedyne co,malymi kroczkami,moze sie uda,powiedziec sobie,ze cos jest nam absolutnie zbyteczne.

Życie cię nauczy a konkretnie windykator.

Malo tego…Miewam sklonnosci do notatek:))

Już na początku miesiąca odłożyć jakąś zaplanowaną sumkę i… zapomnieć, że się ją ma. To wtedy człowiek chce czy nie chce - zmieści się z wydatkami w tym, co zostało.

Nie przejmuj się @vera223 Jesteś naprawdę inteligentna i dasz radę.
A zdradzisz studia na jakie chcesz iść?
Mam wrażenie że chyba na Medycynę - tak mi do Ciebie pasuje.

Oczywiscie: wpasc wdlugi i miec na karku komornika… :rofl:

O, to przegapilam!!!