Śniło mi się

Z takiej podwójnej cysterny :stuck_out_tongue_winking_eye:

W to, że w tej chwili browar łomem otwiera, to nie chce mi się uwierzyć, ale kto wie…? :shushing_face: :grin:

Piwkuje Udało mi się w eleganckiej cenie Abbaye de Vauclair dostać. Kupiłem więcej, bo ktos z Holandii obiecał ze z kajetem kalamburów do mnie przyjedzie…

I bardzo dobrze. Weekend się zaczął, trzeba to uczcić.

Jaką Ty masz dobrą lunetę, że tak wszystko widzisz :smile:

Nie tylko kalamburów… :crazy_face:

Taaa A ja jutro grzeję do pracy i by bylo ciekawiej - na 24h…
Ale będę zaglądał…

Kolezanka dysponuje bardziej wyrafinowanym sprzętem. Na widok fotela dentystycznego i bormaszynki piwo samo sie otworzy :smile::wink:

Tak walisz tem łomem, że, aż w mojej wiosce słychać… :crazy_face: :grin:

Współczuję.
Leżąc koło wentylatorka z piwkiem w ręku i przeglądając babską prasę będę pamiętała, że właśnie ciężko pracujesz :wink:

Ostatnio tak waliłem siekierą ze trzonek trrrraaaach
I po trzonku
Dodam że siekiera made in China

To Ty słuchem mnie łapiesz a nie okiem? :smiley:

Trudno nie słyszeć tego łoma, :joy:

Hmmm… a ja już się cieszyłam, że to mnie łapiesz, a Ty łapiesz tylko mój łom :worried:

Łapanie kogoś, kto łomem operuje nie jest wskazane dla zdrowia. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Dobra dobra… Nikogo nie operuję.
Usprawiedliwienie nie warte funta kłaków
em52

Ale funt kłaków wart usprawiedliwienia… :grin:

Właśnie mam nadzieję że nie będzie ciężko… W niedzielę opowiem jak było. Zawsze coś dziwacznego potrafi sie wydarzyć.

No wiesz, ja jak zwykle życzę Ci, żeby było okropnie nudno i bez żadnych niespodzianek.

Dobrze, że nie jesteś sadystą zmieniającym cewniki… :grin: :joy: :rofl: