niezle piekielko tam pewnie maja w tym otoczeniu politykow, ktorym tylki chronia.
Facet odznaczany, przeszkolony, zbadany a wybucha. Pewnie wszystko sie zgadzalo oprocz kasy i obowiazkow. A pewnie rodzina nieswiadoma korzystala z urokow zapewnionego im zycia na poziomie.
Coś musiało tam pęknąć. Takie rzeczy dojrzewają długo
Wiesz, moze go niesprawiedliwie od dawna albo od poczatku traktuja w pracy a chlop to w sobie dusi i nie zali sie rodzinie. Pewnie poszlo o pieniadze, awanse, jakis brak zasad (no bo chyba nikt nie mysli, ze tam sa jakies zasady). Skoro dyrke szkoly nagradza sie Zlotym medalem od ministry Basi, a taka dyrka pare lat wczesniej miala martwa dusze w szkole pod pozorem zatrudnienia nauczyciela wspomagajacego to tam w tych sopach pierdopach tez sie pewnie cuda dzieja. Notatebene dziecko, na ktore przyslugiwal ten nauczyciel zostalo pobite pod szkola przez rodzica innego dziecka, bo mialo autyzm i spolecznie nie wyrabialo w tej dziczy, braku zasad i wrzasku.
To polega na ignorowaniu obswiniania czlowieka. Mozna np. zglaszac cos, co komus zagraza a odpowiednie osoby gromadnie ignoruja sprawe uzynajac leb na wieki z zalozenia. A odpowiedzialny za takie swinstwo zostaje wyniesiony na piedestal.
A nie pomyslalas o stresie pourazowym?
PTSD daje sie we znaki czasem po kilku latach.
Tu nigdy nie był brany pod uwage. Z frontu w Iraku do SOP?
Bez systematycznych badan psychologicznych?
@Nunu nie porównuj pracy w szkole z wojną.
PTSD to zjawisko uniwersalne, dotyczy każdego, kto bezposrednio z wojną się zetknął.
Czasem też , jak ktoś slabszy psychicznie to i inne sluzby mundurowe.
Pomyslalam. Tylko mi sie wydaje, ze to jest raczej reakcja na cos biezacego. Chlopu sie ulalo moze z biezacych powodow,a PTSD sie przyczynil. Moze go gorzej traktowali, niz tych, co tego nie przezyli. Bo wyksztalcenie, szkolenia i odznaczenia to naprawde czasem nie jest to, o co czlowiekowi chodzi. Najczesciej chodzi o zasady, pieniadze, odpowiedzialnosc.
Rodzina sie chlopem chwali, korzysta z zincia a chlop przezywa byc moze od lat/od zawsze makabre w tej pracy i siedzi tam z poczucia odpowiedzialnosci. Bo kredyt, bo jest po 40ce, bo cos…
A może go kobita wkur
Wątpię. Detonatorem mogla być sytuacja bieżącą, ale to się układało.
A tak na marginesie - to juz potwierdzają psychiatrzy - najwiecejntakich orzypadkow PTSD czy schizofrenii przypada na czas wakacji czy wolnego?
W czasie covidowej kwarantanny w Hiszpanii zjawisko przemocy domowej (na szczęście nie zawsze smiertelnej) wzroslo prawie 8%.
Kobita kazdego wk..i. Ja sie czasem zastanawiam, ze te chlopy to musza miec sile spokoju, bo jakby mi tak baba gadala nad glowa jak baby gadaja… ![]()
Cos sie zbieralo, ale sie przelalo. I jeszcze urlop z tesciami. ![]()
Ale żeby od razu chcieć zabić?
W skrajnych przypadkach mocny liść w twarz wystarczy. W samoobronie oczywiście
Dziecko sie moglo napatoczyc pod reke, bo moze np. babcia dramatycznie demonstracyjnie je obejmowala…kto tam wie. Przeciez ludziom prawdy nie powiedza, ze moze wszyscy dostawali premie a on nie np.
Przestancie bronic paranoika mordercy.
A przy okazji systemu, ktory takich wylapac nie potrafi.
Tym gorzej dla systemu. To swiadczy o tych na gorze, ktorzy pewne typy osobowosci dopuszczaja m.in. do dostepu do broni.
To odrebna sprawa z ta bronią.
Dosc dlugo malezalam do różnych klubów strzeleckich. Nie mysliwskich, a po prostu postrzelać - bo strzela sie po to zeby trafić. Nie ranic czy zabijać.
I zcowanie, procedury byly zawsze takie, ze kazdy wyglup czy nieodpowiedzialność powodowaly wypad z " kółka rozancowego". Ale niestety mysliwi czy wirle formacji ma się stojacych ponad prawem? Tym razem gość broni palnej nie miał. Wysyarczyl mu nóż.
A swoja drogą osoby, które ochraniał powinny dobrze sypnąć na tacę i pare zdrowasiek odmówić, ze na nie nie trafilo…
on jest od bomb, pirotechnik. Moze mu odwalilo od tej strony? Wszyscy sobie d..y woza a on te limuzyny ryzykujac swoim zdrowiem, zyciem musi ogladac i wszystko sprawdzac? ![]()
Bez przesady.
Praca jak kazda inna.
Natomiast trauma po pobycie na prawdziwym polu walki bywa nieobliczalna.
Lata temu sasiad, Hiszpan, nieco mlodszy ode mnie podpisal kontrakt do Bośni. Na kucharza zresztą.
Wrócił strzęp człowieka.
Po roku przestal się bac własnego psa.
Po dwóch wrócił do zawodu i zajal się kuchnią wegetariańska.
I wyjechal z Madrytu na Majorkę.
System…Tu się zgodzę.Ale sama bronisz paranoika pisząc o konsekwencji zderzenia z wojną…Bo nikt nie wychodzi z tego psychicznie"cało".
Przez całe dzieciństwo,przepytywałem ojca by sie dowiedzieć WSZYSTKIEGO o wojnie.Ojciec dostał się do niewoli nad Bzurą…I dowiadywałem się rzeczy o których w książkach nie było nawet słowa…
Ale to co we mnie zostało do dzisiaj to lekkie drżenie rąk którego nie potrafił ukryć i ochocza zmiana tematu przy każdej okazji…
To nie jest usprawiedliwienie Irakiem.
Szok pourazowy, zwany kiedys syndromem frontowym jest zjawiskiem obiektywnym. I nie tylko ludzi po wojnie dotyka. Również tych, którzy przezyli katastrofy czy roznego rodzaju zarazy. Tu mialam na mysli wyslanie czlowieka po takich przeżyciach do pracy (bo specjalista) bez odpowiedniej asekuracji psychiatrycznej.
Nie wsparcie psychiczne i jakieś rozmówki “no to co tam u pana”
Detonatorem w takich przypadkach moze byc wszystko, ale jak pisalam - wakacje, kiedy nagle wszyscy spotykaja się w tym samym miejscu? Jest szczególnie niebezpieczne. Wytrącenie z rutyny?
Teraz to wszyscy będą udawać, że jedynym winnym jest ten człowiek. Ale patrząc szerzej?
Trochę się kojarzy z Procesem Kafki?
Przeciez sama ta praca, gdzie on pewnie ciagle sprawdzal, czy ktos czegos nie podlozyl, zeby nie wysadzilo tylkow temu uprzywilejowanemu towarzystwu, poltykow i pewnie jego kolegow to jest stres ogromny. Ile mozna w czlowieka bic jak w beben i udawac, ze nie ma sprawy? Pewnie mu wcisneli g..e obowiazki, czarna robote, uznano, ze “nie ma sprawy” a dla niego to bylo za duzo.
Ile mozna chronic wszystkich samemu nie bedac wspieranym? Nam nie powiedza prawdy, bedzie ze chlop wariat i na niego zwala ![]()