W jakich warunkach najgorszych nocowaliscie?

A ja bym chętnie w jakimś szałasiku się w lesie przespał.

Znałem kolesia, co w Szczytnej Śląskiej z moim szwagrem i ze mną bardzo się upodlił i gdzieś zgubił, że nie mogliśmy go znaleźć. Okazało się, że zbłądził na cmentarz i tam go zmogło. Ale gdy się obudził i rozejrzał, to tak zaczął uciekać, że nie zauważył strumyka obok tego cmentarza i wbiegł do niego. Tam wody było po pas. Tak to jest, jak człek wpadnie w panikę z byle powodu. :joy: :rofl:

No i pełno zbójców po lasach! :rofl:

A może to był roztargniony partyzant, co nie zauważył, że wojna się skończyła? :shushing_face:

Gdy poszedłem spać ok. 5. nad ranem, bo przez prawie całą noc pomagałem był lać beton.

Używanie betonu, to jest bardzo duża konsumpcja. Grzeszyłeś, kolego… :stuck_out_tongue:

Nie chwal sie
Dobrymi chęciami to???

Ha ha dokładnie!
Wielu by chciało a od chęci do czynu jak stąd do wieczności :stuck_out_tongue_winking_eye:

Znajdź mnie las w Holandii… :stuck_out_tongue:

Chyba dom w ktorym mieszkałam przez 2 i pol roku w Anglii :grin: niesamowite do czego czlowiek moze się przyzwyczaic :grin: w domu bylo 14 sypialni(to byl jakby biurowiec przerobiony na dom mieszkalny) i w tym czasie mieszkalam tam w 6 z nich. 1 z nich nie miala nawet okien :joy: wlasciwie to byla komorka pod schodami, ale troche wieksza niż ta w ktorej mieszkal Harry :stuck_out_tongue: inny pokoj mial okna, owszem, ale wychodzily one na wnętrze wspolnego pokoju. Raz obudzilam się i podloga sypialni byla zalana, bo obok byla wielka hala w ktorej przeciekał dach i woda splynela do mojej sypialni… aaaa tak wlasciwie to przez jakis czas spalam tam na kanapie w pokoju wspolnym i w ktoryms momencie spalo tam moze z 6 osob, a rano budzil mnie pies skaczacy mi na plecy. Przez te 2.5 roku tylko przez jakies 6 miesiecy nie dzielilam z nikim pokoju. Stare czasy… :stuck_out_tongue:
Jako podsumowanie wstawiam zdjecie zaslonki prysznicowej zainstalowanej przez moich wspanialych wspollokatorow.

Angielczycy ponoc wymyslili WC?

Wykopaliska świadczą, jednakowoż, że Angielczycy się spóźnili. Starożytni, co prawda nie wszyscy, zorganizowali sobie całkiem niezłe defekownie. :stuck_out_tongue:

WC (Wymyślili Co?)

Ja bym Wam powiedział o najlepszych warunkach do spania, ale spaniem tego nazwać żadną miarą nie można… :stuck_out_tongue: :innocent:

Co wymslili🤣
Na Gibraltarze to i pieczyste z malpy

Da się w tamtych sklepach kupić małpinę? :thinking:

Nawet w częściach. :rofl:

Sprawdzę, będe w Gibraltarze w kwietniu :slight_smile:

Kilkukrotnie zdarzało mi się biwakować pod chmurką i chociaż raz nawet oblazły mnie czerwone mrówki, to miło to wspominam. Na podłodze w akademiku również nie było najgorzej. Ogólnie nie jestem wybredny, jednak noc spędzona w małym fiacie dała mi się najbardziej we znaki z powodu braku miejsca i zagłówka. :wink:

Jaskinię św Michała sobie obejrzyj…
Zdjęcia zrób i potem zapodaj, będziemy zgadywać…
Do tego czasu zapomnimy…

Moze nie najgorsze ale najbardzuej niestosowne:
Na wykladzie. Nastepnym razem zrobilam mocną kawe i usiadlam bliżej. Nic nie pomoglo. Trzeci raz juz nie poszlam.
W pracy. Zdarzslo sie zdrzemnac niechcący w czasie dzieciecego lezakowania (zaciagniete rolety, myzyka relaksacyjna…)
W autobusie PKS - przez co przejechalam moj przystanek i byl klopot

A poza tym w roznych okolicznosciach. Jsk jedtem zmeczona zasypiam bez problemu. Dobrze wspominsm sen na stacji benzynowej gdzues w Niemczech, na trawniku w spiworku…