Komu z Was się przytyło na kwarantannie a komu nie?

To ja Cie proszę: daj mi kopa w d…!!!

Podobno ileś tam minut śmiechu, to ileś tam deko mniej na wadze…
To muszę sporo się śmiać…
image

To racja!

Ojtam ojtam :smiley: Nie takie znów kilogramy, tylko wystarczy nie zjeść kolacji i rano brzuszek bardziej płaski :smiley:

Ile lat nie jeść tej kolacji? :thinking:

Pięć kilo schudłem :crazy_face:

A i ja dalszych 1,5!
Dzisiaj zauważyłem ze juz tylko 75,3…Owoce i ruch,czynią cuda!

Do końca życia… :sob:

Waga w normie. Ale cały czas się pilnuję. Tyle że wszelkie ćwiczenia i ruch organizowałam sobie poza domem i teraz w domu ciężko mi się przekonać do samodzielnych ćwiczeń.

Przytyłam wcześniej Pit i aktywnie to zrzucalam, lecz później reka mnie uziemila na 3 miesiące… Chodzenie w gorsetach najróżniejszych rodzai.
Wracam do zdrowia i formy a to najważniejsze :grinning: