Jak walczyć z wrastającym paznokciem palucha?

No wiesz kobiety też oszukują. Widzisz kobietę z ślicznymi… oczętami a tu się okazuje że to pushap

To się trzeba patrzeć na wnętrze a nie zewnętrze.

Każdy to wie

Znam to uczucie. Nawet buta ciężko ubrać. Groziło mi zerwanie paznokcia przez chirurga. Na szczęście ktoś potem wpadł na pomysł o azocie. Dostałem na to jakiś krem zmiękczający i się zagoiło.

Oj ból niesamowity. O zrywaniu też słyszałem jako o zabiegu który jest brutalny

Kiedyś tak torturowano więc przyjemne to nie jest. Potem długo się to goi.

Dwukrotnie miałem wyrywany paznokieć, raz z palca u ręki, drugi raz u nogi. Ten drugi raz wynikał z “zabaw” szkolnych w ganianego. Kolega mnie zatrzasnął drzwi przed nosem gdy go goniłem, a ja palcami stopy chciałem te drzwi przytrzymać i paznokieć poszedł w górę… Lekarz dokończył dzieła. Dobrze, że pazury odrastają. A za pierwszym razem to mi kawał drzazgi wlazło za paznokieć w ręku i to tak głęboko, że pani chirurg zdecydowała się wyrwać mnie tego pazurka. Odrosło i żyje się dalej.

Zmien buty. I skarpetki
Ale to leczenie objawowe. nie bede wchodzic w kompetencje zawodowych lekarzy bo maja wieksze pole do sprawdzenia co dzisla, a co nie
Co do to to nie chirurg a może cukrzyca?
Jesli miales z ty.m poblemy.

Najpierw to wreszcie nogi umyj…

Ej no myję moczę w wodzie z mydłem i solą.

To uważaj, żeby się nie rozpuściły… :stuck_out_tongue_winking_eye:

Tak pan doktor zalecił

:flushed:

To jest kara boska pewnie za zle myślenie o kobiecych cyckach. Winienie krzywego, że ma dzieci proste.

Załóżmy, że to palcówka…, klawiszowa, dodam, żeby nie było… :sunglasses:

Źle myśleć o kobiecych cyckach? Bój się Boga…, dobra kobieto… :innocent:

Proszę kolegę o nie pisanie w moich wypowiedziach

:roll_eyes:

@birbant jakieś przykazanie jest nie zabijaj