Nie siadaj na kamieniu…

bo wilka dostaniesz – mówiła mi mama. Lekarze mówili to samo, tylko używali słowa hemoroidy.
Czy to prawda? Zaczynam w to wątpić.
Dlaczego? Obserwuję to co się pojawia w miastach w parkach na zieleńcach.
Ławki z kamienia, betonu, granitu, nawet z marmuru:
10 proste lub
50 fantazyjne
(zapewniam że nie są to przewrócone rzeźby abstrakcyjne).
Dodajmy do tego tzw. ławki Niepodległości.
40
Zimne, twarde, niewygodne, odpychające, bezsensowne. Może mógłby mi ktoś powiedzieć gdzie tu jest zdrowy rozsądek?

Kto z Was korzysta z takich ławek?

Z takich ławek nie korzystam. Hemoroidy miałem raz, za młodu, jeszcze przed 30 rokiem życia. Nie wiem od czego dostałem. Ale zawsze przestrzegano mnie przed siadaniem na kamieniu i nigdy nie siadam. I więcej nigdy tej choroby nie miałem.

Też zauważyłam ten trend stawiania ławek zimnych i nieprzyjaznych, które sprawdzają się tylko w bardzo upalne dni, kiedy kamień troszkę się nagrzeje. Może i fajny dizajn, ale nic poza tym… czy Ci projektanci nigdy nie siedzieli na świeżym powietrzu. PS. Siadanie na zimnym może skutkować również przeziębieniem pęcherza i lumbago.

Trafiaja sie takie i to często, ale w tym klimacie to raczej sobie 4 litery odparzysz niz odmrozisz. Gorszym wynalazkiem sa metalowe na przystankach.

Jeżeli metalowe w postaci kratki albo cienkich prętów to zupełnie w porządku. Na nich raczej wilka nie dostaniesz.

Mnie to zawsze w grudniu mówi - nie jedz bo to na święta.

Przyjrzalam sie tym zdjeciom uwaznie…
i jeszcze raz…
i jeszcze…
ale rozsadku tu nie dostrzeglam
Moze uciekl w pobliskie krzaki

Solidna blacha nierdzewka, ponoc UE wspolfinansowala :wink:

Co Ty opowiadasz @okonek, te “rzeźby” to biały marmur.

Ja pisze o hiszpanskiej radosnej “tfurczosci” lawek przystankowych.w Hiszpanii
Jak sa “kamienne” to na ogol z roznych odmian lastryko. Albo z betonu na szkielecie i pokryte plyrkami ceramicznymi.
U mnie te spacerowe sa laczone drewno plus beton.

Ja!
Nawet spalem na jednej 40 minut.Na Fuercie są tylko takie,o ile pamietam[w centrum].
Nikt nie zmusza aby na tej ławce mieszkać :slightly_smiling_face:
A krótki wypoczynek niczemu nie szkodzi…Nie jest to wygoda jak w hamaku ale…W Poznaniu juz widzialem ludzi nawet z poduszkami…

Dostać wilka to nie chodzi o hemoroidy lecz o zapalenie pęcherza

Zawsze też mi tak mówiono i nigdy nie siadam. Ja muszę mieć ciepło i miękko w pupę :grin:

Muszę uważać na takie ławki, łatwo przeziębia mi się pęcherz. Bardzo to bolesne jest i nie ryzykuję. :slight_smile:

U nas sa takie lawki, zeby na nich bezdomni nie spali. Ale siedziec na tym tez sie nie da. Czesto tez bardziej wygiete

image

Lepsze te niż takie w Gdyni:

Próbowałam, niby lepiej wisieć niż stać, ale wolałabym, żeby jednak można było usiąść, a więc wystarczyłoby umieścić te półeczki poziomo i troszkę niżej.

u mnie na deptaku sa takie:

ustawione dosc gesto, bo spelniaja jednczesnie role zapor w razie ataku szalonego terrorysty z samochodem

Tu to rozumiem. Te w Gdyni miałam okazję wypróbować, żeby sprawdzić jak z tego czegoś korzystać. Oczywiście nikt się o to nie opierał, nikt z tego nie korzystał, ja oparłam się i było mi bardzo niewygodnie. Nogi nie odpoczną, bo i tak ciężar ciągnie w dół, a plecy? no może trochę, ale do moich pleców i do mojej pupy to w ogóle nie pasowało. Wolałabym, żeby jednak można było chociaż trochę się zawiesić, nawet na wąskim drążku, usiąść, a nie opierać. Dziadostwo. Wyrzucone pieniądze. Zastanawiam się, czy ludzie starsi to doceniają?

docenia, jak pojda na podpalke a reszte rozkradna zlomiarze :wink:
tu na laweczkach nie pospisz - od razu beda sprawdzac czy dobrze sie czujesz.
a w ogole wygodniej na wydmach obok…

na wąskiej nie pośpisz, ale posiedzieć można