Które z poniższych pamiątek i rzeczy kojarzonych z tymi miejscami kiedykolwiek miałeś?

1.Ceramikę z Bolesławca

2.Pierniki z Torunia

3.Kapcie z Zakopanego

4.Płytki z Opoczna

5.Porcelanę z Ćmielowa

6.Armaturę z Koła

7.Rogale świętomarcińskie z Poznania

8.Miniaturkę Wieży Eiffla z Paryża

9.Drewniane chodaki z Amsterdamu (w formie breloka też się liczy)

10.Muszlę z Pomorza

11.Bursztyn/y z Pomorza

Wszystko miałem lub mam, niektóre fanty w większej ilości …
Dodatkowo się przyznam, że miałem porcelanową lampę z Pacykowa, ale sprzedałem, bo bałem się, że spadnie albo ktoś zrzuci i się “majątek” potłucze.

Obecnie lampa do obejrzenia w muzeum w Szamotułach …
Gdyby ktoś się pytał co to ta porcelana z Pacykowa

Jeśli chodzi o ceramikę to jestem posiadaczem sporego kompletu zastawy Royal Tudor Ware, na której są uwiecznione sceny z życia Londynu z XIX w.. Rok produkcji 1828. Każda sztuka ma tłoczoną sygnaturę i namalowany na spodzie tytuł co dana scenka pokazuje. Są to dwa dzbanki, duży i mały, cztery filiżanki, cukierniczka i zestaw talerzy. Produkowano to na stoły królewskie Tudorów.
Pierniki z Torunia spożywałam, rogale świętomarcińskie tudzież.
Byłem na samej górze wieży Eiffla.
W drewniakach amsterdamskich chodziłem.
Muszli z plaży miałem multum bom chłopak z nad morza.
Bursztyn kiedyś też miałem.

Ja mam głównie kamienie. :grin:

Niedawno też stałam się posiadaczką kawałka chyba glazury znalezionej Bałtykiem l. Glazura może być z Opoczna. Trudno mi to stwierdzić jednoznacznie. :thinking:

Gdybyś jednak była w Australii w Parku Narodowym Góry Uluru, nie zabieraj żadnych kamieni. Ludzie z całego świata sami, bez jakiegokolwiek nakazu odsyłają zabrane stamtąd kamienie i jest to udokumentowane.. Ciekaw jestem, ilu zebrałbym śmiałków - niedowiarków do takiego niemoralnego eksperymentu. (Niemoralnego, bo jestem przekonany, ze to prawda, więc świadomie narażałbym , “niewierzących” na kłopoty)

Mam sedes z Koła, czyli armatura (6) zaliczona. Tu i ówdzie sedesy nazywa się porcelankami (5), czyli inaczej to ceramika (1) a jednocześnie muszla (10). Dopasowania do pozostałych punktów Wam oszczędzę … :wink:

Sedes z Koła to ja w Macedonii widziałem w chacie, którą wynajmowałem! Ale mi się tam miło siedziało… :grin:

Bez 9 wszystko. I jeszcze srebrne krzeselko z mediolanskiej opery.

A ciupaga? A plywający stateczek w dlugopisie? A czewrone korale z targu w Nowym Targu? A “święty obrazek” z pod Jasnej Gory? Albo kamyk…wszystko jedno…

A magnes na lodówkę z kazdego miejsca?

Kiedys gromadzilam pamiątki, teraz raczej wspomnienia…

Magnetów to mam 5 tablic, bo dwa boki lodówki nie dają rady…

Góralskie kapcie wywaliłem kiedyś przez okno bo śmierdziały…
Ceramika…Od dzieciństwa towarzyszyła mi belgijska i niemiecka a teraz,angielska.
Reszta ok. o ile liczy się wieża Eiffla jako magnes na lodówce​:upside_down_face:.Doprawdy,nie dbam o to ani o tym nie myślę:upside_down_face:.
Opoczno…Było na starym mieszkaniu ale jedynie do 1979 roku chyba…Nie pamiętam ale po jakimś większym remoncie,wszystko się zmieniło…
Aaa…Nie sądzę by porcelana z Ćmielowa kiedyś u mnie zagościła…Nie pamiętam bym zwracał na to uwagę.

A o jaką muszlę chodzi? Klozetową czy “z fali morskiej” wziętą?:innocent:

Z fali morskiej :smiley:

Mam tego od groma!!! Kiedyś to wywalę bo na co mi kilka setek białych muszli​:laughing:

Pierniki, kapcie ale nie ja tylko członek rodziny, rogale, muszlę i bursztyn kupny znaleziony jeszcze nie

Jesteś miłośnikiem tworzenia list? Zestawień?

Nie wiem czy miłośnikiem, lubię po prostu czasem takie formy pytań, spodobały mi się, podpatrzone jeszcze podczas przesiadywania na Zapytaj, bo ogólnie list jakoś nie sporządzam.

Na swój sposób ciekawe.Podoba mi się ta zabawa jako przerywnik​:wink:Ba! Poproszę o więcej!
A fanatycxnym wielbicielem naszych rogali jak i toruńskich pierników,jestem od dzieciństwa.

Czy ja się przypadkiem nie posilałem u Ciebie żarełkiem na tej porcelanie?
Bo coś mi się tak wydaje…

Oczywiście, że tak. Dla super gości super zastawa.

Oczywiście, będzie :slightly_smiling_face: