Tak jak zapowiadałem

Gabka uczesac albo dosadzic jak mawiał moj prawie łysy kolega na pytanie fryzjera “no to co robimy?”

Oj mnie by się przydało dosadzić… :sob:

Ja dosadzenia nie potrzebuję ale gdyby tak ponawozić, to może gąszczyk by się zagęścił.

Zazdraszczam… :sob:

Zaznaczyłeś że - to gdzie mam te fryzurę zrobić, wszędzie gdzie jest fryzjerka aktywna