Wimbledon 2026

A w nim robi wszystko by przegrać.

Iga teraz ma…Ealę.I rachunek do wyrównania.
A skoro Eala to znaczy że ta wygrała już z M.Joint!

I przegrał…Jak piszą,zupełnie bez wiary przy ostatnich piłkach…

Eeh…, Majchrzaku młody, nie dla ciebie wimbledońskie przygody.

Ostatni set, to antytenis w wykonaniu Kamila. W IV już walił błędy ale nadrabiał dobrymi zagraniami. Poza tym marnował “:puste bramki” co było bardzo denerwujące.

No to dobrze że nie miałem okazji oglądać.
Pozostaje mi jeno w spokoju wygospodarować w pracy,czas na mecze…

Nic nie straciłeś. Ale za to nerwy masz oszczędzone.

Chciałem obejrzeć do końca mecz Katy McNally z Rybakina ale jestem w pracy…Inna sprawa ze tutaj się już chyba nic nie wydarzy…
6:1;3:2…Choć kto wie… :thinking:

Rybakina to wygrała bez problemów ze strony Katy MCNally. Więcej punktów jej dawała, niż Katy zdobyła swą grą. McNally była bardziej aktywna w II secie, ale Rybakina ja stopniowo wyciszyła. Jelena też tu nie pokazała tego, co naprawdę potrafi, ale, prawdę mówiąc to tak jest z nią od już od dłuższego czasu.

Czekam na Hubiego oglądając pojedynek Twojej “ulubienicy” Osaki z Kasatkiną.
Pierwszy set wygrywa Japonka 6:1 i nie musiała się zbytnio wysilać bo Kasatkina zademonstrowała bide z nędzą.
Co ta Daria wyprawia? Już w 1 gemie II seta daje się przełamać na czysto.
Osaka wygrywa 6:1 6:3.

A ja napawam się znów grą Novaka z Rinderknechtem. 7:5. I znów piękny tenis obu zawodników. 6:4 Zdrowie opuściło Djokovica i 1:6.- przestał biegać do piłek, a jak czasem dobiegł, to już słabo odgrywał. 7:6. Jednak Djokowic. Dziś pięknie grał 2 pierwsze sety. w III “odpoczął”, a potem pokazał kunszt, z tym, że rywal też grał niesamowicie. Całkiem różny mecz od Hubiego z Paulem.

Póki co Hubiemu kiepsko z Paulem idzie, w I secie 2:4 i nie zanosi się, ze będzie lepiej. 4:6. Jeśli ktoś w tym secie nie trafioł w boisko, to był to, właśnie Hubi. SET 2 - 4:4 - przeciętna gra. Jednak Hubi wyhurkaczył - 7:6
Cztery breki miał w przewagach Hubert i nie przełamał - 3:4. 5:5 - obaj cierpią. Wreszcie Hurkacz zagrał po ludzku. 7:5.

Hubi nadal gra przyzwoicie, nie ma autów ani siatek zbyt wiele i jest 5:2 w partii III. Serwuje Hubi… Bałem się, że przerżnie swoje podanie, bo knocił do 15:40, ale wyciągnął czterema punktami pod rząd. 6:2. BRAWO!!!. :clap:

Kasatkina dołuje od lat…

Hurkacz wygrywa z T.Paulem w 4 setach!!!
Mecz do wyrwania wszystkich włosów z głowy :upside_down_face:
Pozbierał się Hubert po pierwszym secie i z każda chwila było lepiej…To już kolejny liczący się zawodnik pokonany przez Polaka!
Brawo!

Ten mecz spowodował ból włosów moich. ( a zapuściłem je solidnie :face_with_tongue:).
Wątpiłem w Hubiego jeszcze w II secie, gdzie obaj męczyli się okrutnie, ale to Hubi wyprzedził Paula na pół kroku. Prawdę mówiąc, jeszcze w III secie ogarniały mnie watpliwości, ale już iskierka nadziei się zatliła. W ostatniej partii Hubert odpalił, do czego, absolutnie nie byłem przyzwyczajony i, myślę, że nie tylko ja.
Jest ok, gramy dalej.
A jutro Iga z Ealą, z którą zdążyła już wtopić w marnym stylu. Zatem udany rewanż, w co wierzę.

Dzisiejszego meczu Igi z Ealą komentował nie będę ponieważ nie mam do tego nastroju. Dowiedziałem się, że mój kolega został przedwczoraj w trybie pilnym zawieziony na onkologię w Maastricht i o 17 będę u niego.
Mecz oglądam, gdy wrócę może coś ty skomentuję.

6:7 dla Eali…

Tu nie ma co komentować bo wszystko już powiedziałem przy okazji poprzednich,dwóch spotkań.
Beznadziejnie monotonna i nieskuteczna gra Igi.
Nie pamiętam już kiedy ostatni raz widziałem Ige wygrywającą punkt uderzeniem wzdłuż linii :roll_eyes:Każda próba zmiany rytmu kończy się autem lub siatką.
Trudno się to ogląda.
Psychika w stanie tonącego statku…Jesteśmy o krok od sytuacji gdy publika,nawet ta najcierpliwsza na świecie czyli obecna,z Wimbledonu,może przestać Świątek lubić…
Mecz,mimo uporu Filipinki i całkiem dobrej,cierpliwej gry z jej strony,spokojnie do wygrania.
Obawiam się jednak że nie przez Igę…
Chyba że… :thinking:

Juąz 0:2 w drugim secie…
Eala teraz nakręcona i swobodna,robi co chce…A Iga gra jakby już ten mecz poddała…Tak nie jest ale tak to wygląda.

04 dla Eali…
A Iga nadaje się do szpitala.
To jest KOSZMAR.

1:4 i tu pewna uwaga.Paradoksalnie bowiem,Iga z pewnością lepiej dzisiaj serwuje od przeciwniczki.Niestety,niemal nic z tego nie wynika.
A powinno być tak jak w tym gemie…
Rybakina odpadła z E.Mertens!!! Pociecha? :thinking:

2:4…Dobry gem.Bez fajerwerków ale dobry…

I powiedz coś tu człowieku…Już 2 podwójne w tym gemie!!! Tego się nie da oglądać…
Tak nie gra w pełni zdrowy i normalnie dysponowany człowiek.
I strzał do pustej bramki oczywiście chybiony…Tylko tego brakowało.Bo wszystko inne w tym secie już było :face_with_bags_under_eyes:

Głupie decyzje Igi za chwilę skończą ten mecz…
No nie mogę nerwowo wytrzymać tych głupich decyzji :enraged_face:

Wystawiaj jej tak dalej :enraged_face:

Wielkie brawa dla Eali!
Gra ona taki"rumuński" tenis,oczywiście z pominięciem dawnej mistrzyni Halep…Ale jest ambitna,nie ma dla niej straconej piłki…Będę jednak zdziwiony jeśli nie odpadnie w następnej rundzie…
Na razie mamy urocze wzruszenie…
Filipińczycy rzadko mają okazje cieszyć się sukcesami sportowymi…No i jej głos…Miałaby u mnie etat w radiu!!! :innocent:
Jej rodzice w boxie przestali nagle wyglądać jak Yakuza…Wielka radość…
A mnie pozostaje chyba jedynie mieć nadziję że może w końcu przestanę czytać lawinowe BREDNIE nt.Igi,takie jak wczoraj.Pisane przez ludzi dla których parę impulsów czy korzystnych zwrotów to już"odrodzenie Igi" :angry:
I pisali o tym nawet tak doświadczeni obserwatorzy jak L.Sidor!!! Żenujące…A może swoiście rozumiana poprawność tego wymaga? :thinking:
Na dzisiaj nikt nie jest w stanie pomóc naszej zawodniczce.Przegrywa w meczach o stawkę,już nawet z tak przeciętnymi jak Eala…
Nikt tego nie widzi?
Nikt nie potrafi powiedzieć tego co aż wali po oczach???
Boją się?
Media scoorvione czym się tylko da,nie powinny się bać…
Jedyni którzy się nie boją to bydło hejterskie która będzie miało dzisiaj swoje święto…

Porażki są wpisane w sport,o czym przy okazji Igi,piszę od 6 lat.Niech sobie etatowi złośliwcy sprawdzą jeśli już ich łapy"świerzbią"
Ale to nie jest,po raz kolejny,zwykła porażka!!!
Nasz skarb narodowy stoi na skraju przepaści. Doświadcza niemocy niczym John Wayne bez amunicji…
I nie mam jakoś sił się cieszyć że wczorajszym idiotom,powinien język w gębie stać się kneblem!

Z ważniejszych mamy dalej Kostiuk i Paolini…Ale UWAGA na Ashlyn Krueger! Idzie jak burza!

Widziałem tylko I set. Naliczyłem w nim 3 pudła w otwarty kort. To się zdarza najlepszym. Ale zastanawia mnie jej bezmyślność w grze, przecież to poza kortem bardzo inteligentna osoba. Ona w ogóle nie wyciąga wniosków z tego co się dzieje, z niewłaściwych zagrań z tępym uporem powtarzając to samo. Przykro to stwierdzić ale Iga jest na równi pochyłej. I ratunku nie widać.

Za kilkanaście minut Hubert Hurkacz…
Ostatni,polski akcent w singlu…Bo w deblu miała grać dzisiaj jeszcze K.Piter…

W miedzyczasie,Muchova chyba właśnie kończy z Krejcikovą…3 meczbole…
Wystarczył jeden :innocent:
Wszedłem na końcówkę,gem do zera ale mecz chyba był zacięty!
Czeszki wyraznie złapały drugi oddech na tym turnieju!
Brawo!

*Muchova:“You know it’s obvious…Tenis is up and down…”
No nikt chyba tego tak wprost dotąd nie powiedział…Tenis to wzloty i upadki.To oczywiste…
Tyle że my chyba nigdy nie przyzwyczaimy się do porażek Igi… :thinking:

Zaczęli.
Komentujący są pewni że będą same tie breaki :laughing:
Na razie Hubert knoci przy swoim serwie…
Ale wyciągnął to po mistrzowsku! Jeden serw miał na liczniku 143 mile na godzinę!!! :star_struck:

2:0 dla Polaka.Hubert robi to czego nie robiła Iga.Zmienia uderzenia.Z forhendu na bekhend a Niemiec sie gubił…Dobry początek.
I bezproblemowe 3:0.
Komentujący przypominają że poprzednie zwyciestwo nad T.Paulem to już prawdziwa ekstraklasa na trawie!
3:1
Po walce ale jest 4:1.Oby tak dalej.
4:2…
5:2…Ten gem trwał dokładnie minutę :star_struck:
5:3 i Niemiec chyba się wstrzelił…
6:3…Gem i set dla Hurkacza…I UWAGA!!! 86% pierwszego serwisu!!! To jest na granicy rekordu naszych czasów.Ostatnich lat.

Nikogo to nie interesuje…Ok.
Podam tylko że Hubert wygrał tiebreaka i jest obecnie 2:0

I spadam tam gdzie aż się kotłuje od emocji

Mnie jak zawsze interesuje ale, są czasem sprawy ważniejsze.

Np.“słabo dzisiaj z pytaniami”.