VNL 2026 cd

Kuba w czasach mego liceum,była w ścisłej czołówce światowej…Prawdę mówiąc…Nie żebym czekał ale ciekawi mnie,kiedy się odrodzą…
Przypomniała mi sie inna impreza.Kiedy byłe na Malcie,miejscowa tv obficie transmitowała cuś jak lokalne igrzyska państw basenu Morza Śródziemnego..
I wtedy obejrzałem sobie mecz Chrowatek z Hiszpankami w siatkę…No jakbym był w Poznaniu na meczu trzecioligowego Energetyka :innocent:

No i prosze, nasi chłopcy roznieśli Bułgarie w 3 krótkich setach. Cały mecz trwał godzinę i 15 minut.

Może coś mi umknęło przez ostatnie lata ale Bułgaria jest mocna z bandą fanatyków i bandytów za plecami.Tak to zapamiętałem i póki co,zdania nie zmienię.
A ten wynik mówi sam za siebie.
Wicemistrzowie świata…Dokładnie tacy jak z Emmy Raducanu królowa tenisa.

Nie oglądałem u siebie więc zjawiam się z opóźnieniem i tylko słów kilka obserwując Anglię z Argentyną.
Nicola mnie zaskoczył składem. Do Leona doszedł tylko Fornal i Komenda z żelaznych. Reszta to znów nowicjusze ale tacy od zeszłego roku. W kwadracie zostali; Śliwka, Semeniuk, Szalpuk, Kochanowski, a nasi przyszłościowcy pokazali jaki w nich jest potencjał. Taki, że Grbić w 3 secie dał odpocząć Leonowi.
Dwa pierwsze sety polegały na tym, że zaczynało się od 1:3, później kilka akcji na wyrównanie i…, odjazd. Bez żadnej swobody dla rywala. Za to z dużą swobodą własną. Przez dwie partie Nicola nie brał nawet czasu. Ten wziął tylko raz przy stanie 4:7 w 3 po kilku “dziwnych” akcjach swych podopiecznych. I tak ich zjebał, że iskry leciały. Pomogło. Opierdzielonym chłopakom włączył się tryb “zabijania”. Tak więc wicemistrzowie świata dostali łomot od brązowych medalistów. I są w bardzo trudnej sytuacji. Polacy zagrali poziom wyżej od Bułgarów, a to jeszcze nie cała polska potęga. Fornal grał wyśmienicie, ale pozostali mu sekundowali pięknie. Bardzo dobry mecz zagrał Lemański (218). 25:19 25:17 25:17.
Następny mecz Brazylią.

Ja pier…Duuużo wiesz jak na kogoś kto nie widział… :rofl:
Ale ja wiem…Jak się ktoś wkręci w klimat i w kolejne imprezy…Czasem widać więcej,nawet online.

Ale niby czego nie widziałem?

Aaaa…Przepraszam.Napisałeś że nie oglądałeś…To “u siebie” mi uciekło… :sweat_smile:
Obiad robię,mecz trwa :innocent:

Oooobiad? A kiedy będzie kolacja? :joy:

Rzadko jadam.I raczej nie dzisiaj.Za wiele emocji…

Turcja ograła Serbię 3:0. Szkoda, że tego nie widziałem.

Ukraina - Iran 3:1

Kanada - Japonia 2:3. - Jak się nie wygrywa po 2:0 to się przegrywa 2:3.

Polska - Brazylia

SET 1. 25:23.
Było 1:3, 4:7. 14:17. W tej piekielnej wymianie ciosów wyrównaliśmy po wyśmienitej serii punktowej na 18:18 i wygraliśmy minimalnie atakiem Fornala. W kwadracie Leon i Śliwka. Do gry wszedł Semeniuk od początku.

SET 2. 28:26.
Piękny set, piękna walka, piękna siatkówka. Zaczęliśmy od 6:3 i dociągnęliśmy do 20:17. Ale dwa niesamowite bloki Brazylijczyków i wygrana wymiana atakiem doprowadziły do 20:20. Za ty my skończyliśmy dwoma pięknymi akcjami też po ostrych wymianach.
By wygrać zostało już niewiele i bardzo wiele bo Brazylia też dziś pokazuje co potrafi.

SET 3. 25:19 :+1: :grinning_face:
Polska kosiarka przejechała się po brazylijskim trawniku. :smiling_face_with_sunglasses:
Pierwszy punkt dla Brazylii w tym secie ale później kontra z kapitalnej obrony i dwa asy Fornala zrobiły 3:1. I zaczął się polski koncert siatkarski. Brazylijczycy czasem się niesamowicie odgryzali, ale nasi im zaraz odpowiadali tak samo. Set pod kontrolą, niezagrożony. Co ciekawe, Nicola trzy swoje tuzy; - Leona, Śliwkę i Szalpuka trzymał w kwadracie więc są jeszcze potężne rezerwy. Warto było wstać przed 3.00. :joy:
Następny mecz z Francją.

Bez względu na wyniki z USA i Francją, jesteśmy już w finałach.

Polska - Francja.

SET 1.
6:14 - nasi zachowują się tak jakby pierwszy raz na boisku byli. A Francuzi blokują i rzucają asy. Grbić zdejmuje młodych, na boisku pojawiają się Śliwka i Bołądź oraz Szalpuk. 17:25. Początek seta to tragedia w naszym wykonaniu. Leon zdjęty, żeby sobie przypomniał po co jest się na boisku. Kilka dobrych akcji w końcówce to za mało.
Trzeba zapomnieć o tej partii i zaczynać odrabiać.

SET 2. 25:22.
Strata z wielkim trudem odrobiona. Zaczęliśmy nieźle i było 9:7, ale później znów dopadła chłopaków anemia. Leon psuł co mógł. Zrobiło się 12:14 i 17’:20. I znów Nicola dokonał gruntownej rotacji. Za Leona Śliwka, Szalpuk na zagrywce pociągnął serwisem, rozsierdził się Semeniuk i przy serwie Szalpuka, który walił jak młotem wyszliśmy na 22:20. To była świetna pięciopunkowa seria. Wreszcie obrony, ekwilibrystyka w wymianach, przytomność umysłu - tak wyglądała nasza końcówka.
Zakończył Semeniuk blokiem.

SET 3. 25:21.
Znowu trudny set dla naszych siatkarzy ale zwycięski Zmorą dla nas są francuskie bloki, w tym elemencie dziś są wyśmienici. Ale za to Polacy poprawili obronę, Leon wreszcie zaczął punktować i kopać serwisem, co dało nam kilka punktów.

SET 4. 25:18.
W tej odsłonie chłopaki włączyli polski tryb, a to oznacza, że nie ma mocnych. Francuzi, naprawdę dokonywali cudów zdobywając swe punkty ale przy tak grających Polakach tylko cudem można było zdobyć punkt. Zakończył Leon serwem przechodzącym, wywiązała się niesamowita wymiana, Francuz w ataku nie trafił.

Jako ciekawostkę podam, że Henno i Pothron grają w Plus Lidze. A ogóle nasi siatkarze mają często swych klubowych kolegów po drugiej stronie siatki. :grinning_face:

Jutro mecz z USA. Rzekłbym, że o pietruchę, ale liczą się punkty w rankingu. Amerykanie byli wiceliderami, ale zaskakująco przegrali z Bułgarią 1:3 a my swoim zwycięstwem wygryźliśmy ich z tej pozycji. Liderem jest Japonia, która wszystkie swe mecze wygrała. Ale to w finałowej fazie nie będzie miało znaczenia.

Na III miejscu jest Słowenia, która tak jak Polska doznała tylko dwóch porażek. Dziś, po słabym obustronnie meczu pokonała Turcję 3:1. Jeszcze słabsze, wręcz beznadziejne spotkanie odbyło się między Serbią a Niemcami, bałkaniarze wygrali 3:1.

Jutro siatkówkę oglądał będę w niemieckim Oberhausen u mojej córki, pojawię się tu wieczorem zdać wyniki. Nasi z USA grają o 3.00 czasu naszego więc spokojnie obejrzę już u siebie.

Polska - USA.
Mecz o punkty rankingowe i o honor. Ale w innym znaczeniu niż u polskich piłkarzy nożnych. :smiling_face_with_sunglasses: Obie ekipy wywalczyły sobie finał wcześniej.

SET 1. 25:20.
Szalone tempo, świetna siatkówka. Seta kończ6my efektownym blokiem. Bardzo dobrze serwowaliśmy i w tej odsłonie demonstrowaliśmy bardzo dobre przyjęcie. Wygraliśmy wszystkie serwisy jaknkesów atakiem, mieliśmy 4 punktowe bloki przy ich zagrywce. Oni żadnego. Dwa asy Leona już na 3:1.

SET 2. 25:21.
A było już 16:9. Ale Amerykanie też potrafią pokazać na czym polega piękno siatkówki i moc. W tym secie było sporo emocjonujących wymian ze świetnymi obronami jednych i drugich. Nadal trzymaliśmy jakość serwisową. Jednakowoż uważam, że trzeci set nie będzie formalnością. Trzeba walczyć.

SET 3. 25:19 :+1: :+1: :+1: :grinning_face:
Ale zaczęło się bardzo kiepsko dla nas. Początek seta należał do jednego zawodnika. Był nim Anderson, który wykonał serię nieprawdopodobnych zagrywek, 3 asy, jedna przechodząca, 2 druzgoty, po których jankesi mieli punktowe bloki. Zrobiło się 1:6, 2:7. I od tej pory Polacy pokazali swą moc. Krok po kroku, z niezwykłą konsekwencją doprowadzili do 15:14. I tego nie puścili choć Amerykanie naciskali niesamowicie. Do stanu 20:19 szło punkt za punkt i znów nastąpiła tradycyjna na tym turnieju polska końcówka. To było kilka galaktycznych obron z których szły atomowe kontry. Był też jeden niesamowity blok.

Wchodzimy do finałów z pozycji wicelidera. Kto będzie naszym przeciwnikiem w ćwierćfinale, nie wiem, ale już powinien się bać. :joy:
A to wszystko obserwował wyluzowany Nicola… Żeby nie uszy, to banana miałby dookoła głowy. :smiling_face_with_sunglasses:

Pozostałe wyniki:
Bułgaria - Francja - 0:3 - i Bułgarzy chyba nie wchodzą do finałów?
Ukraina - Niemcy - 3:0 - awans Ukrainy.
Chiny - Brazylia - 0:3 - Chińczycy jako gospodarz zagraja w finałach. (jako kelnerzy)
Brazylię Polacy wykopali ostatecznie z finałów. Francji też dzięki naszym chłopakom tam nie będzie.
USA były wiceliderem, ale nasi usadzili ich na 5 miejscu.

Na moje oko w ćwierćfinale możemy zagrać z Ukrainą.

Ćwierćfinałowy mecz Polska - Ukraina zacznie się o 13.30 czasu warszawskiego 30. 07. 2026.

Nie lubię pierwszych meczy po długiej przerwie…Nigdy nie wiadomo kto i jak zagra…

To samo dotyczy przeciwników. W tym, jednak wypadku, uważam, że lepiej stać się nie mogło. O wynik jestem spokojny. Dla Ukraińców to historyczny awans, ale dla nas to już bułeczka z masełkiem. Co prawda, męczyliśmy się z Ukrainą w pierwszej fazie, ale u nich był pierwszy skład a u nas przyszłość naszej siatkówki tylko z Olkiem Śliwka. Moim zdaniem, ten mecz będzie okazją do przetarcia i nabrania rytmu. Jesteśmy też najmniej zmęczona drużyną z tego turnieju ze względu na rotacje Nicoli. To oni nas się boją. Dodam, że, słuchając opinii zawodników innych drużyn, trenerów i dziennikarzy, to nie tylko Ukraińcy mają stracha. Jeden z tureckich siatkarzy powiedział, że dziś, żeby wygrać z Polską, to nie wie co by musiało się stać.
Przerwa nie będzie długa, nieco ponad tydzień i, o ile dobrze słyszałem, nasi już pojechali do Chin. Ufam Grbiciowi (nie potrzebuje psychologów do pomocy :joy:) na tyle, że ten czas zmarnowany nie będzie. Bałbym się Słoweńców, oni kilka razy mnie zaskoczyli swą grą ale mieli też słabe mecze. Dziś obejrzałem powtórkę wczorajszego ich spotkania z Serbią, które wygrali bez straty seta, grając bardzo przyzwoicie, a nawet i lepiej. Mają kapitalnego Mujanowicia, nie zdziwię się, że wyląduje w naszej Plus Lidze. :grinning_face: Wgrali z Niemcami grając piach tylko dlatego, że Niemcy grali piach z mułem.

Tak,to prawda.
Zwracam tylko uwagę na to że tu mecz jest jeden i albo do przodu albo…
Tu nie ma miejsca na kombinacje.
Faktycznie jednak,mamy wszystkie,absolutnie WSZYSTKIE atuty po swojej stronie.
Ukraińcy nie powinni mieć stracha.Powinni wyjść na luzie.Są wyżej od Francji i Brazylii.To i tak na granicy cudu.

W ekipie ukraińskiej oprócz dwóch, cała kadra, to Barkom Każany Lwów więc są bardzo zgrani. Grają od kilku lat w Plus Lidze i ich jedynym sukcesem jest, że z niej nie wylatują. Zawsze wywalczą oczko wyżej od strefy wylotowej. Trzeba przyznać i oni sami to mówią, że nauczyli się bardzo wiele przez ten czas. Grają polskim stylem, maja kilku bardzo dobrych siatkarzy, jak Tupszij czy Kowaliow albo Szczurow, doszedł jeden z lepszych przyjmujących na świecie Oleg Płotnicki. Trenuje ich Lozano. I to pozwoliło im na sukces w postaci awansu. Ale mają słabe rezerwy, grają stale tym samym składem.
Francja ma bardzo młody zespół, ze starej kadry bodajże trzech zostało i to nie ci wiodący, jak np Clevenot. Liderem jest “stary” Boyer i nadal gra zajebiście. Młody Henno gra w Plus Lidze, nie wiem, czemu brak jego brata, który też jest u nas? To przyszłościowy zespół. Nie wiem, czy dojdą tak daleko jak starsi koledzy, ale liczyć się będą.
Brazylia zaś, odwrotnie. Oni się chyba nie starzeją? Grają nadal pięknie, ale już tylko pięknie. Ciekawy jestem Italii, tam też nadchodzi młode pokolenie. Ale, jak na razie na finały szykuje się stary dobry skład w komplecie i będzie to niebezpieczne.
Mieszanka starych z młodymi wyniosła Słoweńców na 3 miejsce.
No coż, w finałach punktów nie będzie, albo wygrana albo odlot.

Pary ćwierćfinałowe:
Polska - Ukraina.
Japonia - Chiny.
Słowenia - Turcja.
Italia - USA.

Jak stawiasz, panie Jurek? :grinning_face:

1,1,1…I postawię nieco przekornie na US…Skoro panowie chińscy w tym biorą udział to znaczy że to w Chinach.Porażka systemu… :innocent: :wink:
To tak jakby Wigry Suwałki grały o Puchar Europy…Bo tam piękne jezioro jest… :persevering_face: