“Wysoka kultura osobista oraz profesjonalna prezencja” =dupcia przed 30-ka, na szpilkach w mini i prosto od fryzjera zawsze usmiechnieta
Moje podejrzenia potwierdza podpunkt wymagan, ktory brzmi:
“Doświadczenie na podobnym stanowisku będzie dodatkowym atutem”
“dyspozycyjnosc” = na stanowisko poszukiwany jest meczennik na folwarku szefa, ktory nie rozumie, ze czlowiek musi sie sam obsluzyc logistycznie (jedzenie, papier toaletowy, srodki piorace i in. trzeba miec kiedy i za co zakupic oraz miec czas uzyc ich w domu). Zapomnial, ze nie niewolnik mial lepiej, bo za prace mial chociaz strawe i dach nad glowa.
@Nunu Świerzbi mnie, żeby napisać to co myślę, ale wiem, że sympatyczna z Ciebie osoba, więc dzisiaj się powstrzymam … ![]()
“konfliktowy” = mowi, co mysli zamiast wychwalac bylych, obecnych i przyszlych szefow pod niebiosa nawet, jesli glownie byli draniami i makiawelicznymi kanaliami
;(
Okreslenie uniwersalne, ktore mozna uzyc doraznie, bo wrogow nie ma tylko czlowiek niekczemny. A co…
“CV” = nieistniejaca POP-persona rynku pracy stworzona pod oczekiwania konkretnego pracodawcy zmieniajaca cechy jak kameleon zaleznie od kontekstu sytuacyjnego ( nazywa sie to wersja CV dedykowana pod pracodawce). Piszac cv pamietac nalezy, ze Czym mniej wiemy, tym krocej bija.
CV wystepuje w nieokreslonej liczbie wariantow a najwazniejsze jest, aby przyszly szef nie wiedzial ile tych wariantow istnieje w rzeczywistosci.
Dobre!!! ![]()
Przerabiałem to kiedyś…
W 1987 roku był taki moment że wolałem na zimne dmuchać…
Poszedłem na spotkanie"biznesowe".Przyjął mnie humanoid wciśnięty w garnitur niezbyt skutecznie…Na pytanie o to co uważam za swe zalety,odpowiedziałem bezmyślnie że punktualność.I zdaje się,w tym właśnie momencie,straciłem pracę.Nigdy się zresztą o tym nie dowiedziałem…Dwa miechy póżniej wróciłem do Merimpexu…Osobna historia…
“osoba zaangazowana z pozytywnym nastawieniem” =robi bezrefleksyjnie co jej kaza a wszelkie nieprawidlowosci wezmie na siebie (czym glupsza i/lub zdesperowana tym lepiej, najlepiej aby zanim znajdzie pierwsza prace miala kredyt na glowie, bo wtedy bedzie bardziej zalezna od pracodawcy, ktory kiedy mu bedzie wygodnie zastosuje metode noga-d..a-brama)
“punktualnosc” = dowod na to, ze pracownik sie nie nadaje, bo wychodzi przed szereg ![]()
“CV dopasowane do stanowiska” = dokument, ktory zawiera fakty nasuwajace na mysl, ze pracownik jest tak glupi, ze nie zagraza temu, komu ma sluzyc i nie narazi na szwank finansow firmy oczekujac wynagrodzenia innego niz minimalne, jakie mozna mu placic , ale przynosi firmieponadprzecietne korzysci
“pracownik idealny” =kandydat na bezdomnego, pracujacy “dla sprawy” i “zeby sie rozwijac” przy czym za zdobytymi kompetencjami najlepiej, aby nie szlo zwiekszajace sie wynagrodzenie. Najlepiej, aby aspirowal podswiadomie do kasty prekariatu, bo i tak najwazniejsze jest zadowolenie szefa (np. nauczycielowi usmiech dziecka -cudzego - powinien wszystko wynagrodzic, bo przeciez i Maria Montessori nie miala kontaktu z wlasnym dzieckiem to po co obecnie nauczycielce swoje. Tylko by jej nad glowa gadalo/krzyczalo/oczekiwalo zabawy i uwagi a tak oczekuja cudze i cudze wrzeszcza przy niej i kichaja na nia).
Pracownik taki zywi sie pochwala szefa (bo jesc kupic i ugotowac nie ma kiedy, za co a poza tym nadwaga szkodzi…jeszcze nie wie, ze od glodzenia i nocnej pracy tez mozna tyc).
“aplikowanie/rekrutacja/szukanie pracy” - procesy przypominajace lowienie ryb w metnej wodzie lub loterie. Jedna strona nie wierzy drugiej przy czym kandydat im bardziej szczery i uczciwy tym bardziej podejrzliwie jest traktowany.
“kwalifikacje i kompetencje przydatne na danym stanowisku” - zespol cech pracownika korzystny z punktu widzenia prywatnych interesow przelozonego.
To seksizm. Powinny się liczyć kwalifikacje i znajomości
TU BYL MEM, ale juz nie ma ![]()
Wiem, tak sie nie mowi, tylko sie czuje ![]()
Bzdura. To są po prostu preferencje.
Nie trzeba przeprowadzać naukowych wywodów, żeby wiedzieć, że osoba o atrakcyjnej aparycji będzie w pierwszym kontakcie z klientem lepszą wizytówką firmy, niż ktoś, komu natura poskąpiła wdzięków. Nie jest to pogląd zgodny z tym, co próbuje się nam wmawiać ostatnimi czasy pod postacią politycznej poprawności, ale świat tak właśnie działa.
Załóż sobie firmę, zatrudnij jako sekretarkę opryskliwego kocmołucha i powodzenia …
Podziwiam.Autentycznie podziwiam Twoją cierpliwość!!!
sprobuj za 5tys.brutto byc seksowna d…czka radosnie usmiechnieta do kazdego gbura ubrana w ekstrac ciuchy na szpilkach. I nie umrzec z glodu. Oczywiscie dyspozycyjna i pracujaca zawsze w godzinach pracy dogodnych dla firmy dzieki czemu nie wezmiesz udzialu w zadnej z ekskluzywnych promocji, aby zaoszczedzic 1-3zl na produkcie.
Niedawno kolega pokazywał ogłoszenie o pracy w biurze, gdzie wymagania były wprawdzie dość standardowe, ale wśród bonusów, było “Możliwość przybywania w luksusowym biurowcu klasy A” ![]()
Proces rekrutacyjny to swego rodzaju teatrum. Panuje tu pewna konwencja. Stosuje się wzory i utarte zwroty: sporą liczbę powtarzających się schematów. W tym momencie zaangażowane są w ten proces algorytmy i AI - nie mamy więc pewności, kto jest po drugiej stronie i czy jest to na pewno człowiek. W całym procesie biorą udział zawodowi rekruterzy a także zupełnie zwyczajni (czasem drobni) pracodawcy. Czasem ktoś na prawdę szuka pracownika a innym razem wrzuca się ogłoszenie, tylko po to, żeby w papierach wszystko się zgadzało, bez zdradzania, że kandydat już wcześniej byl wybrany a objęcie stanowiska znacznie mu ułatwiono. Niektóre firmy/placówki są bardzo hermetyczne i zatrudniają tylko pracowników, którzy są znajomymi lub rodziną osób, już tam pracujących. Może nie warto się zastanawiać nad utartym schematem a raczej nad tym jak się przebić ze swoją osobą przez te wszystkie zasieki, które zwroty “łyknie” algorytm a potem rekrutujący. Czasem mamy ogromne zasoby, nie wiemy jednak jak je zaprezentować i sprzedać. Może warto skorzystać ze specjalistycznego kursu, ująć w CV to co może się przebić i zapłacić za szkolenie u profesjonalisty, który nauczy jak skutecznie przejść rozmowę…
A co na to mniej atrakcyjne ale inteligentne panie?
Sypiesz takimi banałami, jakbyś nie znał zasad funkcjonowania świata.
Weźże przeanalizuj, jakie sam masz podejście do kwestii kobiecej urody jako mężczyzna. Chyba że obecnie sam, jako modern woke-gentelman, gustujesz w jak najmniej wizualnie atrakcyjnych osobach identyfikujących się jako osoby kobiece, koniecznie po menopauzie lub andropauzie, zarazem odrzucając wszelkie przejawy atrakcyjności fizycznej osób identyfikowanych według zakazanej wiedzy z podręczników dla szkół podstawowych czy akademickich jako biologiczne kobiety, odrzucając wszelkie tego typu relikty wyklętych czasów patriarchatu … ![]()
Kazda potwora znajdzie swego amatora…
“nadgodziny” - czas, ktory pracodawca moze ci zajac, nie zawsze platny a w przypadku pracy siedzacej bywa bardziej zabojczy dla zdrowia niz sama ta praca
“praca dla sprawy” - czyli w celu maksymalnego umilenia poziomu zycia szefa i jakosci jego strawy
Przełożonych się nie lękaj
Mało rób a dużo stękaj
Nie krytykuj nie podskakuj
Siedź na dupie i przytakuj.
Lecz nie przejmuj się swą rolą
Bo i tak Cię o p i e r d o l ą.
A nie przejmuj się swą pracą
Bo i tak Ci mało płacą
Gdyż wydajność twojej pracy
Nie pokryje fundusz pracy
A gdy jesteś w niskiej grupie
Wolno mieć Ci wszystko w d…e.
Za pięć druga bierz kapotę
P-----l szefa i robotę
Tak dożyjesz starczej renty
Nigdy w d… nie kopnięty
Żebyś z głodu nie umierał
Rentę będziesz sam pobierał
Tak nie dużo tak nie mało
Byle na kartofle stało
A gdy przyjdzie życia kres
Powiedz wszystkim: S… WAS PIES!!!
![]()
Coś dla islamców.Ze 4-5 wyroków śmierci za jednym zamachem…