Nieśmiertelne teksty rodziców

Jakie pamiętacie?
Powielacie w swoim domu ?

Zacznę od kultowych :

  • dom to nie hotel
  • czy ja mówię po chińsku?
  • jak będziesz mieć swoje dziecko…
  • nie jesteś wszyscy
  • bo ja tak mówię
  • możesz sobie… tylko potem nie…

Jak się nie będziesz uczył, to będziesz tłukł bruk na ulicy!

Nie wiem… Czy ja jestem sprzątaczka w tym domu? :rofl:

U mnie było zapamietanie liści :stuck_out_tongue:

Tego u mnie nie było

Jak nie przestaniesz, to powiem ojcu.

Kocham Cię :heart:

.dzieciństwo ciężkie mieliście?

-a tylko spróbuj
-bo jesteś dziewczyną
-dopóki tu mieszkasz
-nawet o tym nie myśl

Co z ciebie wyrośnie…?

U mnie na odwrót :slight_smile:

Zapomniałam o najczęstszym:
-ja w twoim wieku…

“Nie pyskuj”
“Zmień ton”
“Nie interesują mnie inni” :slight_smile:

Za karę tata zje lizaka :joy:

Ja w twoim wieku
Jak nie smakuje to stołuj się na mieście
Mój dom moje zasady

Ja sobie dla ciebie żyły wypruwam, a Ty, niewdzięczniku?

(nie miałem pojęcia na czym polegało wypruwanie sobie żył, ale budziło grozę!)

Chociaż mięso zjedz :rofl:

Ktorego slowa w zdaniu ( tu jakis tekst) nie rozumiesz?

A gdyby z mostu skoczył, to skoczył byś za nim? :rofl:
Nie zaraz tylko już.

Moje autorskie.Nigdzie ich nie usłyszałam :grin:
“Jakbym chciala zaraz,to bym powiedziała zrób zaraz!”
“Zamknij już papaje i rób co mowie”
“A żeby twoje dziecko bylo gorsze niż moje!”

Hihi niejadek …