Jak to wygląda u was?

Moim wrogiem sa tez sklepy z tzw. zdrową żywnością :wink: sprowadzajaca sie do przeroznych suplementow i zachecajace do niekontrolowanego spozywania takowych.
A cola ma wiele zastosowan, nie tylko jako odrdzewiacz.
Ostatnio testowalam tez cytrynowa Fantę jako srodek do czyszczenia srebrnej bizuterii.

2 polubienia

Nie twierdzę, że odżywiam się zdrowo.
A te sklepy ze zdrową żywnością mam w bardzo głębokiem poważaniu.

2 polubienia

Staram się odżywiać zdrowo, nawet mam długą listę produktów do jedzenia i picia, które stale i obowiązkowo są w moim menu.
Są rzeczy, których w ogóle nie jem i nie piję, są takie, które spożywam sporadycznie a są też i takie, które mieszczą się w kategorii pomiędzy nie za często nie za rzadko. Myślę, że najważniejsze jest zdrowy rozsądek i nie popadanie w skrajności.

3 polubienia

Oraz umiarkowanie w jedzeniu i piciu. :grinning:

1 polubienie

To znaczy tylko jedna beczulke piwa dziennie???

1 polubienie

Mogą być i dwie… :stuck_out_tongue:

1 polubienie

Piwo to podobno elektrolit.

Znaczy, że co…? :shushing_face: :joy:

1 polubienie

Czyli, że należy pić często dużo piwa żeby się nie odwodnić.

1 polubienie

Taki płyn co prąd przewodzi.
O herbacie z pradem to slyszalam, ale piwo?
Wyglada, ze wino bezpieczniejsze? Nie porazi w razie jakby co?

Powodów picia piwa jest mnóstwo, ale ten pierwszy, to jego szlachetny niezastąpiony smak. A jak ktoś nie wierzy, niech kolegi @benasek zapyta, bo koledze @Devil wszystko jedno co chla, aby procenta miało… :stuck_out_tongue_winking_eye:

2 polubienia

Tez wybredny, tylko udaje chojraka…

A ubooty, to co?

1 polubienie

Mi chodzi o przewodnictwo elektryczne nie jakies tam podchody.
Po Guinnessie z irladzka whisky i do tego przez slomke mialam dosc po drugiej porcji, świat zrobil sie niebezpiecznie piekny :joy::joy::joy:

1 polubienie

Przepadam za Kilkenny. Nie mieszam z niczym. Zresztą po trzech dawkach tego ciemnego piwka już zaczyna poniewierać.

1 polubienie

Napiszę coś co Ci się nie spodoba. Nie bardzo lubię piwo. Z chęcią wróciłabym tylko do jednego warzonego w całkiem sympatycznej jadłodajni pod Bukowym Berdem.
Wybacz ale na swoje usprawiedliwienie mogę dodać tylko tyle, że więcej zostanie dla Ciebie. :blush:

3 polubienia

Tez lubie. W angielskim gercie na gorce niedaleko mnie bywa.
Choc Angole smola tutejsza lure, bo tania.

I znowu te wspomnienia. To bardzo odległe.
W pewnem sympatycznem towarzystwie poczęstowano mnie herbatką z rumem. W kubku znormalizownem. Pierwsza dawka smakowała mi średnio, ale rozgrzała mnie, albowiem nastałem tam z mrozu, gdyż siarczysta zima wtedy była. To wypiłem drugi kubek i już zrobiło się lepiej, a od trzeciego każdy następny był coraz smaczniejszy. Powiedziano mi, że to światło zgasło po piętnastem.

1 polubienie

Rum i do tego na cieplo ma ciekawe wlasciwosci…

Poniewierająco - upodlające… :crazy_face: :rofl: