Lubicie długie podróże pociągiem?

To trasa Szamotuły – Międzychód. Nieczynna, kursują tylko drezyny - fajna atrakcja!

ja jeszcze orocz tego superszybkiego renfe, dopiero w tym roku ukonczyli linie AVE do Galicji i na calej trasie moze rozwijac predkosc przelotowa stad nieco inna konstrukcja wagonow ze wzgledu na zmiane torow, obslugiwane byly pod innym logo, zaliczylam hiszpanskie AVE na trasie Madryt Sevilla w 94 i TGV na trasie Paryz - Irun w 90, to ostatnie to byl szok - wsiadasz do pociagu, pruje z predkoscia prawie 300 na godzine a ty czujesz sie jakbys plynal. ja nie wiem, czy francuskie nie sa szybsze od hiszpanskich?
@bingola koleje w Polsce, podobnie jak komunikacje autobusowa wykonczyla nieumiejetna gospodarka - brak sprawnego zarzadzania i nie oszukujmy sie - jesli komus sie wydaje, ze na swiecie komunikacja osobowa jest samofinansujaca sie? zwykle dofinansowana jest z przewozow towarowych, a gdy towaru zabraklo?

To prawda, kolej została w Polsce wykończona solidarnie przez wszystkie ekipy rządzące po 89 roku. Bo się nie opłaca, bo nikt nie jeżdzi, bo za wolno, brudno, nie panie - likwidujemy!

Masz tu pociąg ze Szwajcarii. Zainteresował mnie, bo wzdłuż ulicy jechał, także w mieście.
Biedniej to wygląda, bo to część włoska Szwajcarii

Byłem w Lubawce 20 lat temu. Tak wyglądał wtedy … Spalił się ten dworzec i już go nie odbudowali …

Na temat gospodarki pieniędzmi przez nasze państwo wolę się nie wypowiadać …

Nie tylko była, ale jest nadal. :grinning: To klasyk kryminalny Agaty Christie. Film też powstał na kanwie tej książki.

W Ludwigsburgu niedaleko Stuttgartu, pociąg też jeżdzi ulicami. Ale towarowy, zaopatrujący firmę ATEGE w towary. Z tym, że na czas przejazdu, jest wstrzymywany ruch samochodowy.

Na Miedzychód?Bywalem tam non stop.Przez Sieraków i Mierzyn ale nigdy kolejami…Wszystko stopem lub w szkole,autokarem…
No i teraz nie poznałem… :thinking:

A tak jest na jednej ze stacji na tej trasie:

A wybierz się kiedyś, warto! I piękny wiadukt w Chrzypsku:

w Mierzynie w osrodku wczasowym pare turnusow z rodzicami zaliczylam na poczatku lat 70. ladnie tam bylo i spokojnie. a grzybow ile???

:+1: Na pojeżdżenie drezyną musimy jeszcze trochę poczekać.

Rejon byl,krótko mówiąc,mój.
Ale ja zawsze unikałem kolei,preferując auto stop.Nocki na dworcach itp :wink:
Ten widok przypomniał mi"Co sie wydarzyło w Madison County?":slightly_smiling_face:

To sobie przynajmniej przypomnij … Hie hie hie …

drezyniak

Czekaj, Ty nie miałeś okazji tym jechać … Żałuj

Czy jechałeś? :thinking:

To nie jest gdzieś koło Międzychodu? Jeżeli tak, to ja tam byłem w latach 70.

Meta dla grzybiarzy bezcenna.Kazdego dnia potrafiło ich byc ok. 100.Ja mialem wtedy ok 14 lat i guzik mnie to obchodziło.
Zapewne podobnie jak i most…Siedzialem w znaczkach i,nieco potem w…pewnej dziewczynie o beznadziejnym imieniu,Mariola :innocent:
A i jak sie jej pozbyłem to przyszły kolejne…Ze Śląska i okolic Konina i Turku.
I prawde mówiąc,dzisiaj takze wybrałbym te dziewczyny a nie mosty.

Obecnie już nie można na nim drezyną jeździć. Nam się jeszcze udało!

Najwyższy wiadukt w Wielkopolsce.

A toś mnie ucieszył…

Zabronili, bo grozi zawaleniem, gdy się zacznie towarzystwo powozić …
Ale do wiaduktu można, więc otrzyj łzy i cierpliwie czekaj :grin:

Inną. Z wajchą twoja- moja…