Warto zostać alkoholikiem?

Kiedyś uważałam, że warto zostać rentierem, ale się nie udało. Może teraz przekwalifikować się na alkoholika? Można dostać rentę w wys. 1870 zł. Niby nie dużo, ale bez pracy??? Za darmo? :sunglasses:

1 polubienie

Birac pod uwagę stan zdrowia (przynajmniej w teori) takiego osbnika, któremu przyznano rentę?
To ja wole z tego finansowania eutanazji nie korzystać.

2 polubienia

Ciekawe czemu tego swiadczenia nie wyplacaja w naturze :question::wine_glass:

Warto.

2 polubienia

Wolę tego nie komentować :sunglasses::crazy_face:

3 polubienia

Wielu z Tobą się zgodzi :slight_smile:

1 polubienie

Nie warto.
Choć niektórzy może przestaną sobie celowo ciało uszkadzać, by wyłudzić pieniądze? Serio taką rozmowę 2 lumpów usłyszałam kiedyś na przystanku.

Znałem gościa który miał taką rentę. Poza regularnym wpływem na konto i wizytą raz na 2 lata miał normalną pracę oczywiście jako rencista. I wyobraź sobie że jak go poznałem to już nie pił ale rentę mu przedłużają.

1 polubienie

Najpierw trzeba mieć na alkohol. Kiedyś mnie spytano na rozmowie o pracę czy piję (byłam tak sponiewierana harowaniem). Pomyślałam wtedy “za co?”

Trzeba bylo glosno powiedziec…

1 polubienie

Balam sie, ze odpowiedza “to juz pani sprawa” a ja im cos odpyskne w stylu “myslalam, ze szukacie towarzystwa do kieliszka” :frowning:

2 polubienia

Trzeba było odpowiedzieć że tak. wodę. Ale na jedzenie już brakuje.

3 polubienia

:scream: :joy:

Mechanizm obronny ZUSu. ZUS nie wypłaca świadczeń w naturze,
żeby rencista inwalidzki bez kończyny, ani były górnik z pylicą płuc nie domagali się od ubezpieczyciela nogi, ani płuc.
Ekwiwalent za utracenie zdolności do pracy musi wystarczyć.

Czy rzeczywiście za darmo :thinking:
Idąc takim tokiem myślenia, to ten inwalida bez nogi i były górnik z pylicą też dostają świadczenia za darmo :thinking:

Skąd w XXI wieku taka stygmatyzacja alkoholików? Alkoholizm jest chorobą. Tak, jak grypa, czy zapalenie płuc, które trzeba i można leczyć. Leczenie jest trudne, kompleksowe i długotrwałe. Nie każdy pacjent wychodzi całkowicie z choroby. Jest ich mniej niż 10% podejmujących leczenie, ale biorąc pod uwagę uleczalność inwalidów bez kończyn, to tych 10 na 100 jest sukcesem.

Ktoś był kiedykolwiek na spotkaniu osób uzależnionych? Poznał ich historię, problemy, dążenia? Ich codzienną walkę z samym sobą?
:thinking:

Każdy z nas ma jakieś uzależnienia, przyzwyczajenia i codzienne rytuały, bez których nie wyobraża sobie dnia. Papieros, poranna kawka, słodycze, wieczorne piwko, etc. Jasne, stosowanie tych “używek” nie powoduje takich skutków społecznych jak alkohol, ale mechanizm jest identyczny. Endorfina i serotonina.

Niech osoba, która nie wyobraża sobie rozpoczęcia dnia bez wypicia kubka aromatycznej kawy, zrobi eksperyment.
Jutro rano zamiast kawy będzie kubek wody.
Eksperyment prosty, a jednakowoż trudny w realizacji.
Szybko doświadczy się, że czegoś w organizmie brakuje - od lat pielęgnowanego poziomu “hormonów szczęścia”.

Nietrudno się domyślić, jakie dążenia będzie miała osoba, która wykazała wolę walki i poddała się eksperymentowi, rezygnując z porannej, aromatycznej kawy.
:coffee:

1 polubienie

Ja akurat herbatopij poranny, ale bywalo, ze zmienilabym to na kubek wody. Zeby moc bezkarnie zabic budzik i spac dalej…
A co do tych spotkan rroznych anonimowych grup wsparcia? Bo nie tylko alkoholicy takie maja?
Maja calkiem niezle wyniki, ale jakos w kulturze polskiej opornie to idzie.

Ale w spoleczenstwie gdzie psychiatry od psychologa nie odróżniają?
A dziecko z autyzmem to idiota?

Według powiedzonka tak:

Robota to głupota. Picie to jest życie.

A czy to nie jest tak, że renta alkoholowa to tylko potoczna nazwa renty z tytułu ogólnie utraty zdolności do pracy?

1 polubienie

Dokładnie. Tylko szkody zdrowaotn sa skutkiem naduzywania alkoholu lub jego pochodnych. Z punktu widzenia medycznego nie rozni się os np. spowodowanej praca w warumkach szkodliwych. Inna sprawa to spoleczny idbior tego zjawiska.
Alkoholizm moze poeodiwac tez niekoniecznie 100% utratę zdrowia i niezdolnosc do pracy.
Moze byc czesciowa i taki osobnik plci dowolnej może podjac prace w ograniczonym zakresie i na zasadach ogólnych. Oczywiscie ni mam na mysliczarnej strefy.
Niestry niespojne przepisy orzecznictwa o imedycyny pracy i zerowy przeplyw informacji o.syanie pacjenta powodue totalny balagan i pole do naduzyc.

1 polubienie

Pić trza umieć

1 polubienie

Trzeba miec za co a nie kazdy spi w pracy i mu za to placa.

Rany, przecież nie pisałam o inwalidach, czy górnikach, a o pijakach, pijących z własnej, nieprzymusowej woli.
Alkoholizm, podobnie, jak narkomania są uzależnieniami dokonanymi z wyboru, nie z wypadku.

1 polubienie