Mniej jeść i dużo się ruszać. Warto też wyrównać hormony
Przede wszystkiem nie zaniedbywać piwa i innych…
Około 95% serotoniny w organizmie jest wytwarzane w przewodzie pokarmowym. Pozostałe 5% jest wytwarzane przez centralny układ nerwowy.
W przypadku łasuchów jest to 99,9%.
Te 0,1% to wyobraznia.
zawaliłam dzisiejszy spacer
Ja też. Dobrze, ze nie mam psa.
Ponoć nie można się głodzić, bo wystąpi efekt jo-jo. Lepiej po prostu trochę mniej jeść i trochę więcej się ruszać.
Moim osobistym zdaniem jak ognia należy unikać słodkich napojów. Z dwojga złego lepiej jest zjeść podobną ilość kalorii niż pić te kalorie.
odkryłam portal z dietami nfz i jogilates (nie chodzi o Jogibabu tylko ćwiczenia)
Od samego czytania nie schudniesz…
"W poszukiwaniu skutecznych metod na redukcję nadwagi specjaliści zwracają uwagę na często pomijany, lecz niezwykle istotny aspekt – jakość snu. Jak informuje kobieta.interia.pl, według badań amerykańskich naukowców liczba przespanych godzin ma wpływ na problemy z wagą i proces odchudzania (…) Zbyt krótki sen skutkuje obniżeniem poziomu leptyny i wzrostem greliny, co prowadzi do zwiększonego apetytu i sięgania po wysokokaloryczne przekąski. Długofalowe obserwacje potwierdzają, że niedobory snu mogą zwiększać ryzyko otyłości nawet o 50 proc. ".
Wiedziałam, że coś w tym jest. Teraz mam dowód.
Nunuś.Nie chudnij.Schudnięte są nie za bardzo miłe…a tak to jesteś ostoją tego forum.
Najmniej sympatyczni to ci, ktorzy się odchudzają, bo jak Polak glodny to zły
Dziś przeczytałam o terapeutycznym lenistwie…pierwsza to odkryłam zanim inni tu opisali…““Terapeutyczne lenistwo” przykłada dużą wagę do jakościowego snu, od którego zależy nasz dobrostan psychiczny.”
Zanim gruby schudnie, to chudy z głodu padnie…
A tp prawda.
Z tym chudnieciem to nie ma co przesadzać…
Ja nie pokazuję procy.
U mnie -15kg dzięki postowi przerywanemu. Zacząć od 12-13 godzin, potem stopniowo wydluzyc do 18, a nastepnie raz na jakis czas wrzucic 24 i 36 godzin postu. Nic innego mi nigdy nie pomoglo