Polska jest prawie idealna?

Tak se codziennie czytam newsy ze świata i dochodzę do wniosku że w Polsce tylko pogoda się nie udała

Nie mamy wojny, imigrantów z krajów muzułmańskich, trzęsień ziemi, wulkanów, krokodyli, rekinów, śmiertelnie jadowitych owadów, trąb powietrznych, długich okresów deszczowych, wojen gangów, bałaganu na ulicach

Czego mi brakuje? Lepszej służby zdrowia, liberalizacji aborcji, państwa świeckiego i lepszego inwestowania w naukę

Trochę ich jednak jest

Trochę tych trąb jednak jest w Polsce. Za to mamy suszę i pożary

Już dałem Ci plusa ale…Za ostatni akapit od razu wykreśliłem.
Twój temat i masz prawo ale ja się pod tym nie podpiszę choćby"wróg stanął u bram".
Mala korekta.Wojny gangów mamy od przynajmniej, odzyskania niepodległości.
Tyle że ma to inny wymiar niż np. w Meksyku,Kolumbii,Peru czy US.A także niestety w Europie Zach.Ma to też inny wymiar niż w krainach scoorvionych sowietyzmem jak np. Ukraina czy azjatycka dzicz.
Nie mamy też problemów narodowościowych które od setek lat zabijają np. Bałkany.I tylko Josip Broz Tito był w stanie to uciąć.Warto o tym pamiętać!
Najważniejsze jednak że mamy świetne służby graniczne i w porównaniu z innymi krajami,nie jesteśmy żadnym tranzytem dla narkotykowego inferno.
Pilnujmy swej NIEPODLEGŁOŚCI!!!
Mentalnej,moralnej,narodowościowej…
Pilnujmy niezawisłości i prawa do samostanowienia które ZAWSZE powinno być ponad wszelkimi układami czy umowami! Inaczej nie ma nawet mowy o niepodległości!
Uczmy się na błędach zwyrodniałej pod wieloma względami,cywilizacji zachodniej.Mamy jeszcze szansę!
A pogoda w Polsce nie jest taka zła.Gdyby była zła,nie napisałbyś połowy drugiego akapitu :wink:

*Zapomniałbym o najwazniejszym.
Polska nie jest idealna a wręcz przeciwnie.
Polska to nie tylko miasta i wsie ale przede wszystkim,ludzie…
Agresywni,upolitycznieni o inklinacjach kibolskich,nie znoszący jakichkolwiek INNYCH opinii,oceniający po przynależnościach a nie po treści,napastliwi i do tego zwyczajnie głupi.Coraz głupsi jeśli chodzi o wiedzę o otaczającym świecie.
Moim zdaniem,przeciętni Polacy rzadko zasługują na “przeklęty dar wolności”.
A to co nas ratuje,to proste pytanie.Czy inni są lepsi czy też może gorsi lub jeszcze głupsi…I nie ma na to wyczerpującyh argumentów.Ani"za" ani"przeciw".

Z Ukrainy głównie.I niech tak zostanie.Starczy.

Jak to trafnie powiedział Piłsudski: Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy!
Z reszta sie zgadzam.
Żeby jeszcze zniknął pis, Nawrocki i Konfederacja to całkiem przyjemnie by się żyło.

No i wychodzę na kurwę bo mam nadzieję że tak Nawrocki jak i Konfederacja [a przynajmniej Bosak] będą rośli w siłę!

Konfederacje jeszcze zniosę, ale poparcie dla człowieka który ma zafajdana przeszłość, kompromituje Polskę i nie ma żadnych powtarzam - ZADNYCH osiągniec pominę wymownym milczeniem.

A ja odwrotnie.
Podziwiam jego wspinaczkę.
I podziwiam jego miedzynarodową bezczelność.To BARDZO ale to BARDZO dzisiaj potrzebne.A już postawa wobec ohydnej napastliwości ukrów,to minimum przyzwoitości.Przyzwoitości którą się nie kupczy w zależności od tego czy się opłaca czy nie!

Przykro mi to powiedzieć ale jesteś jedynym znanym mi człowiekiem na poziomie, któremu podoba się to indywiduum. Pytam jeszcze raz - wymień jedno pozytywne, konstrukrtywne osiągnięcie tego gościa dla całej Polski, której jest prezydentem. On dba tylko o swój obóz polityczny, rzuca kłody pod nogi rządowi zamiast z nim współpracować. Wetuje wszystko, nawet coorwa pierwszy od dwudziestu paru lat park narodowy. Lamie konstytucje, chce byc wbrew niej królem Słońce. Skrajny populizm i gra na emocjach. Bezczelnosc polityczna? Tak, widzieliśmy to na przykładzie Nikodema Dyzmy. Tak nie zachowuje sie polityk ani DYPLOMATA. I to jego gardlowe wycie w wystapieniach publicznych, tak robią ludzie którzy chcą zarlkrzyczec to, ze nie maja nic konstruktywnego do powiedzenia. Najwiekszy szkodnik w nowozytnej historii Polski.

Pozwolisz ze wkleję analizę sposobu przemawiania dokonana przez niekłamany autorytet - profesora Bralczyka:

"Profesor Bralczyk zrobił to, co potrafi najlepiej. Jednym zdaniem opisał polityczną scenę bez krzyku, bez piany, bez partyjnych barw. Po prostu nazwał rzeczy po imieniu. I nagle wszystko stało się jasne.

Tusk mówi jak ktoś, kto wierzy w to, co mówi. To słychać od pierwszego zdania. Jest sens, jest kierunek, jest myśl. Nawet jeśli ktoś Tuska nie znosi, to musi przyznać jedno. On mówi do ludzi, a nie obok nich. Nie bełkocze sloganami. Nie rzuca haseł jak petard. Buduje zdania, które coś znaczą. I bierze za nie odpowiedzialność.

Kaczyński w tym zestawieniu wypada jak relikt. Mamrocze. To słowo jest bezlitosne, bo idealnie trafione. Mamrotanie to dźwięk władzy, która się kończy. Władzy zmęczonej, zamkniętej, podejrzliwej wobec świata. Słowa nie niosą już emocji, tylko resztki gniewu i urazy. Jakby lider sam nie wierzył, że ktoś jeszcze słucha.

A Nawrocki wrzeszczy. Bo nie ma nic innego. Krzyk ma zastąpić treść, pewność i kompetencje. To jest styl z podwórka, nie z debaty publicznej. Głośniej znaczy słabiej. Im większy hałas, tym większa pustka w środku. Wrzeszczą ci, którzy nie potrafią przekonać.

Bralczyk nie analizuje sondaży. On czyta język. A język nie kłamie. Zdradza emocje, kompleksy i intencje. Pokazuje, kto jest w drodze, kto stoi w miejscu, a kto się cofa.

Polityka zaczyna się od słów. Jeśli ktoś nie potrafi mówić do obywateli normalnie, to nie będzie też normalnie rządził. Jeśli ktoś krzyczy, to znaczy, że nie ufa ani ludziom, ani sobie. Jeśli ktoś mamrocze, to znaczy, że czas mu się kończy.

Dlatego ta krótka wypowiedź profesora jest jak kubeł zimnej wody. Bez ideologii, bez partyjnych flag. Czysta obserwacja. I właśnie dlatego tak bardzo boli tych, których dotyczy"

Piotrek K.

Jest dla mnie za gorąco.
W dodatku lot mam opóżniony o prawie 3 godziny…Nie mam ochoty na jałowe dysputy.
Mogę jedynie wspomnieć że nie interesuje mnie krajowa przepychanka.
Karola oceniam pozytywnie,wręcz entuzjastycznie nie po tym skąd pochodzi i co ma za sobą ale po tym co prezentuje!
Przecież nie głosowałem na niego!!!
Tylko ja nie głosuje na ugrupowanie,na trzymanie się w kupie co stanowi dla mnie istotę kibolstwa,tak charakterystyczną nie dla prawicy ale właśnie dla okołotuskowego zgromadzenia.
Staram się z daleka bo z daleka,obserwować.
I jestem dumny że scoorvienie rządu nie objęło prezydenta,w sprawie ukrów i ich banderowskich morderców.
Sprawa tylko pozornie wydaje się drugoplanowa
Bo co będzie dalej?Podamy rękę waffen SS?Oni też walczyli z sowietami.
Czy może uznamy że sytuacja nie wymaga interwencji? :enraged_face:

By the way…Bralczyk mówi jak ktoś kto wierzy w to co mówi.

Przyzwoitości się nie wybiera w zależności od klimatu
Przyzwoitym jest się albo się nie jest.
A nie wtedy tylko gdy sytuacja pozwala…
Takiej coorvie ręki się nie podaje.
Koniec…
Ale co innego mnie jeszcze szokuje…
Że po Twojej stronie nikt nawet nie porusza tej ukraińskiej pogardy,tego szyderstwa i plucia.Jak z albańskich gangów rodem…
Oczywiście jak zwykle usłyszę że to margines :distorted_face:

Może faktycznie,równie łatwo jak wysyłanie orderów,można od nich oczekiwać zwrotów za milionowe wsparcia,za sprzęt i za przyjęcie bezbronnych?

Czyli wypada być dumnym!

Wy jako banda nawet nie odrózniacie Karola od poprzednika!Nie znam większego wstydu w ramach wyborów.

Was w ogóle nie interesuje co on mówi,jak mówi i o co mu chodzi…

Dla was to cham,polityczny wróg a reszta jest mało ważna.Obraz obozu ludzi bezmyślnych
Poziom grecko tureckiej debaty.Na razie,bez krwi

Tak bo to jest cham. To nie jest polityk. To jest bramkarz w klubie, któremu nie zależy na zabawie w środku, tylko na tym by nie wpuszczać do niego ludzi którzy z jakiegoś powodu mu się nie podobają. Powtarzam jeszcze raz - jako obserwator możesz kierować się emocjami, politykow tego robić nie wolno. Polityk musi myśleć jak jego decyzje wpłyną na rzeczywistość za rok, dwa, pięć a nie robic popisy tu i teraz. Dziwne że ty, człowiek inteligentny tego nie rozumiesz. Nawrocki nie walczy o Polske on walczy z rządem, z Europa i tak jak jego mocodawca - jest mistrzem w zarządzaniu strachem i podziałami.
I jeszcze jedno - polityk musi byc skuteczny i cieszyc sie powszechnym autorytetem. A najlepszym dowodem braku skuteczności była awantura i weto w sprawie SAFE. Nawrocki wiedział ze rzad i tak to wprowadzi bo jest na to furtka w prawie. A mimo to zawetowal i przegrał.
Przypomne jeszcze blokowanie nominacji ambasadorskich, oficerskich, sedziow TK. To tez dla dobra panstwa?

Popieram Cię. Nawrocki od początku swej kadencji nie zrobił dla Polski nic dobrego. Twierdzę to z całą odpowiedzialnością. Mnie nie interesują fasadowe gesty pod naiwną publikę, pod zacietrzewienie i niewiedzę ekonomiczną . Mnie interesuje skuteczność polityczna dla dobra Polski.

Powiem więcej - on nie tylko nie zrobił nic dobrego, a praktycznie wszystko co zrobił, zrobił źle.
Ja nie spodziewałem się po człowieku z taką przeszłością niczego dobrego. Zdziwiłem się jednak, że jedna trzecia naszego społeczeństwa akceptuje kandydata na prezydenta, który przyznał się do przestępstw i o kolejne jest podejrzewany. I nie chodzi tu o jakieś urzędnicze machlojki, czy wyłudzenia, a stręczycielstwo, oszustwo, fałszerstwo dokumentów i wyzysk.

Mnie nie interesuje przeszłość polityka, który skutecznie działa dla dobra Polski. Przeszłość Nawrockiego mam głęboko w rzyci, ja wyrażam swą dezaprobatę dla tego co robi teraz.
Kwaśniewski dał niezłej siary w Katyniu, miał wpadkę ze swym wykształceniem, ale to nie ma żadnego znaczenia w świetle tego co zrobił dla Polski jako jej prezydent. Od 89 roku do dziś wszyscy pozostali prezydenci przy nim to zwyczajne dupki rozgrywające gierki pod dyktando swoich politycznych środowisk.

Kryminalna przeszłość jest dla mnie ostrzeżeniem, a brak odcięcia się od niej i gloryfikowanie przestępstw całkowicie dyskwalifikuje polityka.
Ja Kwaśniewskiego oceniam dość krytycznie, ale wszyscy jego następcy byli coraz gorsi.