Przysłano mnie pocztą takie coś: mam przeczytać i poczuć się bezpieczniej… kiedy to dostałam poczułam się wręcz przeciwnie…
Where ignorance is bliss, 'tis folly to be wise.
Masz piec? W razie czego jako podkladka pod dzbanek z goraca kawą też się nada.
O plecaczkach też piszą?
Nadmiar wiedzy stresuje.
Nawet, jesli by zabraklo pradu, wody to juz moga sie zaczac robic niepokoje w spoleczenstwie jak przed weekendem majowym albo gorzej…
Też dostałem. Oby mi się nie przydało
Ja profilaktycznie przed wyjazdem z Polski piwnice ( a to stary blok, gdzie moze ona robic za prowizoryczny schron) przygotowalam. Na razie bez zapasów, tylko zgrzewki z wodą.
Ja nie dostałem, czyli się nie boję ![]()
Ja to nawet nie wiem, poczte ze skrzynki wyjmuje sąsiadka. Zwykle faktury grozy. Więc, teraz będzie bac się podwojnie?
Ja też taką mam.
Pierwszy raz widzę…
Natomiast w czasie covidu,otrzymałem drukowaną instrukcję…mycia rąk,w 8 punktach!!!
![]()
Jakieś dwa lata temu,musiałem podpisać iż zapoznałem się z zasadami użytkowania drabiny ![]()
Nie sądzę by jeszcze coś mnie zaskoczyło…
Wojna jeżeli pamiętam dawno się zaczęła ..aż tu nagle taka broszurka..szybko ![]()
A z plecaczkami do lasu to niech rząd z opozycję sobie idzie.
Uważam, że to bardzo potrzebna broszura. Ludzie od kilkudziesięciu lat odwykli od zagrożeń typu wojna, rozruchy, akty terroru i na dobra sprawę nie wiedza co w takich sytuacjach robić. A poza tym technologia poszła tak daleko naprzód, ze większosc społeczeństwa (a młodziez w szczególności) zatraciła umiejętności, które kiedys były powszechne. Ciekawe ile osób poniżej 30tki potrafiłoby korzystać z papierowej mapy lub planu miasta by dojść / dojechać do celu? Ilu z nich potrafiłoby obsłużyć małe radio tranzystorowe z pokrętłami?
Tu autentyczna anegdota - na jednym z rejsów w jakich brałem udział, płynęła z nami młoda dziewczyna, dwadzieścia parę lat. Wierzcie, lub nie - ale nie potrafiła zagotować wody w klasycznym “analogowym” czajniku na kuchence gazowej. Ba, nawet nie umiała zapalić tejże kuchenki za pomocą zapałek (bo zepsuta była zapalarka).
Ale najpierw musieliby zrozumiec, że to broszurka i jak sie kartki przewraca bez pilota…
Więc może wskażesz alternatywne źródło zasilania nie działające na prąd np w takim budynku wielorodzinnym :>
Zrodlo zasilania? Mam ładowarkę na fotoogniwa, do telefonu, do akumulatorkow tez ma przystawkę.
Fakt, slonca trzeba.
Kolego, mieszkam w strefie sejsmiczbej, jak alarm i trzęsie to szukasz pewniaka w mieszkaniu - tam gdzie szanse przeżycia wieksze, ale najlepiej to wiiac na ulicę.
Bo istnieje cos takiego jak wstrząsy wtórne?
Zapasy? Odruchowo, bo nie tyko trzesienia, ale i ekstremalne opady, powodzie, wichury?
Poza tym to @Bingola ma rację.
Skautowskie harcerstwo i zeglarstwo ucza survivalu.
Na poziomie analogowym? Czasami to kamienia łupanego…
Nie każdy robi to dla przyjemnosci, ale znac zasady warto.
W tym poradniku bezpieczeństwa chodziło o Polskę i do tego miejsca odnosi się wskazanie alternatywnego źródła zasilania nie działającego na prąd /Polska,styczeń 2026 -20 ,nie ma prądu,nie ma ciepła. Proszę mi wskazać takie źródło .
Pozostaja baterie, powerbank i akumulatorki.
Kiedyś przy rowerach montowano dynama. I może jaszcze tak robią?
Ale jak walnie porządną bomba? To uczyc się alfabetu Morse’a i tamtamy. ![]()
